FraniowaMama
mama Natalki i Frania
Villandra.ha ha..ja od kilku dni stosuje zasadę "max na leniuszka". Mózgu używam jak już bezwzględnie muszę;-)
No i kończę bo Franc torpeda atakuje;-)
No i kończę bo Franc torpeda atakuje;-)
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A w sumie szukałam intensywnie marcówek w sierpniu zeszłego roku..., na to forum jakoś nie trafiłam

Współczuję przebojów z autkiem, dobrze, że miał was kto odholować! I gratuluję, że mąż się tak pięknie przekonał :-) Kociarnia pewnie szczęśliwa, że wróciliście ;-)
Powinna się fajnie oswoić i dać wyciąć, gorzej z resztą. Ale trzeba je połapać, bo już nie mam odwagi liczyć ile tych dochodzących na papu głodnych gębuś mamy. Na razie za małe pyrtki z nich, ale za 2-3 miesiące będą w sam raz. Chętnie bym je powydwała do ludzi, ale chętnych na kota ni widu ni słychu..
obraził się łajza jeden 
).
Ciekawe skąd oni to wzięli
Pewni mieli nadzieję, że moja mama znowu się zaopiekuje.
). A padłam, jak usłyszałam , że pewna rodzina przyjechała tu w odwiedziny z NIemiec, wzięła tego psa do siebie (na jakieś trzy dni), dzieciaki miały radochę, bo pięknie się z nim bawili, po czym przyszedł dzień ich odjazdu za granicę i... po prostu dalej go wypuścili - niech lata 

NA takich ludzi to mi po prostu brak słów 

.....

my mamy jednego kocura- Erwina
dłuuuga historia z imieniem, ale ten nam wystarczy tym bardziej,że się skolegował z naszym ADHD i tych dwoje to mieszanka wybuchowa