reklama

Październikowe mamy 2021

reklama
Cześć Dziewczyny!
Mam nadzieję, że mogę dołączyć? Od kilku dni czytam Wasze wpisy.. Tydzień temu zrobiłam test i wyszly 2 kreseczki, mamy 2 córki 6 i 3. O to Malenstwo staraliśmy się ponad pół roku, ale nic nie wychodziło, w październiku była ciąża biochemiczna, okazało się że młodsza córka choruje i od grudnia zakończyliśmy starania 😉 w styczniu wszystko dzidziusiowe sprzedaliśmy lub oddaliśmy, a tu taka niespodzianka 😁 nadal nie umiem uwierzyć.. We wtorek mam wizytę, a termin porodu wychodzi na 22.10
Kurna następna z 22 października. Jak zaczniemy rodzić to coś czuję że fotki bobasow będą lecieć hurtem 😂
 
Cześć Dziewczyny!
Mam nadzieję, że mogę dołączyć? Od kilku dni czytam Wasze wpisy.. Tydzień temu zrobiłam test i wyszly 2 kreseczki, mamy 2 córki 6 i 3. O to Malenstwo staraliśmy się ponad pół roku, ale nic nie wychodziło, w październiku była ciąża biochemiczna, okazało się że młodsza córka choruje i od grudnia zakończyliśmy starania 😉 w styczniu wszystko dzidziusiowe sprzedaliśmy lub oddaliśmy, a tu taka niespodzianka 😁 nadal nie umiem uwierzyć.. We wtorek mam wizytę, a termin porodu wychodzi na 22.10
Gratulacje 😁😁 u mnie starania były od września i nic nie wychodziło i nagle w tym miesiacu w końcu się udało ale u mnie to wszystkie rzeczy zachowane ☺️
 
Od 6 rano piękę i gotuje ale znając mnie o 20 już będę w łóżku. Bo tak to wygląda u mnie od rana pełna energii a pod wieczór nie nadaje się do niczego . Najgorsze w tym wszystkim jest to że mam ochotę na % nawet wódkę bym wypiła 😱 a ogólnie to ja jestem anty alkoholowa . Śnią mi się po nocach drinki i imprezy. 😃😃😃
Mi to się śnią bliźniaki, hahaha :D dzisiaj znowu miałam taki sen... :O aż strach pomyśleć co oznacza. Niby pomyślność i zastrzyk finansowy, hihi.
 
To my się staraliśmy ponad rok, mnóstwo leków było potrzebnych żeby wyregulować hormony i przywrócić owulację.
Weekend spędzamy u teścia, myślałam że przekażemy już dobre nowiny ale jednak czekamy aż będzie serduszko. Zrobiliśmy sobie spacer, ugotowaliśmy obiad i padam, muszę odpocząć bo czuję całe podbrzusze. A babcia faworki wymyśliła i trzeba będzie zaraz iść pomóc, więc zbieram siły :P
 
reklama
Ja od wczorajszego wieczora mam plamienia, choć zawsze mówiłam że nie będę chodzić to dziś poszłam na betę, wynik dość niski bo 51, w poniedziałek jakimś cudem udało mi się dostać wizytę u gina, rano skocze jeszcze na powtórkę bety i zobaczymy ale mam złe przeczucia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry