• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

reklama
villandra, inne forum marcówkowe ;-)- na to Wasze trafiłam jakoś tak, jak koleżanka się pochwaliła, że wygrała tutejszy konkurs i podała linka (w maju tego roku). Być może u Was pisuje: Iwaa ma u nas nick- ma 8 kotów, stąd jest mi bliska. :-) Wy też się spotykacie w swoim gronie? :happy: A w sumie szukałam intensywnie marcówek w sierpniu zeszłego roku..., na to forum jakoś nie trafiłam :sorry:
W każdym razie, mój mąż zapowiedział, że nigdy złego słowa nie powie na moje klikanie po tej akcji ze złomem zwanym naszym autem. :baffled:
 
Tinti jeśli o marcówki chodzi to głównie te z Warszawy czasem się umawiają, poza tym były plany, że kilka dziewczyn odwiedzi kiedyś mnie (na razie planami zostało) ;-)
Mój też czasem psioczy na moje klikanie. Ale tylko czasem. Bo w końcu ma ode mnie spokój...
 
Franiowa zdrówka dla Francia!! Jak wam się rezyduje w Opolu? ;-)
Tin witamy wypoczętą po wakacjach :-D Współczuję przebojów z autkiem, dobrze, że miał was kto odholować! I gratuluję, że mąż się tak pięknie przekonał :-) Kociarnia pewnie szczęśliwa, że wróciliście ;-)
U nas 3 maluszki podrzucone przez kotkę na ogródku rezydują, fajne brzdące :-) Dwie trikolorki z przewagą białego i kocurek ciemnoszary pręgowany (ale cuuudo ma to futerko!) Na razie tylko jedna kocisia daje się czasem na parapecie okiennym pomiziać. Ponieważ uwielbia spać w kartonach, które leżą na tarasie i czekają na ognicho zwana jest Żuliettą :-D Powinna się fajnie oswoić i dać wyciąć, gorzej z resztą. Ale trzeba je połapać, bo już nie mam odwagi liczyć ile tych dochodzących na papu głodnych gębuś mamy. Na razie za małe pyrtki z nich, ale za 2-3 miesiące będą w sam raz. Chętnie bym je powydwała do ludzi, ale chętnych na kota ni widu ni słychu..
 
Mal no na pewno takie kociaki przesłodkie są - i jak czytam trikolorki to od razu chciałoby się brać, ale swoich trzech w zupełności mi starczy; w dodatku wybitnych indywidualistów - jak przygarnęłam moją kotkę (jedna rzeczona indywidualistka), to się pozbyłam ukochanego kocurka :baffled: obraził się łajza jeden :eek:
Wiem, że co tam trzy przy Twoich dwudziestu, ale na razie starczy. Za to jak tych moich kiedyś braknie, to na pewno nowy kociak ze schroniska (i albo kocur, albo kotka - ale już po sterylizacji, bo drugi raz moje nerwy takich akcji jak przy mojej nie zdzierżą :no:).
U nas za to pod dostatkiem psów... Jak to ostatnio określiła babka chyba z Fundacji Braci Mniejszych (?) z Opola, która odbierała psa od mojej mamy (błąkał się po wsi, aż przyczepił się do mojej mamy - gmina oczywiście zero zainteresowania - a że mama psa już ma i w dodatku nie było szans na współpracę między sierściuchami, a ten nowy to jeszcze przez płoty - wcale nie takie niskie - przeskakiwał <bo mama byłaby nawet skłonna sobie go zostawić> to mama zgłosiła na gminę, która zadzwoniła do schroniska <pies na pewno ma już nowych właścicieli, bo był naprawdę zadbany, przyjazny i po prostu piękny> i tak przyjechała kobitka... to powiedziała wprost, że mamy przepiękne tereny (same lasy wokół)... do wyrzucania psów :baffled:
No i fakt - latem zawsze pełno znajd się kręci, a ile można ich przygarniać?
Opisana historia miała miejsce kilka tygodni temu, a przedwczoraj znowu ktoś do mamy z jakąś znajdą przyjechał (haski), bo mu ludzie powiedzieli, że to pies mojej mamy :szok: Ciekawe skąd oni to wzięli :no: Pewni mieli nadzieję, że moja mama znowu się zaopiekuje.
A z tym pierwszym psem to najlepsze jest to, że po fakcie się okazało, że pies latał od blisko dwóch tygodni po wsi i wszystkim się podobał i każdy go chciał wziąć, ale jakoś odwagi im brakowało. A mama się prosiła, żeby ludzie z pustymi kojcami przechowali go do momentu odbioru ze schroniska, to nie (mama musiała go ostatecznie uwiązać, bo jak już jeden dzien był u niej i skakał prze płot, to oczywiście wszyscy wokół oburzeni - że JEJ pies lata po wsi :wściekła/y:). A padłam, jak usłyszałam , że pewna rodzina przyjechała tu w odwiedziny z NIemiec, wzięła tego psa do siebie (na jakieś trzy dni), dzieciaki miały radochę, bo pięknie się z nim bawili, po czym przyszedł dzień ich odjazdu za granicę i... po prostu dalej go wypuścili - niech lata :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: NA takich ludzi to mi po prostu brak słów :no:

Dobra - koniec zamulania; trzeba jakiś obiad upichcić...
Miłej niedzieli
 
Witam,

GRRRR temat błąkających się zwierzaków.....normalnie właścicieli bym za odpowiednie narządy powiesiła!!!!!Poką cholewcię biorą na siłę szczeniaka/kociaka a potem jak urośnie i już nie taki słodki albo znudzi się to wynocha!!!!!Jak jeszcze wypuszczą na wolność to taki zwierzk ma większe szanse na nowe życie, ale jak uwiążą do drzewa w lesie, albo sznur kamień i woda:-(:-(:-(:-(:no::no::no:.....

Mal- pokaźną masz kolekcję:-D:-D:-D my mamy jednego kocura- Erwina:eek: dłuuuga historia z imieniem, ale ten nam wystarczy tym bardziej,że się skolegował z naszym ADHD i tych dwoje to mieszanka wybuchowa:baffled:
 
Mal_, fajnie nam tu, musze powiedzieć, ale marzymy już tylko o dniu, w którym zamieszkamy na swoim. Za stara jestem na takie 'tymaczosowości'. Doś ich mam już w zyciorysie.

Co do wyrzucania zwierząt - nie ogarne tego nigdy:(
Nasz Bolo tez wzięty (tzn adoptowany) z domu przejściowego we Wrocławiu. A Bolek bo w Bolesławcu go ktos wyrzucił. Cudem odratowany, ma kartotekę co najmniej tak gruba jak nasz Francyś;-)
 
Zwierzęta to temat rzeka. Jednak jakbyście mieli zbędny żwirek dla kociąt, to polecam się uwadze . Ponoć tego (no właściwie wszystkiego) bardzo brakuje.
Niestety, na miau, w ankiecie wewnętrznej przegrało Opole jako kandydat do KrakVetu, gdzie można było wygrać mnóstwo kasy na jedzenie dla kotów. :( Drugie, niestety, miejsce. Jak za dwa miesiące wygramy, to będę bić na alarm w sprawie głosów, bo wygrać można nawet 10 tys zł na zakupy karmy ( i to świetnej jakości). Szkoda, że wtopiliśmy tym razem, ale walczyliśmy bez chryj. Myślę, że to ważne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry