ajako
mamusia Julci
nusia- aleeee paki!! swietnie! bedziecie mieli przemily wieczor :-)
fotelik super!
vill- a ja wlasnie pojadlam krowek, zapilam kawa i chyba znowu jakas energia we mnie wstapila, teraz siedze i czaje sie co by tu zrobic pozytecznego.
juz wysprzatalam pokoj malej, odkopalam laktator i nianie elektroniczna, balam sie ,ze ich nie znajde, bo wydawalo mi sie, ze wszystkie zapasy juz odkopalam, a tego wlasnie mi brakowalo, ale sie znalazlo ufff
zobaczycie, te co jeszcze nie maja dzieci, ze u dzieciaka w pokoju zawsze jest co sprzatac
tez musialabym jeszcze zrobic porzadek w dokumentach, ale musze zakupic segregatory jakies.
co ja tam mialam jeszcze....
aha
inamorate- zdecydowanie za duzo myslisz, nie nakrecaj sie!
kindzia dobrze mowi, trzeba isc na zywiol, tym bardziej, ze juz nie ma odwrotu, zaraz porodzimy i mimo zmartwien, ogromu obowiazkow, przemeczenia itd bedziemy najszczesliwsze na swiecie! tego musimy sie trzymac!
Pere- kurde gdzie masz tego sniegu po pachy? na slasku by sie przydalo troche, bo kuswa jak na zlosc, chcesz isc z dzieckiem na sanki, bo wolne i jest czas, to chlapa, pada i w ogole jest wstretnie!
fotelik super!
vill- a ja wlasnie pojadlam krowek, zapilam kawa i chyba znowu jakas energia we mnie wstapila, teraz siedze i czaje sie co by tu zrobic pozytecznego.
juz wysprzatalam pokoj malej, odkopalam laktator i nianie elektroniczna, balam sie ,ze ich nie znajde, bo wydawalo mi sie, ze wszystkie zapasy juz odkopalam, a tego wlasnie mi brakowalo, ale sie znalazlo ufff
zobaczycie, te co jeszcze nie maja dzieci, ze u dzieciaka w pokoju zawsze jest co sprzatac

tez musialabym jeszcze zrobic porzadek w dokumentach, ale musze zakupic segregatory jakies.
co ja tam mialam jeszcze....
aha
inamorate- zdecydowanie za duzo myslisz, nie nakrecaj sie!
kindzia dobrze mowi, trzeba isc na zywiol, tym bardziej, ze juz nie ma odwrotu, zaraz porodzimy i mimo zmartwien, ogromu obowiazkow, przemeczenia itd bedziemy najszczesliwsze na swiecie! tego musimy sie trzymac!
Pere- kurde gdzie masz tego sniegu po pachy? na slasku by sie przydalo troche, bo kuswa jak na zlosc, chcesz isc z dzieckiem na sanki, bo wolne i jest czas, to chlapa, pada i w ogole jest wstretnie!
Tzn. nie gdzieś, ale "wykradłam" z puszki, co mam słoduchy dla dzieciaków sąsiadki, jak z wizytą idę (czekoladowe specjały odpadają, więc zawsze jakieś żelki, maomamy albo zabawki z Kinderniespodzianek)
.

