Hej!
No pogoda jest okropna,tylko wpakować sie pod kołderkę i nie wychodzić cały dzień

Ja juz powiadomiłam K,ze idę do kofeiny,ale u nas to bez problemu,z reszta spróbował by tylko cos powiedzieć! sam w piatek poszedł do kolegi na mecz i jedno piwo,no dosłownie do bloku naprzeciwko,a wrócił o 4 nad ranem

no ubić gada

Także ja to bym mogła i codziennie do kofeiny chadzać za to.
no tylko jakiś sponsor by sie wtedy przydał;-)
A no i doczłapię jak sie będe lepiej czuła,chociaż nie dopuszczam myśli,ze mam byc taka połamana aż do piatku

Bo mnie normalnie coś bierze,wszystkie kości mnie bolą,głowa i gardło

:-( a w pracy ciągle coś ode mnie chcą

Ale zwalczę to choróbsko w zarodku!!!!!
Co do spania to ja wolę jak młody spi w łóżeczku spać,tzn owszem lubię sie do niego poprzytulać,ale ja wtedy całą noc czuwam,bo się boję ,ze go K reka przydusi,albo staram się nie przekręcac z boku na bok,zeby mały sie nie obudził,a wtedy mnie bok boli itd.Także wolę jak śpi u siebie. Za to rano zawsze do nas przychodzi.