reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

reklama
Madzia bardzo ciekawe masz panele w korytarzu, nie widziałam jeszcze takich :) Fiolecik tez super, uwielbiam ten kolor, w poprzednim domu az biło u mnie fioletem :D Ogólnie wszystko wywarzone, tak jak lubie :)
Matko jak ja ci zazdroszcze, ze tu juz po tym całym syfie remontowym jestes ... u mnie za tydzien dopiero będzie tzw stan deweloperski. Jutro rano jade znów ogarniac pylice :/
 
hej opolanki,
ja jestem cała w skowronkach bo dziś w końcu wyprałam moje dzieciaki ;-) i bez żadnego problemu posżły spać :cool::cool::cool: od 15 min jestem wolną kobietą,
zjadłam już kolację w błogiej ciszy i spokoju :rofl: i zaraz chyba z tego szczęścia wypiję malutkie winko a co mi tam tyryryryryry ;-);-)

Madzia - dzięki wielkie :tak: było super :tak:
aaaa i mam pytanie czy nie został u ciebie biało czarny pies karolci? bo kurcze to jej ulubiona przytulanka, więc był smutek i żal że znaleźć pisury nie możemy:unsure: zadowoliła się coprawda kotem dmuchanym i śpi z nim w objęciach ale ten kot pisczy przy kadym naciśnięciu i rozbudza mi co chwila karolkę :eek: bo ta się wierci jakby owsiki miała :confused2:
no i skoro zostajesz jutro to może wybierzemy się na jakiś spacer po południu? Może jescze ktoś dołączy??
albo zapraszam na kawę :tak: co wy na to?

Agita dzięki wielkie :-) za przejęcie wojtka i sorki za te rzygi ;-);-)

dobrej nocki dziewczyny ja idę uprzątnąć codzienny bałagan :rofl2:
 
bojciu....Madzia :-) chate masz cala??? jakis parapet ocalal cobysmy go mogli z Jaskiem jeszcze oblac???
co tam sie działo??? krowy, psy...za kanapami.... no az strach sie bac :-D :-D :-D

Jasiek ma dziwna ta szkarlatyne... temperatury nie ma choc powinien miec wysoką (ok. 40stC), gardlo go nie boli...tylko ta wysypka typowo szkarlatynowa...

wczoraj Moni poszla pierwsza krew...rozwalila sobie wargę :-( a poza tym i tak sieje spustoszenie w domu :-( dzis jadłam sniadanie - talerzyk na kolanie, kubek na ławie i sie babol przypałetał (porzuciwszy wczesniej soja kanapke) - musialam ratowac kubek, myszke od kompa i wtyk z netem :-) do tego przyniosla mi wieszaczek od swoje kurtki....

kurcze... u mnie w domu wyglada coraz gorzej...co cos sprzatne to ta otwiera inna szafke i wszystko wygarnia.... nie znacie kogos kto by mi dziecko na spacer zabral na 2 godziny???

a... i nauczyla sie w zlobie pokazywac paluszkiem "ty,ty, nie wolno" :-) i jak na nia krzycze to mi tak pokazuje ale wyglada to raczej jakby mi pokazywala "ty, ty mama, nie wolno na Monie krzyczec" :-) :-D

dobra...Jasiek sie drze ze mu znow siora telewizor taranuje......

milej niedzieli
 
Ale Rubi masz wesoło ;-)
Właśnie Madzia jak tam mieszkanie całe, po postach widzę że imprezka się udała.

My u teściów wczoraj byliśmy, siedziałam u nich jak za karę ;-). Tutaj teść ma pretensje że mało przyjeżdżamy, co weekend za nami wydzwania a jak już u nich się zjawiliśmy to on co robi?? jedzie sobie na 1,5 godziny na zakupy:angry: a jak przyjechał to tak się wnukiem zainteresował że hej, TV sobie oglądał, ale mnie wkr....:wściekła/y:
 
Hiox i Agita jagnięciny też nie, na sam początek tylko kurczaczek i indyk + królik, nam alergolog dopiero po roku "pozwoliła" wprowadzić pozostałe rzeczy
Agita współczuje Twojemu maleństwu ten Nutramigen, moja Niunia nic po nim nie przybierała na wadze, a była ważona co tydzień i jest na Bebilon Pepti (tak wogóle to najtańszy jest on w eskulapie 7,90, bo jak chciałam kupić na armi krajowej/duboisa i babka mówi do mnie 15 z czymś to mi oczy wyszły i podziękowałam..)
-kaszki możesz póżniej mieszać z musem owocowym (kaszka czysta ryżowa + mus z jabłka), próbuj słoiczki, ale nie wykluczone, że jednak będziesz musiała dużo rzeczy sama gotować, miksować i tak dalej, bo moja Zosiunia (co zauważyłam) z wielkim zdziwieniem jak odstawiłam jej wszystkie słoiczki na lato, bo jestem na L4 więc gtowałam i jest dużo dostępnych produktów, moi Teściowie mają ogródek i też nam coś zawsze podrzucą to moja Niunia nareszcie miała gładką skóre, bez ŻADNEJ wysypki, chrostek, niczego!:szok: bo ze względu na jej uczulenie to ciągle walczymy z wyglądem jej skóry, maści, kremy, kąpiele, krople na odczulanie, a broń Boże czekolada, bo kilka godzin i ma krwiste rany na skórze!:no:
-jak będziesz miała jakieś pytania to pisz, może uda mi się pomóc, troche juz przeszłyśmy z Zosią i troche produktów też mamy przetestowanych..:-)

dzisiaj ładna pogoda się robi więc spacerek na pewno, chocoiaż sama nie wiem bo Zosiunia mi zdrowieje i nie chce, żeby choróbsko wróciło...

My u teściów wczoraj byliśmy, siedziałam u nich jak za karę ;-). Tutaj teść ma pretensje że mało przyjeżdżamy, co weekend za nami wydzwania a jak już u nich się zjawiliśmy to on co robi?? jedzie sobie na 1,5 godziny na zakupy:angry: a jak przyjechał to tak się wnukiem zainteresował że hej, TV sobie oglądał, ale mnie wkr....:wściekła/y:

No to naprawdę powodzenia z Teściami a tak naprawde to dużo cierpliwości Ci życzę! szok, poprostu szok!

Rubi proszę bardzo, jak ślicznie edytowany;-):-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny:-).No więc jak można było przewidzieć, Aluś nie uznaje niedzieli jak dnia leniuchowania i punk 6:30 już koncertował:sorry2:, ale powoli wraca mu apetyt więc jest dobrze:-), chociaż wysypka jest nadal.
Madzia no jak tylko Aluś wyzdrowieje to musimy się się koniecznie znowu umówić:-)
Anik nie ma za co dziękować, Wojtuś jest słodziak,a rzygi to u Nas też norma:tak::-), a i mam nadzieję, że nie musiałaś Maluchów szorować szczotką drucianą:-p:-D, a no i ja niestety odpadam dzis ze spacerku i kawy, bop nie chce Aluśka jeszcze brać na dwór, a nie chce też nowu Mojego P. samego z Nim zostawiać:-), ale tak jak pisałam wyżej do Madzi to jak tylko Aluś wyzdrowieje to się umówimy:-)
Rubi no Monia uczy się musztrować mamusię:-)
Aniaf Aluś dostaje Nutramigen od kiedy skończył 6 tyg, więc przyjął GO bez problemu i przybiera na Nim aż za nadto:-D. Póki co to Aluś był wysypany tylko jak stwierdzono uczulenie na mleko i to praktycznie tylko na buziolu, a teraz to całe ciałko ma w wysypce, jak coś to będę też próbować gotować dla Niego sama, tylko muszę znaleźć jakiegoś uczciwego sprzedawcę warzyw, owoców i mięska:confused::baffled:
Arcobaleno eh z tymi teściami to różnie bywa:nerd:, chociaż ja póki co jeszcze nie narzekam, ale nie wiadomo jak długo jeszcze:sorry2::-p
 
hej dziewczyny

my dziś rano posliśmy na poranną kawę i rurkę w ramach rodzinnego spędzania czasu, wsio było ok tylko jak już kawa wjechała na stolik to oczywiście wojtek zaczął ryczeć, wzieliśmy 2 łyki i w te pendy do domu bo przecież mały głodny :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a nikt mu nie wziął mleka:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:wracając karola się potkneła i rozwaliła całą wargę :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: krew się lała prawie strumieniami kolejna rycząca istota :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no i teraz mały się wpienia nie wiadomo o co a karola chyba na sczęście w końcu usneła :dry::dry::dry:

czy ktoś jest chętny na kawkę ?? albo spacer jak mi się karola obudzi??

dajcie znać
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry