Malinka wiadomo pozbawiono jej tej prywatności w tak ważnym dla niej dniu, jak narodziny dziecka, ale myślę że jak by nie miała sił wyjść na własnych nogach to też nikt by jej do tego nie zmusił, mi się od razu przypomniała moja cesarka, wstałam dopiero po 24 h, a potem dopadła mnie taki ból głowy że nie byłam w stanie chodzić wyprostowana, a co dopiero zająć się dzieckiem, do tej pory jak to wspominam to mam mdłości.
Ostatnio śmiałam się do męża, że jak urodzę to mi ma kupić taką samą sukienkę jak miała Kate i przed wejściem do szpitala pstrykniemy sobie fotę z naszym prywatnym royal baby 2, a co - tylko obawiam się że mąż nie założy koszuli pod sweter, bo to nie jego bajka.