Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no ja nie farbuję włosów,mam proste długie cieniowane, zazwyczaj mam je spiętę w kuca lub w kok. Na codzień nie robię make-up. Tylko jak gdzieś wyjeżdżam,albo wychodzimy czy jakieśkolwiek inne spotkanko się szykuje to robię makijaż... Nie czuję się zaniedbana, jestem czysta i umyta,zazwyczaj uśmiechnięta i ubrana normalnie...nie czuję potrzeby robienia makijażu do kotleta,czy sąsiadek które zazwyczaj są zaniedbane jak cho...(realia polskiej wsi...) jak chodziłam do pracy to owszem, ale teraz gdy siędzę w domu... Powiem tak - nie uważam żebym była zaniedbana. Owszem przyznaję, mam po 1wszej ciąży sporo kilo na +, a jak zaczęłam je tracić to udało się zajść w 2 ciążę, ale myślę że teraz po 1wsze przytyję mniej no i jak już zrzucę to nie planujemy od razu następnego potomka,także trza będzie się tylko wziąć za brzuszki i jakiś bieganko,pływanie w lato na bank i będzie dobrze. Mąż uważa mnie za bardziej pociągającą niż mi się wydaje że jestem i nawet objawia oznaki zazdrości czasem hehe.No a sa wkoncu kobiety ktore nie farbuja wlosow, nosza naturalny kolor , nie robia fryzur wymyslnych , zero makijazu i teraz czy to zaniedbanie czy taki "styl bycia" ? :-)
Heh tak to jest z pozorami i ocenianiem ludzi ;-)
Obym tylko takich na swej drodze nie spotkała![]()

. Kupiliśmy też prezent mikołajkowy dla Borysa drewnianą kolejkę z torami taki mega-zestaw :-) 
a dodatkowe kg muszą być i mężowi to raczej nie przeszkadza, z resztą niemal codziennie mówi mi, że wyglądam pięknie i pociągająco... 
Na co dzień się nie maluję, bo spędzam czas w domu, i to na leżąco... ale jak wychodzę z domu to makijaż lekki i strój odpowiedni... z resztą wszyscy mi mówią że piękne wygląda, że promienieję w ciąży i tak też się czuję; po prostu jestem szczęśliwa mam w sobie to światełko i to widaća dodatkowe kg muszą być i mężowi to raczej nie przeszkadza, z resztą niemal codziennie mówi mi, że wyglądam pięknie i pociągająco...
a kremik, kąpiel, umyte włosy, delikatny make-up i schludne ubranie to nie jest dla mnie jakieś tam dbanie o siebie tylko norma...
gdybym biegała co 2 tygodnie do kosmetyczki, co 3 tygodnie do fryzjera, i 3 razy w tygodniu na aerobik to powiedziałabym, że zaczęłam o siebie dbać... a tak to po prostu normalnie funkcjonuje :-)
Ale miło jest..
Z lampą je przyciemnia mocno, bez lampy rozjaśnia do pomaranczu
Zupelnie inaczej wygladaja na zywo... Musialabym znowu na plazy przy bezchmurnym niebie w sloneczku walnac se fote by oddac ich kolor a tak..No i nie ma porownania z tym jak fryzjerka mi je ulozyla :-( nie wiem sama juz co robic z nimi, takie siankowate na koncach sie czasem wydaja :/

