Asiu, ja kupiłam jedno opakowanie tych najmniejszych (2-4 kg), a potem mąż dokupił jeszcze dwa, bo Martusia urodziła sie malutka i nawet te były dla niej za duże. Jeśli spodziewasz się, że Twoje dzieciatko będzie ważyło powyżej 3 kg to kup raczej te ciut większe (3-6 kg), w piątek byliśmy z Martą na kontroli, ważyła wtedy 3140g, a od niedzieli zaczęliśmy używać tych większych, bo te malutkie robiły się troszkę ciasne (na szczęście akurat się skończyły

). Ten najmniejszy rozmiar to dla takich zupełnie malutkich dzieciaczków.
Sumko, Aniu, te podkłady to takie płachty (nie wiem jak to nazwać

), pod spodem jest ceratka, a na wierzchu pokryte czymś miękkim, miłym w dotyku, co wchłania siusiu. Można je kupić w Rossmanie, albo firmy Seni w aptekach lub sklepach z rzeczami rehabilitacyjnymi (tylko one się jakoś inaczej troszkę nazywają bo są robione dla osób chorych przykutych do łóżka). Te z Rossmana są w rozmiarze 60x60 cm (dla dzidzi która się sama nie turla na wszystkie strony w zupełności wystarcza), a Seni mają dwa rozmiary, 60x60 i 60x90 cm. One się najbardziej przydają w podróży, jak do kogoś idziemy z dzidzią, albo właśnie jak dzidzia już sie robi ruchliwa, córeczka mojego brata uwielbiała się turlać po łóżku z gołą pupcią, dopóki nie kupili podkładów kilka razy musieli spać na mokrym

ja używam ich też w domu, kładę na przewijak, żeby Martusia nie leżała na ceracie.