reklama

Październikowe skarby :)

Witam,

U nas okropnie wieje. Moja mama dzis opowiadala, ze jak wyszla z nia na spacer, to musiala ja gonic, bo ja zwiewalo, a jak z psem wychodze, to nie spuszczam go ze smyczy - sa takie miejsca gdzie unosi mi go z ziemi ::)

Ja naszczescie juz koncze rok akademicki... zaczyna mi sie sesja ::), ale juz przynajmniej nie bede siedziec od rana do wieczora na uczelni, tylko spokojnie poucze sie w domku. Rafal na dwa tygodnie wolnego - bedzie nadrabial zaleglosci w zajmowaniu sie Sonia.
Do tego jutro ide do pracy - taka dorywcza, juto sie okarze czy warunki mi sie spodobaja.

Ania wyobrazam sobie Damiana. Sonia zawsze jak moja tata sie psikal, przychodzila i podnosila jedna raczke, pozniej druga, teraz nie ma mojego taty i zawsze do mnie leci (oczywiscie nikt jej naprawde nie psika), ale pozniej idzie z rekami troche odsunietymi od tlowia i pociaga nosem ;)

A Damian z Twoich opowiesci staje sie malym rozrabiaka - u nas naszczescie sie uspokoilo, moja mama nawet stwierdzila, ze jest duzo spokojniejsza - mam nadzieje, ze to nie cisza przed burza ::)

Pozdrawiam,
 
reklama
Sandra ja jak gadam z matkami to mi sie wydaje że Damian to wcielony diabeł wszędzie go pelno wszystko musi dotknąć , zobaczyć , coś zmajstrować....każdy w rodzinie mówi o ni że to urwis i wszystko broi.....hehe ale go kochaja i przede wszystkim chyba za to ;D.
ja juz się do tego przyzwyczaiłam.....
 
czesc,
moj tez jest cholernik ale slodziutki.
Mysle ze wlasnie tak sie rozpuszcza dzieci ale trudno. W sobote mialam gosci i ze wszyscy siedzieli w stolowym pokoju a kuchanie mamy otwarta to syn postanowil ze fajnie bedzie otwierac zamrazalnik zeby wszyscy widzieli ze on umie.
Proszenie i grozenia nie pomoglo wszyscy patrzyli jak na rozwydrzonego bachora a ja za kare zamknelam go w pokoiku i jak po pol minuty otworzylam drzwi to sie do mnie usmiechnal i lukiem polecial do kuchni otwierac zamrazalnik.
Wymieklam, a niech sobie myslal ze rozwydrzeniec, ups... :))

Pozdrowionka
Monika
 
Witam,

Sonia psocit to potrafi, do grzeczynych to nie nalezy, ale juz spokojniej, bardziej slucha, czasem zastanowi sie zanim zacznie broic. Np u mojej babci stanie przed szafkami, patrzy na nie, patrzy, widac, ze raczki ja swedza - jak nikt nic nie powie, to szafki otwarte i zawartosc jest na podlodze ::)

Pozdrawiam,
 
DZIEWCZYNKI ! UWIELBIAM WAS CZYTAĆ :D :laugh: ZAWSZE SIĘ TAK UŚMIEJĘ :D :laugh:
Z POCZYNAŃ WASZYCH DZIECIACZKÓW ;)

MOJA NIKOLA GRZECZNOŚCIĄ RÓWNIEŻ NIE GRZESZY , ALE ROBI PRZY TYM TAKIE MINKI I JEST TAKA SŁODKA ,ŻE JEJ NIEDOCIĄGNIĘCIA W ZACHOWANIU MIGIEM IDĄ W NIEPAMIĘĆ.

JEDNAK JEST PEWNA RZECZ , KTÓRA OD ZESZŁEJ SOBOTY NIE DAJE MI SPOKOJU.
OTÓŻ OD PEWNEGO CZASU ZAUWAŻYŁAM ,ŻE MOJA CÓRKA JEST CHCIWA - SWOJEGO NIE DA I KONIEC !
NA PODWÓRKU POD BLOKIEM MOJEJ MAMY RZADNO DZIECKO NIE MOGŁO TKNĄĆ JEJ ROWERKA , NAWET JEŚLI ONA BAWIŁA SIĘ W PIASKOWNICY.
ALE NAJGORSZE BYŁO PRZED NAMI !
W SOBOTĘ ODWIEDZIŁA NAS MOJA KOLEŻANKA Z CÓRKĄ (O MIESIĄC STARSZĄ MAJĄ ), SŁUCHAJCIE , NIKOLA ODSTAWIŁA TAKĄ HISTERIĘ ,ŻE SZOK ! MAJA NIE MOGŁA NAWET POTRZYMAĆ BYLE JAKIEJ ZABAWKI , NA MOJE PROŚBY I TŁUMACZENIA NIKOLA REAGOWAŁA PŁACZEM I ZŁOŚCIĄ - NIE POZNAWAŁAM JEJ ! WYRYWAŁA ZABAWKI MAI , CHCIAŁA JĄ UDERZYĆ .....
TA PŁACZE BO JEJ PRAWO WŁASNOŚCI ZOSTAŁO NARUSZONE , MAJA PŁACZE BO POSZKODOWANA , NO DOM WARIATÓW !!!!!!!!
NA SZCZĘŚCIE BYŁA ŁADNA POGODA I WYSZŁYŚMY Z DZIEĆMI PRZED DOM I O DZIWO !?
DZIEWCZYNY BAWIŁY SIĘ BARDZO ŁADNIE.

I CO WY NA TO ?

TO TYLE MOICH TROSK
POZDRAWIAM , MAGDA
 
Magda może to taki okres....ze chcialaby mieć wszystko dla siebie...ale ma dla Ciebie rade ;D ;D ;D. zróbcie sobie na druga dzidzie by nie pozwoliła uczuć się chytrości i nauczyła że trzeba sie dzielic..POMYŚL nad tym hehe.
Pozdraówki
 
Witam,

Magda, u nas to tez zaczynalo nastepywac, naszczescie powoli i w pore zareagowalam.
To bylo po zimie, jak malo dzieci - niebylo sie z kim dzielic.... Zaczelam wiec ostro prosic Sonie by sie ze wszystkim z nami dzielila - podawala zabawki, dawala pieskowi pilke, kosc, nas karmila... Obecnie to jest odwrotnie, jak tylko dostnie np paluszki od kogos na dworze, to leci do nas by sie podzilic ::).
Mam nadzieje, ze to taki wiek i szybko jej to przejdzie.

Pozdrawiam,
 
Witam
No u nas to jest narazie spokojnie..
W niedziele byli u nas znajomi z 3,5 letnim synkiem, dałam im chrupki, ciastka i jemu soczku w kubeczku, a Nicole miała swój w bidoniku.. i wiecie co moje dziecko robiło.. karmiło Dominika!!! dawała mu pić normalnie posikać się z nich można było!
MOja mała dzieli się zabawkami ale z chrzestnej synkiem za chiny się nie podzieli wszystko mu zabiera, nie wpada w taką histerię ale nie lubi go i to widać.. może dlatego że on taki samolub ::)
No ale myślę że moja taka nie będzie.
MAGDA A może Nikola wyczuła coś w tej dziewczynce? coś co jej nie pasowało?
A może to taki okres ;)
Pozdrawiam!
 
WITAM !

Anka.G pisze:
Magda może to taki okres....ze chcialaby mieć wszystko dla siebie...ale ma dla Ciebie rade ;D ;D ;D. zróbcie sobie na druga dzidzie by nie pozwoliła uczuć się chytrości i nauczyła że trzeba sie dzielic..POMYŚL nad tym hehe.
Pozdraówki

HE HE POMYŚLĘ ;)
moniaa_ pisze:
Witam
No u nas to jest narazie spokojnie..
W niedziele byli u nas znajomi z 3,5 letnim synkiem, dałam im chrupki, ciastka i jemu soczku w kubeczku, a Nicole miała swój w bidoniku.. i wiecie co moje dziecko robiło.. karmiło Dominika!!! dawała mu pić normalnie posikać się z nich można było!
MOja mała dzieli się zabawkami ale z chrzestnej synkiem za chiny się nie podzieli wszystko mu zabiera, nie wpada w taką histerię ale nie lubi go i to widać.. może dlatego że on taki samolub ::)
No ale myślę że moja taka nie będzie.
MAGDA A może Nikola wyczuła coś w tej dziewczynce? coś co jej nie pasowało?
NIE WIEM ? MAJA JEST FAJNĄ , REZOLUTNĄ DZIEWUSZKĄ I CO ISTOTNE JUŻ SIĘ KIEDYŚ ZE SOBĄ BAWIŁY I BYŁO OK.

MOŻE MACIE RACJĘ ,ŻE TO TAKI OKRES ?
W KAŻDYM RAZIE , PRACUJĘ NAD NIĄ TAK JAK SANDRA NAD SONIĄ I ZOBACZYMY.

W SOBOTĘ JEDZIEMY NA URODZINY DO 4 LETNIEJ MARYSI , BĘDZIE W OBCYM DOMU , BĘDĄ INNE DZIECI , NIE JEJ ZABAWKI , ZOBACZYMY CZT TAM MOJA CÓRKA POKAŻE KLASĘ ? ;)

POZDRAWIAM , MAGDA
 
reklama
Magda, nie przejmuj sie - przejdzie jej. Moze tylko musisz bardziej zwrocic na to uwage.
Posadz maskotki daj malej cukierki niech czestuje misie.
Z reszta zobaczysz moze juz jej przeszlo, moze to byla wina humoru, zmiany pogody zmeczenia albo kolezanka jej po prostu nie przypadla do gustu. Wcale bym sie nie zdziwila jakby teraz z innymi dziecmi bawila sie normalnie. Chociaz wiesz inaczej jest bawic sie czyimis zabawkami w cudzym domu niz pozwalac dotykac swoje  ;)

Pozdrowionka

Znowu bede miala dluzsza przerwe bo wyjezdzam za granice na ponad tydzien. Viestety sluzbowo a nie dla przyjemnosci wiec zastanawiam sie co zastane w domu jak wroce.
Trzymajcie sie i trzymajcie za mnie kciuki zebym tam z tesknoty za synkiem nie uschla....
Papapa

Acha! synek ma juz 18 zebow!!

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry