Hej wszystkim!
Gratuluję Mamusiom pozbycia się czopa

Już coraz bliżej wielkiej chwili
Tunia, czytałam, że martwisz się ruchami. Mi się czasami taka faza włączy, że wmawiam sobie, że mała się nie rusza i nie rusza, a jak już się poruszy to stwierdzam, że jednak słabo czuję... MASAKRA. Fakt, że ostatnio ucichła i ma dni, że szaleje, aż mnie wszystko boli, a jest czas, że ruszy się 'na odczepnego'. Tak to jest jak się człowiek naczyta i nasłucha, że to tu się stało, to tam... Będzie dobrze! i tego się trzymamy.
Jezuuuu no nie moge oddychac..padne zaraz......
Współczuję! Ja od 3 tygodni też walczę z katarzyskiem i już chyba tonę chusteczek przerzuciłam.
Wczoraj byłam na GBS. Wyniki za tydzień.
Dziś zwiedzamy porodówkę w szkole rodzenia
Ostatnio Wam się żaliłam, że lipa u nas wyszła z wózkiem. Pół niedzieli przeryczałam, zeszły ze mnie wszystkie możliwe emocje. Wieczorem przyszła do nas moja siostra i przyniosła nam pieniądze na wózek!

Powiedziała, że jej chrześniaczka ma mieć 'spoko brykę' i że też kilka lat temu byli w podobnej sytuacji, że oboje bez pracy, a dziecko w drodze i nie będziemy się teściowej prosić żeby zrobiła tak jak powiedziała, więc wózek ona sponsoruje. Normalnie mam najukochańszą siostrę na świecie.
Wózek więc zamówiony i czekamy na paczkę. Powinna do przyszłego poniedziałku być u nas
A jeszcze jeśli chodzi o poród. Nie wiem czemu, ale ja jestem spokojna. Mam gdzieś w głowie takie przeczucie, że będzie dobrze i nie ma się co stresować. Wydaje mi się, że do marca nie dochodzę, bo brzuch z dnia na dzień niżej i organizm ćwiczy skurczami. Nie panikuję, nie wypatruje zbytnio objawów. Czekam na to co się będzie działo

)