Hej,
pozdrowienia z wybrzeża zimnego niestety.
Moniaa, gratuluje decyzji! Mam nadzieje ze impreza sie uda tak jak sobie wymyslisz.
Basia, uszy do gory. Twarda baba jestes a stary tez od czasu do czasu twardy

- dacie rade
Ja oczywiscie dzisiaj w pracy.
Malo kiedy pisze bo zdaje mi sie ze za bardzo zalatana jestem, ale pewnie tak samo jak kazda z Was.
Tydzien bylam w delegacji, poza tym duzo sie dzialo bo mezus awansowal..
U Michasia wszystko ok, tylko pyskuje okropnie i zastanawiam sie skad to wszystko przynosi. My tam święci oczywiscie nie jestesmy ale bez przesady - niketorych slow i sformułowan od nas nie slyszy.
generalnie ja bym wytrzymala jego wywody ale niestety reszta domownikow parska smiechem i caly misterny plan w pi...
Ostatnio wyglada z reszta jak partyzant bo ie wywrocil na schodach i oko podbite a dwa dni pozniej nie wyrobil z rozpedem i w futryne czolem wylutowal wiec wyglada tragicznie ale juz schodza sliwy.
Kolorow tez za bardzo nie rozroznia a literk poki co nie mam zamiaru go uczyc.
Za to musze sie pochwalic bo od piatku odstawilismy pieluchy calkowicie i poki co z sukcesem.
problem z kupa tez rozwiazalam. Znaczy jak mniej wiecej godzine spi to go wysadzam na nocnik i mowie stekaj michas jak zrobisz kupke to bedziemy dalej spac. i moje dziecko wali kupe bujajac sie na wszystkie strony na nocniku - "na spiocha czyli". Najlepsze jest ze pozniej mowi "skonciłem, mogę już spać??" i sie kladzie i spi dalej.
Poki co jeszcze nie prosi ze chce siku przez sen wiec po 2 go budze, robi siku kladzie sie i spi do rana.
To chyba tyle z nowosci. Planowalismy wyjazd na urlop ale cos sie piperzy, wyskoczylo ubezpieczenie samochodu i inne bzdury jak na zlosc, wiec sie okaze czy pojedziemy. Ale to i tak w sierpniu.
Pozdrawiam
Monika