A ja wiem, że testów Papa nie będę robiła, bo to tak jak napisała Doris wynik tego testu to wynik prawdopodobieństwa.
Moja koleżanka pól roku tenu przeżyła koszmar z tymi testami, bo jak to jest często w prywatnych klinikach namawiają na badnia jakie sie tylko da. Koleżanka zgodziła się, niestety wynik był zły( nie pamiętam dokłanie ale prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka sporo poniżej 100), dodam że, dziewczyna miała 26 lat, żadnych chorób w rodzinie ani jej ani męża. Po złym wyniku testu papa podała sie kolejnym badaniom, nie wspomnę ile ją to kosztołamo nerwów bo pieniądze są wtedy najmniej ważne. Koleżanka przez blisko 10 dni czekajac na wynik była w bardzo złym stanie psychicznym, zamiasta cieszyć się ciążą tylko się denerwowała. Naszczęście wszystko sie dobrze skończyło,i kolejne badania wykluczyły zespól DOWNA. A koleżnka dwa tygodnie temu urdziła zdrową córke.
Maja ginekolog też wytłumaczyła mi naczym polegają badania prenatalne, i sama poleciła żeby lepiej zrobić usg u dobrego specjalisty od badań prenatalnych,którym może wykryć wady a nie poddawać sie tym testom. Dal mnie ten test to takie troche naciąganie i nie potrzebny stres.
Moja lekarka mówiła, że na ten test decydują się również pary które wiedzą, że chorego dziecka nie chciałyby mieć i są skłonne w razie jakiś nieprawidłowości przerwać ciąże.
W moim przypadku to by i tak nic nie zmieniło bo chociaż codzienie modle się o zdrówko dla maleństwa to wiem, że nawet jak by było chore i tak bym je kochała najbardziej na świecie.
Każdy ma swoje zdanie i je szanuje ale po tym co spotkało koleżanke i po rozmowie z lekarzem jestem na nie jeśli chodzi o testy papa.