reklama

Pielęgnacja maluszka

Na pewno zaopatrze sie w nivejke lub linomag na słonko, ale nie zamierzam siedzieć w domu z małą nawet w upalne dni. Jeśli tylko będziemy się obie dobrze czyły to pierwszy spacerek po parku w cieniu drzew planuje juz po paru dniach od wyjścia ze szpitala. Oczywiście nasmaruje małą, postawię budkę, parasolke itp, ale wydaje mi się że spacerki tylko służą dzieciaczką i nie ma co długo czekać jeśli zdrówko nam dopisze.
Ja jestem bladzioch straszny i czuje ze chyba Hanka wda sie we mnie, więc kremiki będą schodzić tonami ;-)
 
reklama
Setana, pytanie co prawda nie do mnie, ale odpowiem :) Chodzi o maść pośladkową :)
A ja o kremie na słoneczko nie pomyślałam :/ Dla Jasia mam z Ziajki, ale właśnie luknęłam, że tą powyżej 12 miesiąca życia. No dobra to idę zamawiać, bo już kilka rzeczy mi się nazbierało :)
Ja też nie mam zamiaru długo siedzieć w domu z dzieciątkiem. Jaś urodził się w marcu i położna, która przyszła po kilku dniach mówiła, żeby zacząć "werandowanie" więc najpierw przy otwartym oknie, potem na balkonie i stopniowo na spacerki. Teraz z racji tego, że będzie cieplej szybciutko zaczniemy :)
 
Justynka jaki krem z oddziału masz na myśli?
oni chyba z łożysk robią,jest taki żółty i tłusty ,można go też kupić w aptece,na recepte jest tańszy,chyba pojemnik(ale nie wiem jaka poj)kosztuje 5 zł
ja się juz dogadałam z położną,że mi da,więc sudocrem na później.ale generalnie widzę,że u nas sudocrem górą:tak:
 
Odnośnie sudokremu to chyba zależy od pupci.. mój Czarek go nie tolerował...bardzo bardzo szybko mu się pupka wysuszała po nim.
A sprawdził się właśnie Bephanten a później Linomag z cynkiem. Ogólnie mój Czarek był jakiś inny... nawet zasypki mu nie mogłam na pupkę posypać bo zaraz się zacierał... i to było w październiku... ja teraz nakupuje ceratek i w miarę możliwości jak pogoda pozwoli nawet nie bede Oliśkowi pampersów zakładać... niech wietrzy swoje klejnoty:)
 
ja podobne mam zdanie o sudokremie co dzastina.
Ja używałam bephanten a później alantan.

Co do przebywania z dziećmi na dworzu ,to właśnie się dowiedziała że tu w przedszkolu dzieci nie tylko przebywają całe dnie na dworzu (bez względu na aure)to nawet śpią w wózeczkach na dworzu(bez względu na aure)
Pamiętam jak Mój Aleksander nie cierpiał wózka,teraz maluszk będe musiał do niego przyzwyczaić.Więc mam zamiar od samego poczatku przyzwyczaiać i usypiać na dworzu.
 
Pisząc o tym, że nie bedę wystawiać córci przez możliwie najdłuższy czas na bezpośrednie działanie promieni słonecznych nie miałam na myśli bynajmniej tego, że nie będziemy wychodzić na dwór przez długi czas. Choćby z uwagi na moje psy córcia bedzie miała przynajmniej jeden półtoragodzinny spacer dziennie.
Jak chodzi o proces starzenia skóry, to doskonale wiadomo, że poza genami wpływ maja na to czynniki zewnetrzne ( dieta, środowisko itd.). Wiadomo również, że to właśnie rodzice mają ogromny wpływ na to kiedy i jak bedziemy się starzeć. To tak samo jak z otyłością, bo komórki tłuszczowe (ich liczba) kształtuje się do ok 3 roku życia. Dlatego jeśli bede potrafiła to nie bedę małej wystawiać na słońce, a czas na opalanie jeszcze bedzie miała :) Z resztą mozna o tym duzo poczytac albo przy okazji zapytać o ten temat dermatologa czy kosmetologa.

Blusia, Justynka pytałam o tą maść dlatego, że już o tym czytałam. jednak na szkole rodzenia usłyszałam od położnych, że już dawno w cywilizowanych szpitalach nie ma i nie uzywa się maści z łożysk, ponieważ te łozyska wcześniej musiłyby być dokładnie zbadane m.in. w kierunku HIV, a że badania nie są tanie, a wiadomo jak stoi nasza służba zdrowia, to podobno nie produkuje i nie używa się już tej maści.
 
reklama
Z tego, co mi powiedziały położne przynajmniej u nas tak jest. Być może w inych krajach gdzie są fundusze na badania dalej robione sa maści.
Zazdroszczę Ci za to z pewnością waszego kalendarza szczepień :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry