reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

renia oprócz kapusty (złoty środek), możesz wziąć chłodny prysznic, ale przed karmieniem warto piersi rozgrzać; polecałabym delikatne odciągnięcie pokarmu - najlepiej przez dziecko, albo do uczucia ulgi laktatorem (do 5 min/pierś); choć mam nadzieję, że sytuacja już lekko opanowana

atomówka ja też po kilku przytulankach ;-) choć jak ładnie to określiła ajako sie odwazylam (bo ochota tego nazwac nie mozna bylo), chyba że mówimy o ochocie po drugiej stronie :-p Cóż, fajerwerków nie było (bynajmniej nie liczyłam na nie), raczej odrobina dyskomfortu jeszcze w pewnych pozycjach... Dlatego póki co, daleko nam do nacji francuskiej...


A u nas dziś raczej fajny dzień - Rafał troche pospał, trochę chciał się poprzytulać, tatuś młotkiem postukał (kończy przybijać te nieszczęsne panele, co je miał, tzn. koniecznie chciał, skonczyć przed moim porodem :-D)...
 
reklama
Witam Was serdecznie
coś ostatnio nie mam czasu ani weny żeby popisać tutaj
Nasz Marcinek też się ślini i tak pomyślałam, że to może na ząbki ale wydało mi się, że to jednak za wcześnie... ale teraz tomu przejrzę dziąsła, bo kto wie...
u gina byłam wczoraj a dokładnie 2 miesiące po urodzeniu się Marcinka dostałam okresu, ale żadnych przytulanek nie uskuteczniamy, mimo cc, bo mnie coś brzuch pobolewa

poza tym dni płyną tak szybko
dziś załatwiliśmy w parafii sprawy związane z chrztem, wszystko ustawione na 20 maja... chrzestna chce kupić chodzik małemu ale ja nie chcę żeby go używał,nawet jej to powiedziałam, mam nadzieję, że się nie obrazi:zawstydzona/y:
Poza tym przeżyliśmy nalot teściów, a teściowa ma gdyby mogła,to normalnie zjadłaby nasze dziecko, nie daje mu spokoju tylko nawija i nawija, a mały płacze, bo nie jest przyzwyczajony do ciągłego gadania, no to ja go od niej biorę, to też problem, bo w tedy za nami łazi i dalej nawija...massakra; gdybym mogła dozować te spotkania... dla mnie takie wizyty nawet 2 razy w miesiącu to za dużo; już wolę do nich iść, przynajmniej sama zdecyduję,że mamy dość i idziemy do domu

Pozdrawiam Was dziewczyny
dużo zdrówka dla Kornelki i innych chorowitków
 
Ostatnia edycja:
a dziekujemy dziekujemy wlasnie niunia sobie gaworzy obudzila sie i w najlepsze sobie gada :) moja rozkoszna kruszynka :D zabka jeszcze niema ale chyba kwestia czasu dziasla nabrzmiale czerwone wszytstko gryzie a o pluciu niewspomne doslownie jej slinka cieknie jak bernardynowi po piciu ;) wiec chyba kwestia czasu albo bede miala tak jak siostra ze swoja cora zeby szly jej od 5 miesiaca i wyszly rowno na rok ale miala przesrane eghhh ide ja uspic moze mi sie uda
 
Perelandia usmialam sie z tej teściowej:) dobre.moja za to mi wózek WYRYWA biegnieeee żeby zdarzyc mi go wyrwac bo to ona będzie prowadzic i basta:) nie wiem co jej tak na tym
zależy :) a w starszego pakuje na siłę jedzenie bo uwaza ze drobny jest!!!a moja rodzina uważa że akurat.a ja nie cierpie jak sie dzieci zmusza do jedzenia.

U nas wczoraj ciężki dzien byl.Pola spała tylko na cycku a bez budzila sie co 10min z mega wrzaskiem,taki nerwowy podskok robila poczym wielki ryk z zamknietymi oczami i trzeba bylo mocno wybudzac zeby sie uspokoila.nie wiem co to było i mam nadzieje ze dzis sie nie powtorzy bo zasneła dopiero o 23. Ale wlaśnie mój starszy miał to samo cały okres niemowlęcy i nikt nie wiedzial co to.

Ślnienie w tym wieku to przewaznie zalążki zębowe się robi,mój starszy tez tak mial od tego wieku a pierwszyząb w wieku 9m-cy a nastePne grubo po 1 urodzinach.
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry:-)

Kobity nie mam czasu wogole nawet nie wiem co mam pisac poczytac was za bardzo tez nie mam jak....
Moze jak juz moje dziecko sie troche usamodzielni to nadrobie:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-Dczyli za jakis rok:-D


Wyczytalam tylko o przytulankach wiecie co ja sie jeszcze chyba boje to nie za wczesnie jeszcze?
 
Wpadłam się przywitać:-)

Też nie mam za bardzo czasu na forum, ale większość z Was też tak ma więc rozumiecie;-)

Milenka też ostatnio w ciągu dnia śpi po 10 min i przez to marudzi (mój tata mówi o niej że jest niegrzeczna, bo co ją weźmie to 5 min się pośmieje i zaraz ryk)
Slini się niesamowicie i mylę, że to od ząbków to by tłumaczyło jej zachowanie, teraz śpi u mnie na rękach i boje się ruszać kruszynkę.

Aha tylko się trzymajcie:-) tydzień temu w środę byliśmy na szczepieniu i moja niunia mierzy 63 cm, a waży 6840 kg no poprostu smok, jej waga startowa to 4470 kg, oj rośnie, rozumiem dlaczego mnie tak ręce bolą
:-):-):-)

miłego odpoczynku

ps co do przytulanekto u mnie nic nie było i jakoś tak z m mi ostatnio nie podrodze i chyba mi tak dobrze...:confused2:

Dodam jeszcze że Mili pięknie śpi w nocy, oczywiście z pobudkami na karmienie,ale nie wybudza sie i potem ładnie śpi. dzisiejszej nocy zasneła o 22 a pierwsza pobudka była o 3.30 dla mnie bomba
 
Ostatnia edycja:
Witam porannie,

Renia,
kapusta i kapusta mi pomogła na zastoj i weź paracetamol.

U nas pod kampinosem upały, dobrze ze wiaterek wieje, Weronika w cieniu w wózku co ranka i po południu, body+pajacyki i cieniutki kocyk, i czapka cieniutki bo wieje , budka w dół i na to moskitiera i już, w domu same body i skarpetki i jest ok zero potowek i przegrzania.

Z waga jesteśmy do przodu wyjściowa 3100 a teraz już 5200 a jeszcze 2 m-cy nie skończyła :-) niestety mamy kiepska morfologie :wściekła/y: Hemoglobina 9,4, daje małej vitb6 ikwas foliowy, i modlę sie aby niedokrwistosci nie było, dobrze ze poziomy zelaza ok no i waga rośnie. I jeszcze szmerek nad sercem sie pokazał :wściekła/y:. Jesteśmy tez po szczepieniu uff - infarix hexa czyli 6 w 1 już podana, niunia troche marudna była, i trzeba było robić okład z sody w miejscu uklucia, bo troche spuchniete było i pewnie ja bolało, poza tym ok. Ale stres był jak nic.

Co do jazdy samochodem to schladzamy przed wejściem tak do 23-24stopni, i potem na małym nadmuchu trzymamy ta temp. na klimie i dziecku nic nie jest, lepsze to chyba niz upał, albo otwarte okna.

Milego dnia mamusia i zdrowka dla maluchów.
 
hej my już w domku ...
Wczoraj Ida strasznie płakała , chyba bolał ją brzuszek , nad ranem było to samo .. o czwartej dopiero się obudziła na jedzenie ale nie bardzo zjadła bo prężyła się i płakała zasnęła dopiero przed szóstą :-(

patka takie maluszki często po pięciu minutach są już zmęczone ... Moja siostra mówi że rehabilitacja takich maluszków trwa koło 2-3 minut bo potem już są zmęczone :sorry:
 
Aadka ważymy dokladnie tyle samo:) a mieszkamy tez pod kampinosem:) my w Łomiankach a wy?

Przytulanki/ ja po cc wiec niby mogę ale za nic nie chcę:) a jak nie chcę na to strach też przed bólem:(
 
reklama


heyka
Byczymy sie kolejny dzień
grillowania ciąg dalszy
sielsko- anielsko
jest nadal

miłego dnia



Renia jak domowe sposoby nie pomaga
idz do swojego ginka, najpierw pielegniarka Ci wymasuje
a jak nie bedzie porawy to ginko zrobi zastrzyk
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry