reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

dzien dobry dziewczynki.

Wczoraj czułam sie tragicznie, cały dzień mdłości i wymioty, i do tego płacz więc nawet nie miałam siły żeby włączyć komputer, a jeszcze do pracy na 8 godzin musiałam iść:/ dziś już jest lepiej, na całe szczęście. dziś tez idę do pracy ale tylko na 6 godzin:-)
mam nadzieje, że ta zmienność nastrojów niedługo się skończy, bo się zastanawiam jak ten mój mężuś ze mną wytrzyma;-P
 
reklama
Atomówka - to połączenie badania usg z oceną dziecka pod kątem wad genetycznych (takiego jak ma każda z Was w tym okresie) i badania z krwi pod kątem tychże wad. Wyniki badań usg i krwi są oceniane łącznie. Tak na prawdę testy są drogie i są różne są o nich opinie, bo wynik jest jedynie prawdopodobieństwem wystąpienia wad genetycznych. i zawsze jest ryzyko błędu. Dlatego się zastanawiam. Prawdę mówiąc szkoda mi trochę kasy, z Emilką nie robiłam testu z krwi, ale teraz raczej bardziej jestem na tak.
Ja w poprzedniej ciąży dwa razy zmieniałam lekarza. Czujesz, że coś jest nie tak, to się nie zastanawiaj, Twoje dobre samopoczucie i poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze.
 
O nawet nie wiedziałam też,n aczym polega ten test.
Wygląda na to, że w UK robią go jako podstawowy- na tym spotkani 14 wrzesnia mam miec usg pod katem downa jak i pobranie krwi do badania w tym tez celu.. Dopiero jak wyniki dadza wyzsze ryzyko mozliwosci posiadania Downa to sa kolejne badania.
 
Angel - czytałam właśnie, że w UK jest to jedno z podstawowych badań. W Polsce badanie krwi chyba też jest finansowane dla kobiet po 35-tym roku życia, ale nie wiem, czy na pewno. Jak wynik wychodzi zły, to też dostaje się skierowanie na dalsze badania, które chyba też są finansowane przez NFZ, ale głowy za to nie dam.
 
A ja wiem, że testów Papa nie będę robiła, bo to tak jak napisała Doris wynik tego testu to wynik prawdopodobieństwa.
Moja koleżanka pól roku tenu przeżyła koszmar z tymi testami, bo jak to jest często w prywatnych klinikach namawiają na badnia jakie sie tylko da. Koleżanka zgodziła się, niestety wynik był zły( nie pamiętam dokłanie ale prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka sporo poniżej 100), dodam że, dziewczyna miała 26 lat, żadnych chorób w rodzinie ani jej ani męża. Po złym wyniku testu papa podała sie kolejnym badaniom, nie wspomnę ile ją to kosztołamo nerwów bo pieniądze są wtedy najmniej ważne. Koleżanka przez blisko 10 dni czekajac na wynik była w bardzo złym stanie psychicznym, zamiasta cieszyć się ciążą tylko się denerwowała. Naszczęście wszystko sie dobrze skończyło,i kolejne badania wykluczyły zespól DOWNA. A koleżnka dwa tygodnie temu urdziła zdrową córke.

Maja ginekolog też wytłumaczyła mi naczym polegają badania prenatalne, i sama poleciła żeby lepiej zrobić usg u dobrego specjalisty od badań prenatalnych,którym może wykryć wady a nie poddawać sie tym testom. Dal mnie ten test to takie troche naciąganie i nie potrzebny stres.
Moja lekarka mówiła, że na ten test decydują się również pary które wiedzą, że chorego dziecka nie chciałyby mieć i są skłonne w razie jakiś nieprawidłowości przerwać ciąże.

W moim przypadku to by i tak nic nie zmieniło bo chociaż codzienie modle się o zdrówko dla maleństwa to wiem, że nawet jak by było chore i tak bym je kochała najbardziej na świecie.

Każdy ma swoje zdanie i je szanuje ale po tym co spotkało koleżanke i po rozmowie z lekarzem jestem na nie jeśli chodzi o testy papa.
 
No tutaj to bez względu na wiek.. Aczkolwiek chyba nie w każdym szpitalu do USG jest to badanie krwi.
Tutaj wiele rzeczy związanych z ciążą i porodem są indywidualne dla konkretnego GP, konkretnych położnych i szpitala.. Co czasami daje przykre doświadczenia jak trafi sie na każdego po kolei nie takiego jak powinien być :/
Ja na szczęscie trafiłam super- póki co. Zobaczymy jak to wszystko bedzie wygladalo 14 wrzesnia..eh ;-)
 
powiem Wam ze u nas nawet w zaleznosci od tego jaki lekarz takie badania daje - moje siostra cioteczne jest w 2 tygodnie starszej ciazy ode mnie i nie miala wykonywanych wielu badan ktore mi lekarz zlecil - ona jest z bieszczad wiec nie wiem czy to kwestia lekarza ciazy czy nie wiem czego. ja postanowilam nie wymyslac za duzo badan to nie ma 100% pewnosci a stres bedzie przed wynikiem a jak sie okaze sie cos jest nie tak to juz w ogole osiwieje chyba. Co ma byc to bedzie czekam na usg :) mam nadzieje ze bedzie wszytsko ok!!! Musi!!
ugotowałam fasolke - jest pyszna, nie wyszla mi taka dobra chyba jeszcze nigdy!
a właśnie dziewczyny przechodziałm teraz koło lumpka i weszłam na chwile i oczywiscie poogladałam ciszki dla dzieci i zobaczylam ze wisialo bardzo duzo takich pajacyków/kombinzeonow na zime - powiedzcie bo my marcowe mamy musimy chyba miec do szpitala cos takiego prawda... tylko wlasnie zastnawiam sie nad rozmiarem bo z tego co mi w okolo wszytskie przyszle ciocie trabia to przez pierwsze 4 tygodnie sie nie wychodzi raczej z malenstwem za wiele a taki maluszek rosnie przeciez szybko... były kombinezony na 56 cm a potem to juz takie wieksze i tak wlasnie zastanawiam sie jaki kupic - ktos tu pisal ze powinno sie kupowac raczej na 62... jak myslicie? BO taki nowy pajac to troche kosztuje chyba - w sumie nie wiem bo sie nie rozgladalam jeszcze w sumie teraz nei pora, a w lumpku były po 20 zł...
 
mikawiem wiem ruch to podstawa,przy pierwszej ciąży śmigałam praktycznie do końca.A tu jestem taka zmęczona.Wczoraj w aptece zakupiłam witaminki może nabiorę sił.I ten upał jeszcze...

gdyby usg 3d lub 4d miało znaczenie to pewnie nfz by refundował.Ale jest to fajna pamiątka dla rodziców ;))
 
reklama
heyka

A ktora nie chce znac płci na połowkowym i czeka na niespodzianke?

Angel opieka w uk jest świtna, maja "zdrowe" podejscie do ciazy, ja sobie z synem bardzo chwaliłam, tak bedziesz miała testy z krwi i usg refundowane, wyniki przyjda poczta... trzymam kciuki za 1 do miliona

k&m kombinezon ja kupie na 56, przeciez to tylko na marzec i kawałek kwietnia wiec po co mi 62, zaraz ciepło sie zrobi i bedzie na bluzeczke i kocyk. A po lecie ten 62 i tak bedzie za mały.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry