reklama

Pielęgnacja maluszków

A ja zauważyłam że haggiesy 2 są jakby mniejsze od pampersów 2. Używamy na razie właśnie huggiesów ale przechodzimy na pampersy. No a 3 to wogóle na maxa za duże. Dostaliśmy paczkę i trochę sobie jeszcze poczeka.
 
reklama
ja najpierw w zimnej wodzie troszkę spiorę a potem używam vanish, prawie do kazdego prania i nadal w Loveli piorę ale jak widzę ze ciuszki takie jakies niedoprane są to piorę je w persilu tak jak Chogata. Ja zawsze tak do 4miesiąca piorę ciuszki osobno a potem to juz do jednej pralki z naszymi:-)
 
my od ppoczatku pierzemy z naszymi ubraniami:tak:od ok miesiaca zaczelam juz dodawac plyn do plukania i nic sie nie dzieje.wysypek brak.a ciuszki okupkane najpierw w umywalce recznie mydelkiem szarym pralam a pozniej do pralki i zawsze sie spieralo:tak:
 
ja takie zabrudzone kupką ciuszki piorę ręcznie szarym mydłem pod bieżącą wodą, suszę na grzejniku i wrzucam do wora z ciuszkami malej do prania; i jak się nazbiera sporo to robię pranie:tak:

pępuszek nam się ładnie schował;
od jakiegoś czasu lecimy na pampersach 3, z 2 się właśnie kupka wydostawała już codziennie, teraz jest spokój;

po Oilatum już niczym nie trzeba natłuszczać ciałka, bo skórka jest taka delikatnie natłuszczona już (ale nie zostawia plam itp.), po prostu jest idealnie gładka i do tego super pachnąca:tak:


wczoraj jak podeszłam po nocy wyjąć małą z łóżeczka (bo już śpi całe noce u siebie, moja samodzielna kruszynka:tak:) to aż zamarłam! na podłożonej w części główki pieluszce ujrzałam rozmazaną krew! w ułamku sekundy pomyślałam o urazie główki, albo o krwi wydostającej z wnętrza uszka, brrrrr; po oględzinach okazało się, że moja panna zadrapała sobie aż do krwi małżowinkę tuż przy głowie, bo pazurek miała krzywo obcięty...

u nas rano było słonecznie, a teraz już widzę nadciągające chmurzyska, a juz robiłam sobie apetyt na spacer... no zobaczymy;

ok, lecę robić jakies śniadanko, bo na razie tylko kawkę zbożową miałam okazję wypić;

Mewa - świetne foto Twojego Adasia w podpisie, ma taką słodką buźkę:-)

edit. co do prania, to jak wykończymy obecny proszek Jelp, zamierzam zacząć prać ciuszki małej z naszymi (oczywiście najpierw próba na jednym ciuszku)
 
ja zawsze prałam jak mi podpasi - jesli akurat zebrało mi sie pranko i nasze i Małej to prałam razem w jej proszku.
Ostatnio spróbowałam w normalnym proszku i oki wszystko, ale i tak mi jeszcze troche loveli zostało;-)
Zresztą zawsze prałam jak mi sie cała pralka uzbierała - niby starałam sie nie przedobrzyc z kupowaniem, no aletroszke tych szmatek ma i robie tak pranie jej jasnych ciuszków raz na tydzien albo i rzadziej...
 
A ja rzeczy małej piorę dalej w proszku dla dzieci, a jak kupkę mi zrobi na ciuszki to piorę ręcznie i później wrzucam do automatu tak jak andariel (na szczęście niespodziankę zrobiła mi tylko 2 razy przy zmianie pieluszki).
 
Ja tez od poczatku malej rzeczy pralam z naszymi,bo za malo mialam jej rzeczy by prac osobno a recznie mi sie nie chcialo:baffled: leniwa jestem.
Na poczatku to jeszcze sypalam proszek dla dzidziusiow,ale jak mi sie skonczyl zaczelam uzywac zwyklego ''naszego''.Plyn tylko leje sensitive.A to nawet mi podpasilo,bo ja tez uczuleniowiec jestem.:dry:
 
No własnie u nas tez czasem jak kupki jest sporo to wypływa :eek: i kurcze ciuszki ubrudzone :-(
A czym odpieracie te brudne od kupek ciuszki??
Bo jakoś nie chce mi się to odpierać i chyba trza będzie Vanish zastosować :tak:

Ja również piore ciuszki małej w proszku lovela, choć próba prania z naszymi rzeczami był, więc jak tylko skończy mi się proszek dla małej zacznę prać wszystko razem.

Ciuszki zabrudzone kupką zapieram ręcznie, potem piore z rzeczami małej.

Pępuszek schował nam się tylko w górnej części. Dolna jest dziwnie wypukła :sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry