V
villandra8
Gość
Jak czytam wasze relacje to wiem jedno - po tabletki anty juz chyba nie sięgnę 
Ja miałam zawsze mega regularne cykle (bardzo krótkie z długim i obfitym krwawieniem, ale mogłam ze sporym wyprzedzeniem obliczyć kiedy będzie ciotka), potem brałam cilest, jakaś przerwa no i Diana... Miałam jedno odstawienie na 3 m-ce i znowu (w sumie łącznie jakieś 4,5 roku samej Diany). Po odstawieniu cykl regularny, ale dłuższy i krótsze krwawienie...
I też tu upatruję przyczyny roku bezowocnych starań (z kalendarzem i stałą kontrolą). Ale to właśnie to, o czym nikt nam nie mówi: że działaniem ubocznym anty może byc ich długotrwały wpływ na nas po ich odstawieniu - nawet do kilku lat (ja odstawiłam 3 lata temu i dopiero krótko przed ciążą wróciły mi "moje" stare okresy, więc cos w tym chyba jest...

Ja miałam zawsze mega regularne cykle (bardzo krótkie z długim i obfitym krwawieniem, ale mogłam ze sporym wyprzedzeniem obliczyć kiedy będzie ciotka), potem brałam cilest, jakaś przerwa no i Diana... Miałam jedno odstawienie na 3 m-ce i znowu (w sumie łącznie jakieś 4,5 roku samej Diany). Po odstawieniu cykl regularny, ale dłuższy i krótsze krwawienie...
I też tu upatruję przyczyny roku bezowocnych starań (z kalendarzem i stałą kontrolą). Ale to właśnie to, o czym nikt nam nie mówi: że działaniem ubocznym anty może byc ich długotrwały wpływ na nas po ich odstawieniu - nawet do kilku lat (ja odstawiłam 3 lata temu i dopiero krótko przed ciążą wróciły mi "moje" stare okresy, więc cos w tym chyba jest...
teraz przygotowania do śiat jeszcze parę spraw do załatwienia i czas szybko leci
) ale podziękowałam...
tylko, że mam nie panikować jak się nie rusza, bo moze śpi