Amelkowa :-) gratki dla Ani no i dla Ciebie...bedziesz...mamą pomidorków ;-) i ciekawa jestem czy je w tej sytuacji...zjesz
Madzia :-) remontowo - budowlanie bo wiekszosć z Was jest na takim etapie...wlasne mieszkanko, urzadzanie itp. a mnie to raczej nie czeka w najblizszym czasie...a jak czeka to nie na swoim a to róznica...
no ale mam pewne spostrzezenia... przez okno kuchenne widzę Wiktoria House... nic się tam w zasadzie nie dzialo...albo nikt tych mieszkan nie kupuje albo ludziska są tak spłukani ze na firanki i prad ich nie stac bo okna gołe, światła się nie świeca...
no ale wczoraj usłyszałam jakis szum...okazało się ze to dzwig!!! Ludziska jeszcze się nie wprowadzili a juz takie metalowe blachy ktore byly przymocowane tuż przy kawędzi dachu zaczeły się odkształcać i odpadać :-( panowie je wczoraj przywiercali...
ja sie nie znam ale R mówi, że nawet jak to było ocynkowane, zabezpieczone przed korozją to teraz tym wierceniem naruszyli strukturę i zacznie to rdzewieć i porobią się zacieki na elewacji...
a te mieszkania takie drogie...masakrycznie...
aha...
Amelkowa :-) a Ania ma paszport albo dowód tymczasowy??? ja bym sie bez tych papierów bala jechac za granicę bo mimo ze na granicy nie ma kontroli to potem kazdy patrol policji moze legitymować i jak jeszcze pracowalam to slyszalam jak rodzice zabrali dziecko na narty do Czech i w czasie kontroli drogowej zostali poproszeni o dowód tozsamości dziecka... nic nie mieli i musieli sprawę wyjaśniać na posterunku policji i kombinowac jak udowodnić że to dzicko to ich dziecko...
a najgorsze w paszporcie to zdjęcie biometryczne... strasznie ciężko się z dzieckiem w ten materii współpracuje...
aha...
Amelkowa? Aga? czy Wy dostajecie ode mnie SMSY??? ja cos chyba mam z telefonem...juz tydzien temu otrzymalam propozycje spacerowania jakoś wieczorem.... a teraz to juz się w ogle nie odzywa...:-(