reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Zazdroszczę tego nie ze po prostu same z siebie nie możecie spać [emoji14] ja co godzinę pobudka bo synek się budził. Mimo to już się wyspał. Głowa mnie boli i oczy mnie szczypią ze zmęczenia :/ a promocję na 5. 10. 15 widziałam, strasznie mnie kusi :D
Mnie wieczorem zaczęło kusić ale jakoś nie mogłam dobrać do darmowej wysyłki. O 3 patrzę w tel a tam koleżanka pisze, że jakbym coś zamawiała i do przesyłki brakowało to spodnie dla dziecka jej wziąć. Więc kupiłam [emoji23]
 
Nie.... ja planuje inna sesje... jak trzeci syn bedzie chodzil....ubieram sie w suknie ślubna.. mąż w garnitur i robimy sesje poslubna ~ rodzinną na ktorąśtam rocznice ślubu z dziecmi z duza iloscia balonów :)
U nas by taka sesja nie przeszła. Ja sukni już nie mam A M się nie mieści w garnitur [emoji12] o ile marynarka jeszcze ujdzie to w portkach wygląda jak ściśnięty salseson. Ale jemu to dobrze zrobiło bo był za chudy.
 
Ka30sia, mimi00 kurde to wy macie lepsze wyniki z tą wagą niż ja chociaż troszkę schudlyscie. Ja na początku ciąży wazylam 53 kg później schudłam do 51 [emoji53]. Potem miałam obsesję codziennie się wazylam i jak waga pokazała niewielki spadek to już miałam schizy że dziecko nie rośnie. Przez te moje 4kg na plusie mam zawsze strach przed wizytą u gina o wagę małego [emoji53]. 20 lipca będę wiedziała ile waży teraz i już się stresuje bo naczytalam się o hipotrofi [emoji53].
Nie zamartwiaj się na pewno Maleństwo rośnie zdrowo. Moja gin twierdzi że można nic nie przytyć i urodzić zdrowego bobasa. A 4kg to już coś.
 
Nie zamartwiaj się na pewno Maleństwo rośnie zdrowo. Moja gin twierdzi że można nic nie przytyć i urodzić zdrowego bobasa. A 4kg to już coś.
Widziałam małego wczoraj. Gin nawet pokazał mi gdzie z waga jest na siatce centylowej. Idealnie w połowie czyli jest dobrze. A jak zaczęłam mówić o hipotrofi przy mojej wadze to zaczął się śmiać ale tak serdecznie że nic takiego się nie dzieje[emoji4]. Nawet nie ma podstaw do hipotrofi A moja waga no cóż jest mała ale dziecko przybiera jak trzeba to czym tu się zamartwiac.
 
A ja wczoraj na mega wkurzeniu. Z mężem się pokłóciłam. Poszłam spać po północy z bólem głowy, ubudzilam się Ale nadal głową boli. Oczywiście wg niego do abym teraz ogon podkulila i ju Nic nie pisała. Ze on mnie wspierać nie zamierza. To mu powiedziałam z przekąsem ze zajebisrym jest mężem i miło ze zawsze mogłam na niego liczyć. Jakikolwiek mam większy problem to mi mowi ze "moje problemy są bez sensu i on nie będzie tego popierać"
Jestem taka zawiedziona jego zachowaniem. Czuje się sama. A na dokładkę jak już zaczęliśmy się kłócić to ze "taka ze mnie pani domu, czysciuszka a pierdolnik jest". Może super czysto nie ma Ale względny porządek staram się mieć a ten do mnie z takim tekstem. Jak zaczęłam mu mówić ze sam większość tego pierdzielniku robi jak wraca z pracy (już krzyczałam- dziecko zaczęło płakać bo nigdy nas w takim stanie nie widziało, to usłyszałam ze mam się zamknąć bo dziecko strasze) No to wyszłam z domu z informacją ze w tym momencie to ja już oczekuję przeprosin. Jak wróciłam była 23 to on spał. Ale nadal jestem wkurzona
 
A ja jestem w szpitalu od wczoraj . Po 23 poszłam do łazienki a tam żywa krew więc pojechałam na ip. Na szczęście z dzieckiem jest dobrze. Szyjka twarda i zamknięta 35mm. Krwawienie ustalo. Zostawili mnie na obserwacji do soboty.
Dopiero doczytałam,że Ty w szpitalu. Przykro mi. Dobrze że z bobaskiem wszystko dobrze i szyjka ok. Trzymaj się i odpoczywaj.
 
Pierwsza diagnoza że powodem może być acard I byle otarcie czy pęknięcie żyłki może wyglądać jak krwotok. Jeszcze czekam na wyniki badań ktore mają dac obraz czy coś w moim organizmie się nie dzieje.


Ja też biorę acard 75 :eek:
Boziu uwazaj na siebie.
Nie przeciążyłaś się ? Dzwigałaś ?
Dużo chodziłas ?
Mój lekarz kazał mi właśnie uważać ze względu na acard.
Mówił że w upały mam minimalizować czynności A już na pewno dźwiganie etc.
Masz już Dzieci?
Zastanawiam się jak przy Dzieciach to możliwe.
Spokojnie sobie leż. Niech obserwują.
Cieszę się, że nie ma zagrożenia i rozwiał Twoje wcześniejsze obawy.
Fajnie, że Dzidzia zdrowo rośnie :-D
 
reklama
A ja wczoraj na mega wkurzeniu. Z mężem się pokłóciłam. Poszłam spać po północy z bólem głowy, ubudzilam się Ale nadal głową boli. Oczywiście wg niego do abym teraz ogon podkulila i ju Nic nie pisała. Ze on mnie wspierać nie zamierza. To mu powiedziałam z przekąsem ze zajebisrym jest mężem i miło ze zawsze mogłam na niego liczyć. Jakikolwiek mam większy problem to mi mowi ze "moje problemy są bez sensu i on nie będzie tego popierać"
Jestem taka zawiedziona jego zachowaniem. Czuje się sama. A na dokładkę jak już zaczęliśmy się kłócić to ze "taka ze mnie pani domu, czysciuszka a pierdolnik jest". Może super czysto nie ma Ale względny porządek staram się mieć a ten do mnie z takim tekstem. Jak zaczęłam mu mówić ze sam większość tego pierdzielniku robi jak wraca z pracy (już krzyczałam- dziecko zaczęło płakać bo nigdy nas w takim stanie nie widziało, to usłyszałam ze mam się zamknąć bo dziecko strasze) No to wyszłam z domu z informacją ze w tym momencie to ja już oczekuję przeprosin. Jak wróciłam była 23 to on spał. Ale nadal jestem wkurzona


:hmm:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry