Nefi a jaki masz termin wpisany w karcie ciąży?
bo chyba tym sie kierują w szpitalu?
nie?
Alicja wiem wiem jakie sa "Angielki".... ten luzikk przywiozłam z uk.. po czesci...
i dlatego jeszcze ani razu z bolami a bywało ze mocne juz łapały nie byłam na izbie..
i z rozwarciem biegam od dwoch miechow.. zadnego krazka nie chciałam... luzzzz
a jeszcze nie wiem jak sie dostane na porodowke..
moze mi przyjdzie ze skurczybykami.. brac Emila pod pache..
i jechac ciezorowym na porodowke....
bo kazdy ma cos, a M moze wziasc osobowy
i byc 10km od domu albo 300km?

płakać czy sie śmiać?
śmiać
...................
przyjdzie i na mnie pora...
ja tam sobie czekam do marca...