Bry ;-)
Hej kobitki
ja na sekunde bo padem dzis, zaszalałam, kupilam posciel cudn/a z feretti i obeszlam cale miasto za ręcznikiem z kapturkiem na basen- jedyny to tez z feretti za 52....rozm. 100na 100. Ale posciel cudo zobaczcie
Pościel FERETTI GRANDE PLUS 8cz. od meb_com_pl (733350868) - Aukcje internetowe Allegro
Daggy dobry wybór

, my tez w feretti spimy od poczatku :-)
Ja mam dwa reczniki z kapturkiem duze, jeden z ikei królik, a drugi krab z tesco tez śliczne
Teraz mam jobla na krzesełko do karmienia. Bardzo potrzebuje..ale podoba mi sie tylko Safari z chicco....500 zl nie moje....:-(chyba ze uzywane dostane...
ło matko

my za swoje chyba 380zł dalismy, wiec tez nie tanio

Grunt, ze się super sprawdza, Mały kombinuje jak moze, a wydostac sie nie da
A co do spotkania to weekend na bolko mi sie podoba, ja tam wole nawet ławeczke- kocyk ale w plenerze....No my z Ola sie dopasujemy....ale w domku to chyba nie bardzo...
Ja jeszcze nad tym myslałam ... i wymysliłam

, ze jak spotkanie ma byc w weekend i ewentualnie miałby kto mi zostac z Gangsterem, a spotkanie bedzie w domku u Rubi, to zostawie Małego. Jak w plenerze, lecimy oboje
Jeśli chodzi o wanienki to my najpierw kupiliśmy taką wypasioną z Fisher Price za kupę kasy... Użyta 3 razy

Najtańsza i najzwyklejsza okazała się najlepsza, a później to już w normalnej wannie
My taka mamy

. Gangster kapie się w niej do dzis

Na poczatku było bardzo wygodnie z tym lezaczkiem, jak sama go kapałam, a głowka była niestabilna

Juz pomijajac problemy z myciem głowy :-(, Kubus nie kapie sie w duzej wannie bo sie jej przerazliwie boi :-(, nawet jak mała wanienke do niej wstawiam i do niej go wkładam, zaraz jest ryk, wstaje, wiesza mi sie na szyji i ucieka :-(. No co mam zrobic kapie w pokoju

, moze kiedys sie nauczy. W lecie w jeziorkach sie kapał po cycki i super sie podobało, a domowa wanna to jakas trauma:-(. Rece w niej myje, bo tak łatwiej go postawic, niz trzymac nad zlewem, prysznicem wtedy sam sobie łapki polewa, wywija, a kapiel odpada:-(
Amelkowa ja pierwsze słysze o procedurze zostawiania ubranek w szpitalu

, nikt mi nic takiego nie powiedział

. Fajny pomysł

, bo te ubranka szpitalne wygladaja okropnie

, zniszczone bardzo. Ja z nich nie korzystałam, bo po co?;-) Syn przy mnie, tylko ja sie nim zajmowałam, nie było opcji, ze mi połozna wrzuci nasze ubranka do brudów szpitalnych, gdzie by zgineły

. Pralke w domu mam wiec wyprac co za brudził problemem nie było;-). A szpitalne ciuszki niech słuza matka po cc, gdzie malcami połozne spora czesc czasu sie zajmuja i one małe przebieraja

, czy nagłym wypadkom czy biednym mamą.

, po co my je dodatkowo mielismy niszczyc ;-)