No chyba już normalnie działa
Agita no ta metoda działa na bank,bo juz je kilka znajomych mamuś przetestowało,ale mi np ciężko było przetrwać te 3 czy 5 min,normalnie sobie uszy zatykałam,zeby nie słyszeć

Ale jak wiedziałam,ze małemu nic się nie dzieje,to jakoś dawałam radę.
No i to była juz ostateczność w naszym przypadku,bo młody wcale nie chciał zasnąć,a ni jak go nosiłam ani jak bujałam,a widziałam,ze dziecko śpiące.
No i tym sposobem sie fajnie nauczył sam zasypiać i przez to tez w nocy nie musiałam tyle razy kursować,bo jak się przebudził,to beze mnie też umiał zasnąć.I w łżobku się ta umiejętność mu przydała.A teraz jak zasypia to siedze przy nim na podłodze,ale staram się wychodzić pod pretekstem np ,ze musze iść do kibelka i zaraz wróce

jak go przez dłuższy czas nie słysze tzn ,ze sam zasnął,a jak mnie woła to idę i zaraz znów po coś niby wychodzę,albo krzatam sie u niego w pokoju składając zabawki i on tak zasypia
Arcobaleno to w pąiek przynieść ci to nosidełko do kofeiny??