• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2022

reklama
O to opowiadaj co jadłaś! :)
Byłam u dietetyczki właśnie po tym jak mi spadła wtedy ta hemoglobina i dała różne wskazówki. Ogólnie to jem dość dużo węglowodanów - chleb żytni na zakwasie (sama piekę), płatki owsiane, żytnie, otręby pszenne, żytnie itd. Kasze różne. Pestki - dynia, len, słonecznik. Dużo suszonych owoców morele, daktyle itd. Zazwyczaj z jogurtami to jem. No i mięso - wołowina, wieprzowina, indyk (udziec) i cielęcina jak się uda kupić bo nigdzie nie ma :). Dużo warzyw też, sałatki jakieś z zielonych typu rukola, szpinak itd. Do sałatek olej lniany.
Nigdy się tak zdrowo nie odżywiałam jak w tej ciąży, chociaż źle też nie było przed :)
 
Byłam u dietetyczki właśnie po tym jak mi spadła wtedy ta hemoglobina i dała różne wskazówki. Ogólnie to jem dość dużo węglowodanów - chleb żytni na zakwasie (sama piekę), płatki owsiane, żytnie, otręby pszenne, żytnie itd. Kasze różne. Pestki - dynia, len, słonecznik. Dużo suszonych owoców morele, daktyle itd. Zazwyczaj z jogurtami to jem. No i mięso - wołowina, wieprzowina, indyk (udziec) i cielęcina jak się uda kupić bo nigdzie nie ma :). Dużo warzyw też, sałatki jakieś z zielonych typu rukola, szpinak itd. Do sałatek olej lniany.
Nigdy się tak zdrowo nie odżywiałam jak w tej ciąży, chociaż źle też nie było przed :)
Ty masz teraz 32tyg?
 
no to samo to, że mąż będzie miesiąc to już super 🙂 mój 2 tygodnie będzie i przez to teraz nie może sobie na wolne pozwolić, tylko pojedyncze dni bierze. Ja też wolę się sama noworodkiem zajmować, ale fajnie jak ktoś podrzuci jedzenie czy pomoże czasem posprzątać, no szczególnie jak trzeba dwójkę maluchów ogarnąć.
Ja to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będą :D
 
Ja to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będą :D
No najlepiej jakby się zapytali pierw czy chcesz pomocy i czy mogą wpaść. Bo to męczące takie nawiedziny.
 
reklama
Ja to się boję, że mi się wszyscy zwalą do domu po porodzie pomagać - mama, teściowa, szwagierka. Już się zastanawiam jak wyganiać dyplomatycznie. Jak miałam poronienie w zeszłym roku, wróciłam ze szpitala, i na serio nic mi nie było, jeden dzień poleżałam a na drugi już byłam zupełnie sprawna. A tu patrzę drugiego dnia przyjeżdża szwagierka z teściową i mówi, że musi mama u nas zostać kilka dni.... bo coś tam, ma wyjazd na wakacje i od nas bliżej na lotnisko. Czuje, że teraz też tak będzie, że mimo że powiem, żeby nikt nie przyjeżdzał to wszyscy będą :D
Też się tego boję. Już wspominała szwagierka, że jak przyjedzie na pepkowe to może trochę zostanie. Ale ona jest akurat spoko dziewczyna i na pewno będzie pomocna a jednocześnie nie ma dzieci to oszczędzi mi niechcianych rad :D bardziej boję się teściowej i mojej mamy 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry