Tinulka
Moderator
Mam dokładnie tak samo, niby sobie tłumacze że tylko spokój mnie ratuję, ale rzeczywistość to inna sprawamusimy dać radę, na nic nie mamy wpływu, a stres tylko wpływa na dzidzie… tak staram się uspokajaćale wiadomo ze g…… to daje
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mam dokładnie tak samo, niby sobie tłumacze że tylko spokój mnie ratuję, ale rzeczywistość to inna sprawamusimy dać radę, na nic nie mamy wpływu, a stres tylko wpływa na dzidzie… tak staram się uspokajaćale wiadomo ze g…… to daje
Dziewczyny jak śpicie? U mnie jest tragedia, śpię ciągiem 2 góra 3h i zaczynam się budzić co 0,5-1h, zmuszam się żeby przysypiać dalej ale po 5-6 takiego przerywanego snu już dalej nie mogę. W efekcie całe dnie jestem zmęczona a w nocy znowu to samo...
Ja też tak średnio śpię, niby się wysypiam, ale wiercę się strasznie i przebudzam, co mi się wcześniej nie zdarzało. Dziś np pobudka o 7 już mimo że do pracy nie idę, i tak do teraz się przekręcała w łóżku, pod sypiałam na parę min i pobudka. Też myślę że to jednak trochę że stresu.Ja mam to samo, przebudzeniu się w nocy, może bardziej ostatnio co 3 h niż co 1,5, ale jednak. Tak sobie myślałam, że u mnie to legendarne zmęczenie w ciąży na razie nie występuje, chyba że z braku snu. Zakladam, że u mnie to trochę wina stresu. A troche, ze różnie to bywa w ciazach.
Ja mam akurat tą drugą mutację, która ponoć ma większe znaczenie kliniczne, ale za to w heter. Do tego mam PAI, więc klasyczne combo. Biorę mieszany kwas foliowy i clexane,ale włączony dopiero tydzień temu. W środę mam wizytę spr czy serduszko dalej jest...Ja o dziwo mimo stresów i czujnego snu z zeszłego tygodnia, w weekend spałam jak zabitaWczoraj sprawdziłam wyniki genetyczne i oto jest: Wykazano obecność mutacji A1298C w obu allelach genu MTHFR w układzie homozygotycznym (Nie wykazano obecności mutacji C677T ). Skontaktowałam się z lekarką, zwiększyła mi dawke luteiny, dodała acard i actifolin. Dziewczyny czy , któraś ma akurat tą mutację? ja straciłam 2 ciąże mimo młodego wieku i zdrowia jak koń więc szukałam głebiej przyczyn
Rozumiem was dziewczyny i też tak sobie tłumaczę, mam wizytę dopiero w środę a dziś już gorzej spałamMam dokładnie tak samo, niby sobie tłumacze że tylko spokój mnie ratuję, ale rzeczywistość to inna sprawa![]()
Cześć, ja też mam 38 lat, 4-latka, dwie straty i teraz kolejna ciąża, sama mam pełno obaw, ale ten mały cud w brzuchu dodaje mi skrzydeł, nie martw się na zapas, będzie dobrze, a jeśli będziesz potrzebowała pogadać, to tu znajdziemy najlepszy klub wsparcia. Gratulacje!!Cześć, mam 38 lat, 11 latka i po długich staraniach 2 kreski na teście.. Wizyta 5 marca.
Musze się wygadać, otóż, chciałam zajść w ciążę, chciałam drugie dziecko. Gdy zobaczyłam 2 kreski wpadłam w panikę. Przecież mam 38 lat, mój organizm nie jest już aż tak młody, czy dam sobie radę, różne powikłania, poród. Mam napady lękowe czy nic mi się niestanie itp. Płaczę wieczorami żeby nikt nie widział...
Ja śpię jak kamień, jak syn mnie w nocy wola, to nim ogarnę o co chodzi to on się rozbudza. Rano wstaje nieprzytomna, szczególnie dziś, miał dwa tygodnie ferii i trochę posłaliśmy a dziś już o 8:30 byliśmy u logopedy i po odrazu do przedszkola.Dziewczyny jak śpicie? U mnie jest tragedia, śpię ciągiem 2 góra 3h i zaczynam się budzić co 0,5-1h, zmuszam się żeby przysypiać dalej ale po 5-6 takiego przerywanego snu już dalej nie mogę. W efekcie całe dnie jestem zmęczona a w nocy znowu to samo...
Ja o dziwo mimo stresów i czujnego snu z zeszłego tygodnia, w weekend spałam jak zabitaWczoraj sprawdziłam wyniki genetyczne i oto jest: Wykazano obecność mutacji A1298C w obu allelach genu MTHFR w układzie homozygotycznym (Nie wykazano obecności mutacji C677T ). Skontaktowałam się z lekarką, zwiększyła mi dawke luteiny, dodała acard i actifolin. Dziewczyny czy , któraś ma akurat tą mutację? ja straciłam 2 ciąże mimo młodego wieku i zdrowia jak koń więc szukałam głebiej przyczyn
@ewelen398 ja mam MTHFR i Pai-1 są różne opinie o tych mutacjach. Ja testy zrobiłam po drugim poronieniu, a pierwsza ciąża bez żadnych problemów ( z zajściem).Część dziewczyny, czy mogę dołączyć? Dzisiaj rano test, ale z drugiego moczu pozytywny. Jestem już mamą 7 latki i 5 latka. To będzie 3 dziecko na pokładzie. 2 cykl starań okazał się owocny. Lekarza mam na 28.02. nie ukrywam stres i niepokój co to będzie jest. Ciekawe jak mąż zareaguje na walentynkęzawsze mam taki cień cienia. Nie zdziwiło mnie to że taka blada kreska. Powtórzę jutro z 1 moczu.
Hmm z tego, co wyczytałam to w homozygocie czyli moi oboje rodzice przekazali mi uszkodzony gen? Zgadzałoby się to właściwie mój Tata leczy się kardiologicznie, ma gęstą krew itp a jego ojciec zmarł nagle na zakrzep serca, z kolei Moja Mama niby bez zadnych objawow ale jej Mama a moja Babcia ma silną zakrzepicie i żylaki od lat młodzieńczych - ehh genów nie wydłubieszJa też tak średnio śpię, niby się wysypiam, ale wiercę się strasznie i przebudzam, co mi się wcześniej nie zdarzało. Dziś np pobudka o 7 już mimo że do pracy nie idę, i tak do teraz się przekręcała w łóżku, pod sypiałam na parę min i pobudka. Też myślę że to jednak trochę że stresu.
Ja mam akurat tą drugą mutację, która ponoć ma większe znaczenie kliniczne, ale za to w heter. Do tego mam PAI, więc klasyczne combo. Biorę mieszany kwas foliowy i clexane,ale włączony dopiero tydzień temu. W środę mam wizytę spr czy serduszko dalej jest...
Wiem, że łatwo się pisze, ale stres w niczym nie pomoże. A co do plamień i kłucia jajników to mnie się zaczyna wydawać, że to właśnie ze stresu. Też wczoraj miałam a miałam stresujący czas a dzisiaj już ok i oby tak zostało.Jezu dziewczyny padnę dzisiaj na zawał … mam o 14 wizytę i normalnie już mi żołądek skręca od stresu … stresuje się bo wczoraj dostałam plamienia .. na szczęście brązowe i skąpe .. do tego kłują mnie jajniki albo sobie już wkręcam … ostatnio na usg byłam za wcześnie i nie było nawet pęcherzyka wiec cholernie się boje przed wizyta .. czy wszystko ok
Właśnie ten spokój jest teraz najważniejszy. Tego nam wszystkim życzęRozumiem was dziewczyny i też tak sobie tłumaczę, mam wizytę dopiero w środę a dziś już gorzej spałam![]()
Przestań ! Popatrz na Rozenkowa, teraz ma chyba 43 lata to jakieś 41 miała jak urodziła 3 synka, ma się dobrze, jest przeszesliwa, głowa do góry!Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia, mam nadzieję że te głupie myśli i niepewność minie. Bo jeszcze tak źle psychicznie się nie czułam.
Wow, super skoro tak !Cześć dziewczyny, można jeszcze się przyłączyć?
Jestem mamą 3latka, który pojawił się podczas 7 letniej przygody z in vitro. Bardo chciałam, by miał rodzeństwo, ale nie wychodziło. Jeszcze grudniu ostatni transfer i nic. A w styczniunaturalna ciąża. A ja już przestałam wierzyć, ze z sexu mogą by być
. No w każdym razie termin tak mniej więcej 10 października.