reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

a ja mam załamkę. Młody oczywiście nie chce spać. Właśnie zniosłam go na dół i włączyłam bajki. Od razu odgrzewam obiadek.. Wszystko super tylko miałam dziś popracować ostro i nic z tego nie wychodzi:(
 
reklama
Mini - ciężko. Najlepiej jest rano, jak jest wyspany i chętnie zajmuje się sam sobą. Ale jak są takie dni jak dziś, gdy on sam nie wie czego chce i czmu mu źle, to mogę zapomnieć o pracy.. bo nie jestem w stanie się skupić na niej :( Miałam go odwozić do opiekunki ale sama nie wiem - 15 min w jedną stronę, powrót, po 3,5 -4 godzinach spowrotem.. Autem to jest ok 13 km.. Nie wiem czy mi się chce;)
 
O 20 jade do cioci z wynikami pogadac..
No nie zapeszajac wygladaja na takie jak caly czas skrycie liczylismy - czyli dawno przebyta infekcje ..

awidnosc igG 0,71
gdzie niska - 0,20
graniczna- 0,20-0,30
wysoka powyzej 0,30 wskazujaca na brak zakażenia w ostatnich 3-4 miesiacach

:unsure:
 
Aadka- ale tzn. ze zdanie M na temat finalizacji ciazy na dlugo prze, ma sie liczyc w tym momencie??
sorry, ale dla mnie to nie do przyjecia, zeby nawet najblizszy i najwspanialszy maz na swiecie mial decydowac czy nawet wspoldecydowac o moim wydaniu dziecka na swiat!
nooo chyba, ze Cie zle zrozumialam i ze chcialas tylko potwierdzic tylko to co ja napisalam powyzej o uczestnictwie i wspoldecydowaniu w trakcie, kiedy cos sie dzieje i mamy tzw. noz na gardle, to of course powinien byc blisko i pomoc nam podjac decyzje np. wlasnie na cc.
u mnie maz stal z boku i sam juz prosil lekarzy o cc, ale ja go koplam w kostke resztka sil i mowie do niego; cicho badz! trzymaj mnie mocno (z poloznymi) i z wszystkich sil probuje jeszcze raz, ostatni :-D


eee koncze juz ta polemike, bo to na serio temat rzeka, a kazda z nas ma prawo do swoich odczuc, przezyc, wspomnien i emocji, jedno jest pewne (tak jak pisala Aadka) wazne jest wybranie odpowiedniego miejsca i ludzi do porodu i tym na dzien dzisiejszy powinnysmy sie marwtic.

Mini- oj moja mama to mi naopowiadala o swoich porodach :szok::szok: na pewno nie tak, nie w taki sposob bede opowiadac kiedys mojej coreczce o swoim, bo to dosc koszmarnie i tragicznie przedstawione bylo, a przed samym porodem w niczym mi to nie pomoglo:no:

Ajako, chodziło mi o uczestnictwo i współdecydowanie oczywiście w trakcie:-),
a co do miejsca ja mam dwie alternatywy w Wwie i się zastanawiam, dobrze, że jest jeszcze czas.

Angel, super, a nie mówiłam stara sparwa! A jak przeziębienie, bo fryzura super.
 
Nie wracam do tematy porodu bo to sprawa indywidualna każdej z Nas, nie dogadamy się w tym temacie

Mi dziś się śnił ... mój bobas :):) Super sen, przewijałam go i zajmowałam się ale jak to sny czasami bywaja był troche absurdalny, bo mimo iż taki maluszek to biegał normalnie z kolegami i koleżankami :)
 
Ivi może jednak opiekunka to nie taki najgorszy pomysł . A jest opcja żeby ktoś do Ciebie przychodził ?? Może jak by się z kimś bawił to byłby spokojniejszy a Ty miała byś na niego oko .
Borys jak miał dwa latka bardzo rzadko zajmował się sam sobą

Angel superrrrrr :-D. Bardzo się cieszę że tak wyszły wyniki , mam nadzieje że ciocia potwierdzi mój entuzjazm :-D

Miska
może na tą pogodę . Ja się cieszę że mam to przedszkole bo jednak cały dzień nawet z najkochańszym dzieckiem jest męczący :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry