Dziewczyny, a wiecie, jakiego ja mam teraz stresa nocami? Adas zaczal sie rozpychac okrutnie i bardzo, najczesciej niespodziewanie, uciska mi pecherz. I od kilku dni mam sny, ze jestem w toalecie i musze zrobic siku, a nie moge! Wiecie pewnie, jak to dziala - w efekcie zrywam sie ze snu i dobiegam do realnego wc w ostatnich sekundach ;D
dobrze, ze w ogole sie budze, inaczej musialabym i sobie sprawic ceratkowe podkladki... ;D