Hej :-) Wybaczcie, że tak strasznie długo się nie odzywałam ale u mnie też sajgon :-)
Mała bardzo ładnie je z cyca, dobrze przybiera na wadze ale niestety zaczęły się u niej niedawno kolki. Zaczyna się nagle wrzask i to taki jakby ją ze skóry ktoś obdzierał, naprężona jest jak struna i aż się fioletowa na buzi robi. Nic się nie da zrobić wtedy - ani na ręce ani na leżąco ani nic zupełnie... Po około 2 godzinach samo przechodzi i znów mamy nasze kochane maleństwo jakby nigdy nic. Próbowaliśmy dawać jej kropelki - najpierw Delicol a ostatnio Espumisan i nic to nie daje. Macie jakieś sposoby żeby pomóc dziecku???:-(