perelandra- ty to dobra jednak jestes niedpuscisz zadnej nocki hihihi
No niestety poszłam spać może o 3:00; potraktuje te nocki jako trening przed narodzinami Małego Skrzata
Chociaż dzisiaj siostrzenica mi powiedziała: Przechlapane będziesz miała jak trzeba będzie wrócić do pracy – zarwana nocka plus śnięty dzień
ivi powinnaś dostać medal dla Super Mamy, zdrówka
villranda piękne widoki, udanej wizyty no i udanej imprezy
Ewstra pakuj się do łóżeczka i zdrowiej
Kindzia, Manta, Mini ależ macie energii,
Mini ja mam jeden pokój do ogarnięcia ale nawet tego nie zrobiłam więc dokonałaś prawdziwie bohaterskiego wyczynu
Angel serdecznie współczuję nocki, a takiego współlokatora to prądem
Nie dałam rady nadrobić wszystkiego….
U mnie dzisiaj dzień pierogowy (pierogi z mięsem, kapusta i grzybami), nalepione tyle, że całą rodzinę obdzielić można (mam 3 rodzeństwa, a każde z mężem/ żoną i dziećmi) ale z pierogami tak to już jest, że mało się nie opłaca robić
Śnieg sypie dalej… nawet się nie ruszyłam z domu chociaż miałam odebrać telefon z naprawy (zatrzasnęłam na nim drzwi od samochodu i wyświetlacz poszedł)
kolejny dzień drapania ścian i kurzenia... od jutra następny etap - gładź, apotem to już biało na dworze, biało w domu
ubranka poprane, poprasowane, schowane do szuflady i szczelnie przykryte, bo przecież pył z docierania gładzi wejdzie w każdą dziurę i przedostanie się przez każde drzwi
