Anulka4247
Fanka BB :)
Przynajmniej mam super wyniki, hemoglobina mi na 13.1 wzrosła, a trzy miesiące temu była 11.1. I to samą dietą, bo żelaza nie biorę. Łykałam tylko femibion, i tam było, ale już ponad miesiąc go nie biorę.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
O to opowiadaj co jadłaś!Przynajmniej mam super wyniki, hemoglobina mi na 13.1 wzrosła, a trzy miesiące temu była 11.1. I to samą dietą, bo żelaza nie biorę. Łykałam tylko femibion, i tam było, ale już ponad miesiąc go nie biorę.
Ja będę miec podział mózgu między szkolna wiedzę 6klasistki a agu aga brum brum itdJa męża wysłałam, żeby wniosek o ten dodatek osłonowy złożył, no i przyszła nam dzisiaj odpowiedź, że już w styczniu składaliśmy, w ogóle tego nie pamiętamnie pocieszę Was, po porodzie ruchy będą szybsze, ale mózg niestety niekoniecznie
![]()
Byłam u dietetyczki właśnie po tym jak mi spadła wtedy ta hemoglobina i dała różne wskazówki. Ogólnie to jem dość dużo węglowodanów - chleb żytni na zakwasie (sama piekę), płatki owsiane, żytnie, otręby pszenne, żytnie itd. Kasze różne. Pestki - dynia, len, słonecznik. Dużo suszonych owoców morele, daktyle itd. Zazwyczaj z jogurtami to jem. No i mięso - wołowina, wieprzowina, indyk (udziec) i cielęcina jak się uda kupić bo nigdzie nie maO to opowiadaj co jadłaś!![]()
Ty masz teraz 32tyg?Byłam u dietetyczki właśnie po tym jak mi spadła wtedy ta hemoglobina i dała różne wskazówki. Ogólnie to jem dość dużo węglowodanów - chleb żytni na zakwasie (sama piekę), płatki owsiane, żytnie, otręby pszenne, żytnie itd. Kasze różne. Pestki - dynia, len, słonecznik. Dużo suszonych owoców morele, daktyle itd. Zazwyczaj z jogurtami to jem. No i mięso - wołowina, wieprzowina, indyk (udziec) i cielęcina jak się uda kupić bo nigdzie nie ma. Dużo warzyw też, sałatki jakieś z zielonych typu rukola, szpinak itd. Do sałatek olej lniany.
Nigdy się tak zdrowo nie odżywiałam jak w tej ciąży, chociaż źle też nie było przed![]()
Ja to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będąno to samo to, że mąż będzie miesiąc to już supermój 2 tygodnie będzie i przez to teraz nie może sobie na wolne pozwolić, tylko pojedyncze dni bierze. Ja też wolę się sama noworodkiem zajmować, ale fajnie jak ktoś podrzuci jedzenie czy pomoże czasem posprzątać, no szczególnie jak trzeba dwójkę maluchów ogarnąć.
31 tydzieńTy masz teraz 32tyg?
No najlepiej jakby się zapytali pierw czy chcesz pomocy i czy mogą wpaść. Bo to męczące takie nawiedziny.Ja to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będą![]()
Też się tego boję. Już wspominała szwagierka, że jak przyjedzie na pepkowe to może trochę zostanie. Ale ona jest akurat spoko dziewczyna i na pewno będzie pomocna a jednocześnie nie ma dzieci to oszczędzi mi niechcianych radJa to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będą![]()