reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Hej, Ciężarówki.
Okna se darujmy, lepiej powspominać chwile okołotestowe:) Dzięki za wszystkie opowieści.
Ja też zawsze dziękowałam na propozycję antykoncepcji, na szczęście nie musiałam jej wcinać leczniczo.
Npr mnie prowadził zarówno w momentach nieplanowania dzieciaka, jak i potem, kiedy planowaliśmy.
Więc u mnie jakichś krwiożerczych opowieści nie będzie - oprócz czekania, czy tym razem trafiliśmy w odpowiedni moment . Trafiliśmy dwa razy, teraz jest ten udany :)
 
A ruchy czuję najmocniej rano - mama, jeść!!!! - wtedy jest około 10 kopnięć na 5 minut... i wieczorem - no , wreszcie sala gimnastyczna się nie giba - i w 10 - 15 minut jest 10 ruchów. A ma być 10 w ciągu godziny - takie mam z e-maluszków porady.
 
cześć Dziewczyny
ktoś tu ostatnio mówił, że cisza na forum, że marcówki przygotowują się do Świąt... ja wchodzę a tu ponad 20 stron do nadrobienia... no chyba nie dam rady wszystkiego
napiszę tylko, że Bozienka i inamorate to dzielne kobiety, a wszyscy durni faceci niech się schowają...

dołączyłam do przeziębionych i znowu łykam moją czosnkowo-cytrynowo-miodową miksturę
poza tym udało mi się posprzątać pokój (jeden)
przyszła dzisiaj paczka z fotelem i mężu go skręcał, a ile się przy tym usapał, ustękał, ugadał to jego... powiedziałam mu, że gdyby to miała zrobić kobieta to bez gadania wzięłaby i poskręcała, a chłop to zawsze swoje musi wyjęczeć; wcale mnie nie dziwi, że faceci prowadzą wojny po 30 lat, zamiast załatwić sprawę raz dwa np. się dogadując... nie, no przecież trzeba sobie przerwę zrobić, piwka napić, pomarudzić, że coś do czegoś nie pasuje... wrrr :crazy:
ale fotel jest
 
oj zahaczyłam o poprzednią stronę i przypomniały mi się wszystkie testy ciążowe jakie zrobiłam... powinnam dostać kartę stałego klienta za ilość wykupionych testów... nawet już znalazłam swój ulubiony
co miesiąc były testy i po teście test sprawdzający, a po teście sprawdzającym sprawdzający test testu sprawdzającego... jak na początku lipca zrobiłam kolejny i zobaczyłam drugą kreskę bladą, to się ucieszyłam i równocześnie wystraszyłam, że znów się nie uda... więc powtarzałam testy 2 razy dziennie czy aby na pewno ta druga kreska nie znika... potem zrobiłam betę, potem drugi i trzeci raz...
a potem wylądowałam w szpitalu ale póki co jest dobrze i dziękuję Bogu za to
 
Perelandra ale się uśmiałam z Twojego męża :-D:-D:-D No chłopy to jak dzieci - jak coś nie wychodzi, to od razu w płacz ;-) Ale najważniejsze, że osiągają cel (kiedyś tam, jakimś sposobem)


Ja okna pomyłam (ale na spokojnie, więc jeszcze nie wszystkie); za to zaczęłam sobie kombinować z ozdóbkami, co wprawiło mnie w lepszy humor. Ale nawet najlepszy humor nie odgoni niestety senności, mordka się drze, dlatego pomykam zaraz spać.

Wyśpijcie się kochane i śnijcie o przyjemnych rzeczach, a rano wstańcie wypoczęte i pełne pozytywnej energii. Do jutra :*
 
Ja po 3 godzinnej pracy- zbytnio sie nie umęczyłam:-) teraz zamaista cos porobić to w necie szperam hehhee
ale zaraz id edo łóżeczka. Mąz dopiero o 24 konczy:/

Okna umył mężulek, a choinka może jutro doczeka sie zejścia ze strychu:-P


Słodkich snów brzuchatki:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry