reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

cześć mini to z Borysa niezły prorok że tak powiem :happy:

-odnośnie jedzenia to powiem wam że ja jednak trzymam się dalej starych opinii że dieta mamy ma wpływ na dziecko.. uważam że owszem większości dzieci po prostu nie szkodzi więc można jeść normalnie ale są też takie dzieci jak mój, który w ogóle mało co toleruje i widzę że ma ogromne problemy z brzuszkiem jeśli ja zjem coś nie tak.. pewnie dlatego że wcześniak no i cóż wolę jeść jak jem byle by mi nie wrzeszczał znowu po 6godz bo to naprawdę jest masakra :no:
na szczęście z tego co widzę kolki już mijają (żebym nie zapeszyła) może też dlatego że odstawiłam marchewkę, którą jadłam cały czas bo bałam się ruszać czegoś innego a zastąpiłam brokułem i kalafiorem szkoda że tak późno na to wpadłam (właściwie mama mi to podsunęła)..
także podsumowując to jest bardzo indywidualna kwestia wszystko zależy od dziecka bo każde jest inne jednemu to zaszkodzi, drugiemu tamto, trzeciemu nic, a czwartemu wszystko..
i zastanawiam się tylko nad kawą oh jakbym się kawy napiła ale nie wiem czy mogę sobie pozwolić..

pere ja ci powiem że mi też jakoś tak ciężko te skoki zauważyć ale akurat wczoraj miałam okazję porównać go do jego kuzynki, która urodziła się równiutki tydzień po nim i dzieciaki zachowują się tak samo! w ogóle nie widać tego miesiąca różnicy, który by był jakby się urodził w terminie.. tak samo sobie siedzieli w fotelikach, uśmiechali się do rodzinki i gaworzyli :happy: bardzo mnie to ucieszyło
no i w tym przypadku pewnie nie zauważaniu tak tych skoków też winne są kolki no bo skąd ja mogłam wiedzieć że np marudny jest jak i tak mi wył pół dnia bo go brzuszek bolał..
 
reklama
Kasiulka jak Grzesiu ??

Renia mnie się też obiło o uszy że marchewka i jabłka mimo obiegowych opinii że takie bezpieczne mogą powodować bóle brzuszka :tak:
A jak często je ?? Możesz zaraz po karmieniu strzelić sobie lekką kawę .... Ja tak robię , ale ja odciągam i ja poniekąd decyduje w jakich godzinach :sorry2:

Jeśli chodzi o skoki rozwojowe , to nie muszą być one spektakularne , u niektórych dzieci nowe umiejętności przychodzą płynnie a u innych skokowo . Czasami takie "cofnięcie" to skutek tego że dziecko rozwija się na innej płaszczyźnie - niekoniecznie ruchowej :tak:

Za dwa tygodnie przyjeżdża moja teściowa , i kombinuje jak poprzestawiać graty żeby ich pomieścić :-)
 
z reguły je co 3godz w dzień, może faktycznie spróbuję tak zaraz po karmieniu wypić taką filiżaneczkę rozpuszczalnej z mlekiem.. ja mam jeszcze pół zamrażarki odciągniętego mleka ale nie chce mi się już nawet mu tego podawać, rozmrażać i potem znowu odciągać.. trzymam i jakoś się wykorzysta

wracając do marchewki to mama moja powiedziała że przecież marchewka działa trochę zatwardzająco i z reguły jest zalecana dzieciom ale one przeważnie mają jakby biegunkę natomiast my musimy w drugą stronę kombinować i jeść bardziej rozwalniające rzeczy.. no i odkąd tak robię on nie ma już tych kolek przynajmniej na razie..

w ogóle to jak jej wcześniej pytałam czy my mieliśmy kolki to powiedziała że nie i dopiero teraz przyznała że jednak tak, tylko że wtedy to tak się jeszcze nie wiedziało o tych kolkach i dopiero teraz po Młodym widzi że jednak jej najstarsza też miała, bo też tak płakała, trzeba było ją nosić, masować i termometru używać.. i jej jeszcze babcia wmawiała, żeby dawała mleko w butli (i to krowie lol) ale ona była po szkole medycznej (jest pielęgniarką) i wiedziała że cyc lepszy ale nie miała w tym wsparcia żadnego bo jeszcze jej mówili że dziecko cierpi bo ona zły pokarm ma eheh
 
witam
pinula podziwiam, ja juz bym chyba nie dala rady-ja mam poblem ze zrobieniem obiadu o gazetach i ksiazkach moge zapomniec
mini Borys jest boski:) co do smoczka to my lubimy i to bardzo w nocy po karmieniu czasem jest rozbudzona i tak wstaje z 20 razy bo ona wypluwa i juz sie denerwuje ze go nie ma;/

W piatek bylismy nad morzem:)acha jak milo szkoda ze tak daleko mamy,w niedziele mielismy imprezke dzieciowa + gril dla doroslych ale szybko musielismy wiac:( bo malej sie nie podobalo pewnie pogoda, no i w polowie drogi musielismy stanac na trasie bo byla mega histeriia i placz trudny do opanowania.
Dzis poszlysmy sprawdzic wage i mamy 4850:)mala kluseczka juz.Teraz siedzimy w domu bo jest za goraco a nam parasol sie rozwalil:(
 
Ja piję kawę dość często.ogolnie wszystko piję i jem poza alkoholem i fajkami.
Mini -45min:) dobre dobre:) moja 10min:) właśnie znów miałam dramatyczną wyprawę po zakupy-deojka dzieci a wozek wyje a drugie gada i sie drze!koszmar!jak ja wyjelam to nie mialam jak drugiego za reke trzymac i wozek pchac!a ta smoka nie i nic nie pasi.w koncu ja dokarmilam na srodku ulicy i potem usnela ną 20min:)
 
A ja po dentyscie :( Pol twarzy mi nie dziala..po zastrzyku wogole widzialam podwojnie i troche sie przestraszyli bo to nie objaw zastrzyku :/ CHyba ze stresu ale juz ok..

Atomowka nie no godzin nie plakal!! Ja bym chyba padla, zawsze jak czytam o placzach kolkowych kilku godzinnych to az mnie ciarku przechodza, nie kumam jak dzieciaczek moze tyle wyc:( Po pare minut..

No i ogolnie chyba mamy ten skok jednak! Marudzi, że hej i tak jak pare tygodni temu tez Wam pisalam szarpie sie znowu do cyca od dwoch dni :/ Chce jesc, a drze sie i nie chce zlapac.. Ogolnie marudny, plus pogoda, plus po szczepieniu - kicha.
Nawet na spacerze nie spi! CO prawda oglada tylko ale zawsze wystarczylo za drzwi wyjsc i byl odlot. Wiec tak na opak wsio ..

No i juz mata sie znudzila..
 
można gdzieś poczytać o tych skokach rozwojowych, bo ja je chyba przeskakuję :szok:
wygląda na to, że jakąś nieświadomą matką jestem:baffled:
 
Ostatnia edycja:
hej :)
U mnie jak nie urok to sraczka , Madzia miala biegunke a teraz katar no masakra jakas, ja ledwo co dycham bo w nocy nie spałam i tez mnie cos chyba bierze. Magdalena cały dzien przesypia no i może lepiej bo ja morduje katar. Kupiłam te fride i drze nieźle to "cos" :D a tak to na brzuszek klade i sama wydmu****e a ja tylko patyczkiem i nosek czysty :)
Magda to sie tak zmienia teraz że czasami to mnie zaskakuje :)
a tak wogóle to chyba waży już z 5kg 2 maja byłam szczepic to ważyła 4,7 więc napewno już 5 jest :)
Był już temat katarku ? aaaa jak nie było to może macie jakies ciekawe sposoby ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry