reklama

Pielęgnacja maluszka

Trasia to u mnie w rodzinie tak samo, wszyscy byli dojrzałymi i odpowiedzialnymi tatusiami biorącymi udział w wychowaniu i pielęgnacji dziecka...więc dla mnie to też normalne zjawisko
 
reklama
Moj tez od poczatku zajmowal sie mloda (o ile praca na to pozwalala) i nie mial najmniejszego problemu z pielegnacja. Wogole nie bylo pytania o to czy bedzie przy porodzie, bo to bylo jasne dla nas dwojga. Teraz mam nadzieje bedzie tak samo. Mezowie moich siostr tez zajmowali sie dziecmi od samego poczatku i to dla nas zupelnie naturalne.
 
no dokładnie jest kwestia charakteru i trochę dzisiejszych czasów - bo niestety ale coraz częsciej media napędzają wiele spraw, ludzie chcą być teraz wolnymi niezależnymi singlami, mało kto myśli o rodzinie, bo po co sobie zawracać głowę przyziemnymi sprawami i niestety jakoś się to dzieje ze obracając się w podobnym towarzystwie wcale nie dorastają do założenia rodziny, nawet sporo po 30-ce..

Mój mąż miał 25 urodziny tydzień po porodzie Filipa, wydaje mi sie, ze był odpowiedzialny,wiedział co nas czeka, cieszył sie i w ogóle.. przewijał, nosił, karmił, kapał, było ok i mogłam na niego liczyć - niestety najczęściej w ekstremalnych sytuacjach!!!! jeżeli sie nie waliło i nie paliło to on zawsze byl na 1 miejscu - bo pracował, bo grał, bo musiał coś zrobić, a ja siedziałam w domu...oczywiscie jak ja juz coś pilnie potrzebowałam to jakoś potrafił być z małym i było ok..ale im wiecej czasu od porodu mijało tym mniej on miał czasu do pomocy przy dziecku, teraz to nawet nie licze, ze się bardziej zaangażuje niz konieczne - drugie dziecko, wiec trzeba i pierwszym sie zająć, a i firme ma większą wiec i trzeba przypilnować..i gra nadal w swoja piłkę...nie, raczej sama zostanę z opieką...chyba, ze na twarz padnę któregoś dnia i się zlituje :-);-)
 
Wszystko wyjdzie w praniu jak sie tatusiowie sprawdzą, u nas o tyle trudno że nie ma żadnych dzieci małych w rodzinie i nie mamy raczej dzieciatych znajomych, więc będziemy wszystko testować na sobie. Ale mi sie znowu naiwnie wydaje, że wszystko wyjdzie naturalnie i szybki poród, a potem dzidziak jakiś wymagający nie będzie :-D

A tak w temacie... położna mi dziś mówiła że do pielęgnacji po kąpieli dobry jest olejek ze świeżych migdałów, bepanthen do pupy (tylko smarowanie po kupce) i kremik do buźki i finito jeśli chodzi o kosmetyki dla malucha
 
Ostatnia edycja:
ja prawdopodobnie będę na początku u taty,więc będę musiała dac sobie radę zupełnie sama,ale wiem juz co i jak ,więc tego sie nie obawiam,gorzej jak mnie 4 litery będą boleć bardzo:no:
 
My do kąpieli kupiliśmy oilatum, więc oliwka już nie będzie potrzebna, kremik do buzi zakupiony wczoraj, pudło sudocremu w szafce stoi od jakiegoś już czasu, tak na wypadek odparzeń czy problemów ze skórą, no i ostatni zakup dołączył do pozostałych, krem z filtrem na wyjścia z dzieckiem :) Chyba jeszcze faktycznie ten bepanthen kupimy i będzie wsio :) O czymś zapomniałam? Nawilżane chusteczki mamy te biedronkowe, testowałam na sobie różne rodzaje i te lawendowe były chyba najlepsze. Pozostałe mają ogromnie dużo zapachowych dodatków. Może poza tymi z Rossmanna (też się sprawdziły) Pieluszki póki co pampki 3-6 kg, no i flacha spirytusu do pępka :) Podwójna korzyść, bo małej potrzebne będzie niewiele a z reszty można zrobić advokata :D
 
Agabre chyba juz masz komplecik :tak: Podobnie już też mam emolium do kąpania, pampery 3-6, chusteczki pamersa na razie (potem zamierzam i pieluchy i chusteczki dady biedronkowe), gaziki nasączone spirytem i pakę gazików kosmetycznych, malutki sudocrem na próbę i lovelle płyn do prania tez malutką. W przyszłym tygodniu dokupie jakiś proszek do prania dla dzidziaków i ten bepanthen i kremik jakiś i może jakiś balsam do ciałka bo oliwka mi jakoś nie bardzo podchodzi - nie lubie tłustego. A i jeszcze musze dla siebie tantum rose kupić i maltan na brodawki.
 
Ja muszę jeszcze nabyć tantum rosa i octenisept. I taką pompkę do odciągania pokarmu, bo laktatora na razie nie planuję...

Dla dzieciaczka mam już oilatum soft, krem nivea na słońce, ziajkę na odparzenia ( w razie co), oliwkę (chociaż zamierzam używać tylko na ciemieniuchę i do masażu) i ampułki do przemywania oczu. to chyba tyle. A jeszcze krem do pielęgnacji buzi i ciała- dostalismy w sr. No i mokre chustki i pampki też mam a sudocremu jeszcze nie kupiłam- liczę na próbkę ze szpitala a potem dokupię
 
reklama
icak w prawdzie pytanie skierowałaś do aestimy ale jako ,że wiem o jaki odciągacz zapewne chodzi to wklejam linka:)
Lakta, odciągacz pokarmu, 1 szt - Apteka Internetowa Dbam o Zdrowie
Sama go miałam w szpitalu na początku laktacji i tak w miarę możliwości dał radę w nawale pokarmowym.Przy stałym odciąganiu np codziennie jakbyś miała wrócic wcześniej do pracy to raczej proponuję elektryczny jakiś bo z tym się zamachasz:)

Ja z kosmetyków mam szampon i oliwkę Hipp, mydło bambino, sudocrem, ziajkę do buzi.Brakuje mi kremu z filtrem i bepanthen i wsio...

A pieluchy mam bella 1 z wycięciem na pępuszek i 2 z innej firmy(chyba gaga z tesco) 86 szt rozm 2.Mój synek na pampersy był uczulony od początku dlatego pampersy na samym końcu przetestuję...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry