Mnie dlugo nie bylo, wiec napisze kilka slow, bo moze ktoras jest ciekawa co u mnie ;-)
Wrocilam do pracy! nawet nie wiedzialam, ze tak mi jej brakowalo. Adas zostaje z Dziadkami, ktorzy, mimo poczatkowych watpliwosci z mojej strony, sprawdzili sie w roli niani wysmienicie :-).
Zaraz po pracy biegne na spacer, wieczorami obrabiam dokumenty i autentycznie nie mam kiedy usiasc do kompa...
Synek kochany rosnie jak na drozdzach; zaczal siedziec (ale sam jeszcze nie siada), chwytany za raczki staje (ale do umiejetnosci Ali a+t mu daleko), dostaje zeby (na razie ziarenka ryzu

), coraz lepiej je stale pokarmy. Nie spi tylko tak jak bym chciala, nie tylko przez zabki, po prostu budzi sie conajmniej 3-4 razy tylko po to wlasciwie, by sie poprzytulac. Dla mnie to troche meczace,ale nie potrafie na razie nijak zadzialac, by to zmienic...:-(
wieczora teraz coraz dluzsze, postaram sie czesciej zagladac na bb:-) bardzo jestem ciekawa co u was, ale nie wiem, czy uda mi sie nadrobic wszystko! ech, postaram sie :-)