sandros
Mama Soni
no, no... Porazka. MAm siostre na Sycyli i tam wychowanie dzieci to jest chyba gorsze. Dorosli w ogole sie dziecmi nie zajmuja. Posylaja do przedszkola, szkoly na caly dzien, widza sie tylko na siescie by zjesc i wieczorem ciagaja dzieciaki po knajpach. A dzieciaki rozkaprysione, egoistyczne i rozpieszczone, bo milosc zastepuja im zabawki i pieniadze