reklama

Pierwsze "kopniaki"

reklama
Mojej sie 2 razy zdarzylo.. :-D:-D:-Dslodkie to to... ale kurcze jakos nie bylam pewna czy z mala wszystko oki... wiec mi smutno bylo, ze ona tam biedna cala podskakuje a ja nic nie moge zrobic:-(

choc wiem, ze to nie grozne...:tak:
 
Patrycja mój mały często ma czkawkę - prawie zawsze po tym, jak napiję się zimnej wody, czasem po ostrym jedzeniu. No generalnie, często mi brzuch rytmicznie skacze :-D
 
A mojej laluni to dwa razy sie zdarzylo czkac:tak: a ja ,jak to ja ,martwilam sie...zal mi jej bylo.Wiem ze to nieszkodliwe i ze dzidzia sie nie meczy tak jak my czkajac...ale co tam...kazdy powod jest dobry zeby sie pomartwic:-D
 
Mimo prawie 33 tygodnia moja Maleńka dalej się kitłasi ile wlezie. Wcale mniej się nie rusza, tylko jej ruchy zmieniły nieco postać. Już rzadko czuję kopniaki (co najwyżej w pęcherz, zwłaszcza jak leżę), a dużo częściej właśnie takie wyciąganie, przeciąganie, rozprostowywanie. Najczęściej mnie łaskocze jak leżę na boku, bo mi przeciąga czymś od dołu ku górze - mam wrażenie że tuż pod samą skórą. I wtedy właśnie mam wrażenie że obcy mi zaraz wyskoczy.:-D
A co do czkawki, to miała ostatnio kilka razy. Ale i tak dużo mniej niż Weronika, bo ta to mi czkała regularnie od siódmego miesiąca - nawet codziennie albo i po kilka razy dziennie. Najśmieszniejsze jest to, że ciągle czuję tę jej czkawkę w innej części ciała - raz z jednej raz z drugiej strony, ale prawie zawsze na dole. To chyba świadczy że się już ustawiła, nie? Jak byłam w poradni cukrzycowej, to jedna dziewczyna mnie uświadomiła, że często dzieci cukrzycówek właśnie ustawiają się pupką a nie główką i konieczna jest cesarka.:-( Ja nie chceeeeee....:sick:
 
Dzagud na pewno twoja córunia siedzi już głową w stroną wyjścia. ;-) Kiedy idziesz na jakieś badanie, usg?
A u mnie też w brzuchu niezłe przepychanki się odbywają - cóż naszym dzidziom już chyba troszkę ciasno.
Moja Oleńka też często ma czkawkę, częściej niż na początku, a może po prostu jest to bardziej odczuwalne teraz :):tak:
 
reklama
Mój szkrabek należy do bardzo aktywnych ruchowo, a szczyty aktywności pobił podczas pobytu w szpitalu, rozrabiał całodobowo, pielęgniarki robiły zwykle kilka podejść do zapisu KTG a i tak moje dziecko tak kopało w czujniki że zamiast ładnego wykresu tylko kropki się zapisywały :-D
Tak się pocieszam że nie może nabrać więcej ciałka bo za dużo energi traci na wymachy nóżkami :-)
A nóżkę umiejscowił sobie pomiędzy lewym biodrem i żebrami i na lewym zalecanym boku 5 minut nie mogę poleżeć, bo zaraz mi nóżką dziurę wierci, tak że nieraz krzyczę z bólu :szok::szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry