reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

hej
My się piknikujemy , Borys cały dzień lata na zewnątrz na golasa :-D

Co do czapeczki i ucha to potwierdzam, choć moją mamę to nie przekonuje i nadal uważa że uszy są chore od nie noszenia czapki ;-)
Rozmawiałam kiedyś na ten temat z laryngologiem który twierdził że nie noszenie czapki nie ma bezpośredniego wpływu ale ma pośredni tzn może dziecko łatwiej złapać infekcje a potem zapalenie ucha :tak:
Ja jednak zakładam Dusi leciutką czapeczkę , zwłaszcza że trochę u nas wieje i mam wrażenie że ona tego nie lubi ....

Pozdrawiamy .....
 
reklama
ajako chuda to ja będę jak zrzucę jeszcze z 10kg ;-) taki był plan przed zajściem w ciążę. Choć fakt faktem, że z "nadprogramowych" kg zostały już tylko 2 (o ile się nie wypociły dzisiaj :-D)
Z sąsaiadami nie mam problemu - żaden mi do podwórka nie zagląda, bo po prostu nie ma jak :-)
A u gina też jeszcze nie byłam - termin mam na 14 maja dopiero.
Ale włoski odmalowane :tak: Od razu lepiej. Konieczność była, bo w niedzielę mamy chrzest.


Wyspiarki nie ma czego zazdrościć - ciepło ciepłem, ale co za dużo, to nie zdrowo - chętni bym Wam wysłała połowę tych Celsjuszów :baffled::happy2: bo ugotować się na żywca można.
A kremik z filotrem dziś zakupiłam Daxa - 30, bo miał atest Instytutu Matki i Dziecka (na rosmannowskim nie było i miałam dylemat :confused:) - dla dzieci i niemowląt; 50 też z Daxa była... dopiero od 6. m-ca życia :confused::confused::confused: nie wiem, o co biega...
 
Ja od malutkiego uwielbiam czapki,zawsze wszystkie dzieci "mamo ja nie chce czapki" a ja na odwrot. I majac cos 20lat zachorowalam na takie zapalenie ucha ze w szpitalu bylam i mi opatrunki w uchu zmieniali- niestety tak sobie to ucho rozwalilam ze teraz co sie zle poczuje to pierwsze to ucho atakuje. Wiec moze to i prawda ze czapka nic nie ma do rzeczy ale ja bez czapki w zyciu na wiatr czy zimno nie wyjde bo pdrazu mam ucho chore.

Pola wlasnie lezy w cieniutkich polspiochach i bodziaku i ssac mnie sie poci ale jak nie ssie to jest ok wiec chyba ja tak zostawie na noc.
Ogolnie podobno zdrowieje Pola ale kaszle strasznie,dusi sie i wymiotujevprzy atakach kaszlu ale tak ma byc bo odkasluje. No zobaczymy jak to dalej bedzie.ogolnie tu dzieciaczki sie bardzo rozpieszcza,panuje zasada ze plakac nie wolno i szczerze to Pola chyba najwiecej placze.wszystkie matki chodza z maluchami w ta i spowrotem zeby je uspic czy wyciszyc,a ja niestety do tego nie bede przyzwyczajac bo mi kregoslup odleci i chodze czasem ale to minutke tylko. I tak bedzie ciezko w domu bo jestem na kazde jej gwizdniecie i ciagle jest na rekach i z nia rozmawiam i spi tylko u mnie ze mna! A w domu przeciez ma brata i nie moge sie tylko nia zajmowac!
 
ajako chuda to ja będę jak zrzucę jeszcze z 10kg ;-) taki był plan przed zajściem w ciążę. Choć fakt faktem, że z "nadprogramowych" kg zostały już tylko 2 (o ile się nie wypociły dzisiaj :-D)
Z sąsaiadami nie mam problemu - żaden mi do podwórka nie zagląda, bo po prostu nie ma jak :-)
A u gina też jeszcze nie byłam - termin mam na 14 maja dopiero.
Ale włoski odmalowane :tak: Od razu lepiej. Konieczność była, bo w niedzielę mamy chrzest.


Wyspiarki nie ma czego zazdrościć - ciepło ciepłem, ale co za dużo, to nie zdrowo - chętni bym Wam wysłała połowę tych Celsjuszów :baffled::happy2: bo ugotować się na żywca można.
A kremik z filotrem dziś zakupiłam Daxa - 30, bo miał atest Instytutu Matki i Dziecka (na rosmannowskim nie było i miałam dylemat :confused:) - dla dzieci i niemowląt; 50 też z Daxa była... dopiero od 6. m-ca życia :confused::confused::confused: nie wiem, o co biega...

Z tymi kremami z filtrem dla dzieci 50+ chodzi o to żeby nie zablokować wytwarzanie witaminy D dlatego piszą od 6 miesiąca, ja dzisiaj tez własnie kupiłam kremik z Ziajki 50+ właśnie od 6 miesiąca ale Pani w aptece mi powiedziała że odrobine jak sie posmaruje to nic sie nie stanie no i żeby ta wit D podawac a jeszcze był taki sam kremik dla maluchów tylko że z filtrem 30 i już pisało od pierwszych dni życia :P ale wolałam wziąć ten z filtrem 50+ żeby była najwyższa ochrona.
 
ja wysłałam męża po krem z filtrem to kupił na razie linomag +30 bo z filtrem 50 polecił mu gościu jakiś tam na b :-D ale go nie miał akurat to mąż zjeździł wszystkie apteki i nigdzie takiego nie było też ale zamówił u tego gościa i ma nam przyjść.. to będzie mocniejszy ale on chyba mówił że od 3msc nie 6..
w sumie to chowamy Młodego w cieniu, wsadziliśmy mu termometr do wózka to w odkrytym w cieniu miał 30st ubrany w krótkie spodenki i krótki bodziak + cienkie skarpetki i czapa też choć chętnie bym ją ominęła ale nie mam ochoty na kłótnie z teściową a ona by chyba zawału dostała jakby go bez czapki zobaczyła cóż takie pokolenie za to bardzo cieniutka z zakrytymi uszami i z daszkiem i wywietrzniki nawet ma ;) coś takiego mniej więcej
Yo! YORKER CZAPKA CZAPKI WIĄZANE wiosna-lato 48 cm (2289976420) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 
Ah ja wciaz zapominam sie was zapytac- czy jezdzicie samochodami z maluchami i uzywacie klimatyzacji??? Bo ja nie wiem czy wolno i czy to wskazane? Mam sypialnie w saunie bo mam gigantyczne okno zamiast calej ściany dachu i nie da sie tam spac!!! Zalamana tym jestem! Mamy tam klimatyzacje ale wedlug mnie nie mozemy jej użyć przy takim maluchu- cos slyszalyscie o klimatyzacji a maluchach?
 
Maria z tego, co ja wiem, to klima dla malucha zdecydowanie nie wskazana :-( ani w aucie, ani żadna inna. I często słyszę to także w ostatnich dniach - najczęsciej na ulicy: "przerąbane, bo taki upał, a przy dziecku klimy nie można włączyć, a tu korki..."
Ja dziś wzięłam się za sposób - rozwiesiłam w aucie nad fotelikiem mokrą tetrę - polecam (szkoda, że mamy nie schłodziło przy okazji)
 
Witam!

Kobitki co mają zimno i deszczowo - oj takiego skwaru to nie ma co zazdraszczać, bo mi te kilka dni w zupełności wystrczą, a tu maj dopiero :szok:

Maria dobrze, że z Pola juz lepiej :tak:

Vill ale laseczka z Ciebie!

Jesli chodzi o klimę, to ja bym też nie ryzykowała, bo wiadomo, że chociż chłodzi, to siedlisko grzybów, a nie ma co narażać maluszki na infekcje... do tego jak temperatua za niska będzie to po wyjściu na upał jak i z upału w chłód organizm może szoku dostać... nam właśnie klima siadła i trzeba do serwisu podejchać, więc póki co problemu nie ma :sorry:

A ja zazdroszczę Wam śpiących maluchów w ogrodzie (kiedy doczekam się chociaz jakiejś ławki pod domem to nie wiem :crazy:) czy to w podróży (400 km Kasiulka - wow, pięknie pospał Wam synek :tak:). U nas dzis dzień marudy -widocznie za gorąco było, bo od 7 spał 4 razy po 30-40 min i ja tyle co na raty naczynia myłam, obiad robiłam - zero odsapnięcia, bo tu jeszcze Dobrusie trzeba zabawiać... Wieczorem ryk na całego, bo biedny wymęczony zasnąc nie mógł, ale w końcu odleciał i śpi jak zabity, a ja czekam na karmienie ;-) a ile bym dała za drzemkę w ciągu dnia :zawstydzona/y:

Dziś z ciekawości zważyłam mojego kluska, bo kończy dzis 8 tyg - z sucha pieluchą i przed karmieniem 7.100 :szok: ciekawi mnie jak z zębami będzie, bo paluchy pcha do buzi prawie non stop... DObrusia pierwszego miała jak skończyła 3 m i 3 tyg, ale ona urodzona na początku 38 tc, a Jeremiś po 40 tc...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry