reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Amandla - ja czytałam, że dziecko + łożysko+ wody, itp. ważą średnio 8-10 kg. Ja ważyłam się w 5-tej dobie po urodzeniu Emilki i miałam 8,5 kg mniej
Villandra - o chudnięciu 3 kg na tydzień to moim zdaniem nie ma co marzyć, ale na pewno karmiąc, szybciej się traci na wadze.
Atomówka - Nie dziwię się, że jesteś wkurzona, ale o wyniki krwi się nie masz co martwić - w razie porodu zrobią Ci je na szybko w szpitalu. Dobrze, że tego paciorkowca masz pobranego, bo tego się nie da przyspieszyć i w razie czego podają dziecku antybiotyk profilaktycznie.
Adka - ja tam po Tobie nie widziałam, żeby Ci źle było z tymi 20-toma kilogramami. 10 na pewno Ci szybko zleci po porodzie, a reszta, to pewnie niedowaga... A z apetytem... ja bym bardzo chętnie pojadła jakieś smakołyki, tylko co z tego, jeśli nie czuję ich smaku przez katar.
Mini - w moim szpitalu też wymagają wyników krwi na WR, HBS, paciorkowca i morfologii - najlepiej z ostatnich dwóch tygodni, ale jak się nie ma, to na pewno zrobią badanie. Wszystkie takie informacje podają na stronach szpitala.

JA dzisiaj mam straszne kłucia w dole brzucha, a jeszcze Oskar intensywnie macha nóżkami właśnie w dole brzucha, więc nie jest fajnie. Wczoraj miał mniej aktywny dzień, a dzisiaj nadrabia.
 
Witam wieczornie

Atomówka oj się dzisiaj nawkurzałaś... ale wcale się nie dziwię - ginka cos olewa sprawę - nie masz może dostępu do jakiejś położnej konkretnej - może ona by cos zdziałała...

Vilandra oj fajnie by było, żeby przy karmieniu tak kilogramy leciały... ale nie zawsze tak jest - zależy od organizmu - ja karmiłam 21 miesięcy (prawie do 6 miesiąca tylko mleczko) a i tak zostało mi 6 kg nadbagażu :sorry: no i jak w zeszłym roku nareszcie udało mi się zrzucac kilogramy to 2 krechy na teście były, więc znów waga do góry :cool2: Po ostatnim gromadzeniu wody mam jakies 17-18 kg na plusie, więc spokojnie zostanie mi do zrzucenia z 7-9 kg + nadprogramowe 6 kg z poprzedniej ciąży :confused2: ale nic to - na wiosne roleczki z Dobrusia w ruch pójdą ;-)

Ale biedna Inamorate sie męczy... chyba podpięli ja pod oxy... i te bóle krzyzowe... chcicaż, jak mówi, że juz nie daje rady, to chyba niedaleko do końća - oby jeszcze dziś powitała maluszka, a nie przez noc sie męczyła...

Nusia no to Ty tez juz sie szykujesz - super :tak:

mnie coś wieczorem skurczybyki zaczęły łapac, maluch napiera na szyjkę i zaraz skurcz... ale to przepowiadające, więc się nie ekscytuję :sorry: poza tym nie nastawiam się, że urodzę przed terminem, skoro rozwarcia niet i lekarz nie widzi szans na poród w najbliższym czasie... Może na wtorkowej wizycie powie coś więcej - o ile grzybka uda mi się przegonić na tyle, co by konkretnie rozwarcie sprawdził...
udało mis ię lenia nieco przegonic dzis, porpaswoałam, skończyłam zamówienie na torebeczkę... M się zlitował i stanął do mycia garów - jutro będę zawsze miała mniej do zrobienia ;-)

miłego wieczorku i powodzenia dla tych, co dzisiejszą nockę spędzą na porodówce :tak:
 
atomówka to jest mega wkurzające - jak wszędzie piszą że Ci się wszystko należy - a jak przychodzi co do czego to nagle lekarz "nie widzi , takiej potrzeby " :wściekła/y:

Doris u mnie na stronie szpitala nic nie piszą , ale ja miałam ostatnio badanie na żółtaczkę i kiłę - nie miałam ich za to wcześniej :sorry:
Jak przeprowadzka ???

Mata a co Ty myślisz że musi być wcześniej rozwarcie żeby się zaczęło ?? :-) Może się okazać że Twoja szyjka to taka cicha woda - nic nic a potem nagle bum i 7 cm :-D

a ja oglądałam dziś filmki Boryska z pierwszych dni - zaczynam się nastawiać psychicznie na maluszka w domu :-D:-D:-D

Kurcze biedna Inamorate - trzymam kciuki mocno - oby jak najszybciej było po .....
 
Ostatnia edycja:
Inamorate trzymaj się dzielnie - obie trzymajcie nasze różowe księzniczki :-)

Przecudowne wieści !! Perelandry Marcinek może jutro pojedzie z mamusia do domku!!! Tak trzymalam kciuki bardzo sie ciesze !!!! Kciuki by bylo zgodnie z zapowiedziami!!!
 
trzymam mocno kciuki za inamorate brrr te cholerne skurcze

heh najlepsze jest to że położne śmieją się z planów porodu, mi na patologii próbowały wmówić że nie mam żadnych skurczy i w ogóle urodzę nie wiadomo kiedy a tak szybko poszło ale co do położnej z którą rodziłam nie mam żadnych zastrzeżeń każdej takiej życzę anioł po prostu
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam nocnie:-), wpadłam na chwilkę żeby się przywitać i troszkę wyżalić:-(
Mam pietra jak z Krakowa do Warszawy:szok::szok::szok::szok:
Nie mogę spać, zrobiła się ze mnie mała dziewczynka:zawstydzona/y:
Bardzo się cieszę, że jutro już będzie z nami nasze maleństwo, ale obawa, żeby wszystko było oki jest nieziemska:no:.
Przepraszam, że Was dziś nie odwiedziłam, ale strasznie zabiegana byłam, zamiast leżeć i odpoczywać, ale przynajmniej niebyło wcześniej czasu na myślenie. Zapowiadał się taki spokojny dzień...

Pati się upewniala czy oby napewno będę ją tak samo kachała:-), moja kochana, wrażliwa iskiereczka:-)

Zmykam, bo jutro muszę o 7:30 być w szpitalu.
Dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry