reklama

Pielęgnacja maluszków

Mi się jeszcze nie przytrafiło nie złapać kupolka w pampersa, najwyzej czasami coś wypłynie albo z boku sie ubrudzi koło gumek w pieluszce...i zapieram to szarym mydłem - rewelka puszcza, albo tez takim specjalnym mydełkiem na plamy co można w rossmanie albo na straganach tam gdzie maja produkty z niemiec kupić:-p
 
reklama
Ja piorę płynem Fairy i do zmiękczania też z tej serii. Dostałam duże opakowanie w szpitalu i go mam do teraz. Ale wrzucam też z naszym praniem bo sama używam ekologicznego non-bio, tyle że to nie ten sam zapach...A kupkę tak jak dziewczyny, namaczam w zimnej wodzie. Używamy pieluszek wielorazowych, wiec kupki mam do prania dość regularnie(oprócz momentów kiedy złapię w porę do umywalki((-:), ale żaden płyn nie daje z nimi rady. Nie przejmuję się zbytnio, po dwóch praniach w końcy schodzą. A ciuszki nigdy aż tak nie przemokły żeby nie zszedł z nich kolorek musztardy.
 
Ja ciuszki ubrudzone kupką zapieram mydłem bambino i szybko schodzą a potem piorę w Jelpie. Z wszystkiego ładnie schodzi tylko z jedną pieluchą flanelową mam problem bo żółta plama została, ale mam nadzieję że po kilku praniach w końcu zejdzie :tak: Może spróbuje coś uprać z naszymi ciuchami i zobaczę jaka będzie reakcja to bym nie musiała zbierac całej pralki tylko na bieżąco.
 
ja takie zabrudzone kupką ciuszki piorę ręcznie szarym mydłem pod bieżącą wodą, suszę na grzejniku i wrzucam do wora z ciuszkami malej do prania; i jak się nazbiera sporo to robię pranie:tak:

pępuszek nam się ładnie schował;
od jakiegoś czasu lecimy na pampersach 3, z 2 się właśnie kupka wydostawała już codziennie, teraz jest spokój;

po Oilatum już niczym nie trzeba natłuszczać ciałka, bo skórka jest taka delikatnie natłuszczona już (ale nie zostawia plam itp.), po prostu jest idealnie gładka i do tego super pachnąca:tak:


wczoraj jak podeszłam po nocy wyjąć małą z łóżeczka (bo już śpi całe noce u siebie, moja samodzielna kruszynka:tak:) to aż zamarłam! na podłożonej w części główki pieluszce ujrzałam rozmazaną krew! w ułamku sekundy pomyślałam o urazie główki, albo o krwi wydostającej z wnętrza uszka, brrrrr; po oględzinach okazało się, że moja panna zadrapała sobie aż do krwi małżowinkę tuż przy głowie, bo pazurek miała krzywo obcięty...

u nas rano było słonecznie, a teraz już widzę nadciągające chmurzyska, a juz robiłam sobie apetyt na spacer... no zobaczymy;

ok, lecę robić jakies śniadanko, bo na razie tylko kawkę zbożową miałam okazję wypić;

Mewa - świetne foto Twojego Adasia w podpisie, ma taką słodką buźkę:-)

edit. co do prania, to jak wykończymy obecny proszek Jelp, zamierzam zacząć prać ciuszki małej z naszymi (oczywiście najpierw próba na jednym ciuszku)
Ja piore w jelpie ,ale tez mi sie konczy myślisz ,że wizir lub bonux tix może być juz uzywany do prania ubranek malej?spróboje też jedno uprac i wyplukac porzadnie
 
Ja piore ciuszki Alexa w proszku Natural i takim samym plynie do plukania! Ale zdazalo sie (szczegolnie jak moj malzonek idzie do pralni) wyprac jakis ciuszek z naszymi i nic malemu nie bylo! Ale ja nasze ciuchy piore wlasnie w vizir sensitive
 
ja piore od poczatku w persilu sensitive ;-) nic sie nikomu nie dzieje :-)

a tak z innej beczki - nie wiecie czy platki mydlane mozna sypac do pralki automatycznej? szwagierka ma przykaz zeby wszystko prac w platkach bo maly ma AZS i zastanawia sie czy nie zepsuje soie automatu....
 
Moja koleżanka tez musi prac w płatkch mydlanych ciuszki i robi tak,że rozpuszcza te platki w cieplej wodzie i wlewa tam gdzie proszek. Robi sie z tego po prostu plyn do prania jak Perwoll czy cos w tym stylu. Podobno nic sie z pralką nie dzieje a ciuszki ponoc super sie piorą. Za jej namową sama kupilam te platki ,ale jeszcze nie uzywalam,bo jakos szybciej mi proszek wsypac,ale jak jakis dzidzius nie moze to juz inna bajka...jak mus to mus:)!
 
Czy obcinałyście już swoim maluszkom paznokcie u nóg?? Moja mała ma 2,5 miesiąca i (od porodu) nie ma co tam jeszcze obcinać, gdzie w rękach jak raz w tygodniu nie obetnę to się dotkliwie zadrapuje.
 
reklama
ja piore od poczatku w persilu sensitive ;-) nic sie nikomu nie dzieje :-)

a tak z innej beczki - nie wiecie czy platki mydlane mozna sypac do pralki automatycznej? szwagierka ma przykaz zeby wszystko prac w platkach bo maly ma AZS i zastanawia sie czy nie zepsuje soie automatu....

niestety nie można, moja szwagierka wsypała i zatkała pralkę tak, że nie umiała potem odpompować wody, a podczas czyszczenia szwagier ze środka wyciągnął taaaaakiego wielkiego mydlanego gluta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry