reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Dzień doberek :-)
Ktoś u nas chyba wysypał trochę cukru pudru, bo gdzieniegdzie przebija trochę bieli, ale na dobrą sprawę bielej było, jakeśmy ściany gładzili...

Perelandra
mój też aktualnie choinkę wybiera - oby wybrał, bo inaczej dziadek się do zadania pali (czytaj: wyhachmęci jakąś w lesie na lewo - wrrr), a juz mnie dziś zdążył wkurzyć (dziadek). Bo dziś u nas śmieci jechały, kubeł od wczoraj naszykowany, na wierzchu (troszkę przepełniony) styropian po jakimś starym sprzęcie. Dziadek kubeł wystawił, śmieciara pojechała, ja patrzę, a styropian częściowo został :wściekła/y::wściekła/y::no: Pytanie czy w celach budowlanych (nic, tylko się zastrzelić na miejscu, bo tysiące razy już tłumaczyliśmy budowlańcowi, że taki styropian to se może i tym razem też była o ten konkretny dyskusja: że do wyrzucenia i koniec!!!) czy może dlatego że kubeł był "za pełny i i tak by nie wzięli" (no szlag mnie trafi - to by się przyniosło z powrotem, a tak to już na pewno będzie mi zalegać przez święta - wrrrr). A wzięliby, wzięli :tak:
Mówię Wam - jak nie z jednym facetem cyrk, to drugi coś wymyśli :-D:rolleyes2:


Ale nie mam zamiaru sobie tym głowy zaprzątać - dziś myjemy ostatnie okno i szorujemy podłogi, a potem reszta ozdób i pakowanie prezentów, bo i tak muszę zapakować prezent dla babci na jutro ;-)
No i nie ma dzisiaj zmiłuj się - trzeba się wyrobić, bo jutro z rana wyjazd i powrót w piątek po południu z załatwianiem miliona spraw po drodze... Więc dziś mam zamiar :eek: zaglądać rzadko :eek:

ivi duża paczkę zdrówka ślę do Was ;-)
 
reklama
Hej Dziewczyny:)
My dzisiaj kończymy 30 tydzień:) wczoraj byliśmy na usg i wszystko w porządku, troszkę odetchnęłam, bo ostatnio jakoś tak mało się dzidzia ruszała w brzuchu.
W szkole rodzenia mieliśmy wczoraj "wigilię", więc pojadłam śledzi i pól nocy miałam mega zgagę, a śledzie jadłam drugi raz w życiu, bo ich solidnie nigdy nie cierpiałam, ale wczoraj pół dnia chodził za mną ich smak;)

poza tym, wpadłam w wir świątecznych wypieków i przygotowań, dzisiaj wielkie pieczenie pierników, a na balkonie czekają już ciasteczka i krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami śliwkowymi, której zdjęcie wysyłam Wam dla smaku:)
Zobacz załącznik 418417
 
Dzień dobry:)

Ja tak sobie czytam i zazdroszczę Wam tego śniegu, a właśnie wyjrzałam za okno i u mnie śniegu po kostki :tak:
Ivi dużo zdrówka dla małego:tak:

Trzeba się chyba za jakieś porządki wziąść. Wczoraj się trochę zdenerwowałam, bo moja bratowa stwierdziła, że najlepiej zrobić prezenty tylko dzieciakom i spokój :szok: Wszystko ok tylko ja już kupiłam wszystkim, a w dodatku moja córcia jeszcze w brzuchu więc nikt jej pod uwagę nie bierze :wściekła/y:

Nie wiem gdzie te tradycje zanikają, ja tam miałam frajdę z biegania z biegania za prezentami :tak:

No nic życzę Wam owocnego sprzątania :laugh2:
 
Inamorate - fakt troszke nie fair - takie rzeczy ustala się wcześniej :sorry: u nas prezenty sa kupowane tylko dzieciakom ale to ze względu na stan finansowy - My ledwo zipiemy, rodzice też, siostra i brat dobrze się mają - ale sis Wigilię na ponad 20 osób robi więc... jakby miała każdemu kupic i pod choinkę wsadzić to też kupa kasy - nawet sam papier na 20 prezentów plus wstążeczki i gwiazdeczki to już suma spora :sorry: ja też zawsze kochałam dawać prezenty :-) w tym roku mam nadzieję od męza dostać Misia z akcji "podaruj misia" na nic bardziej konkretnego i tak nie ma kasy - Miś będzie pierwszym Misiem Zuzanki a ja przy okazji pomogę chorym dzieciakom :-):-):-)

Amandla gdzie Ty była Kobietko??? Powiedz jak Mąż po nartach??? :-)
 
Dzień dobry. Jeszcze w piżamce, popijam herbatkę i próbuje poczytać Was troszkę. U nas śniegu brak, nawet mrozu nie ma. A pogoda na świeta ma byc nawet do +8 i deszcz :wściekła/y: po prostu super:wściekła/y:


Amandla super że wszytko dobrze, a na te pierniczki narobiłaś mi wielkiej ochoty:tak:

Villandra nie denerwuj sie zbytnio na dziadka:-) Miłego pakowania prezentów:-)
Kasiulka ja też musze dziś ogarnąć domek, tylko że ja na 15 do pracy idę:wściekła/y:

Kasiurek mam nadzieje że synuś dął ci odpocząc troszke i leżysz sobie:-)

Doris wszystko sie uloży, trzeb abyć dobrej myśli. A ja też non stop bym spala, lub leżala i nic nie robiła.

Ivi zdrówka dla Tymka
 
Dziewczyny czy was w nocy również nogi bolą?? Ja to normalnie o dzisiaj co chwile się budziłam bo mi drętwiały i bolały łącznie z tyłkiem :/ ehhh
u mnie też sniegu trochę na trawniku ale tak tylko delikatnie przykryło, wczoraj teściowa mi przyleciała z hiszpanii bo tam pracuje, mąż w pracy i muszę z teściami siedziec ehh jakoś tak głupio :/
U mnie okno umył mąż a resztę teść bo ja powiedziałam że nic nie robie bo mnie wszystko już męczy :/
zbieram się za ogarniećie siebie, zdrowia dla Was wszystkich i dla Waszych dzieciaczków tych poza brzuszkiem i w brzuszku :)))
 
_Lina, po pierwsze padł mój laptop, więc korzystam z mężowego w wolnej chwili:), pod drugie jakoś ostatnio więcej się dzieje w pracy i w domu przed świętami, więc nie mam zbyt wiele czasu na śledzenie forum:)

mąż po nartach szczęśliwy, bo.... już wrócił do domu:D generalnie było OK, ale bez zachwytów, ale przynajmniej mam zapas czekolad Lindta na najbliższe pół roku:D

dzisiaj ubieramy choinkę i pierwsza tura pierniczenia, jutro przychodzi do mnie siostra z dzieciem na wielkie lukrowanie, więc dzisiaj muszę uruchomić produkcję, a ciasto leży już od końca października, więc pewnie pachnieć w domu będzie mocno świątecznie;)
 
lastpetunia współczuję!!!!!!!!!!!! Jak bym miała z teściową siedzieć bym lekarza wymysliła i pojechała gdzieś do jakiegoś kina, galerii albo swojej mamy :-):-):-) z nią bym nie wytrzymała nie ma nawet opcji !!!!!!!:-):-)

Amandla no to dobrze... Jak fajerwerków nie było to chociaż Tobie nie jest aż tak żal... albo specjalnie tak mówi, żeby przykrości nie sprawiać dobry Mąż... ale masz fajnie :-):-):-) tyle pysznych czekoladek :-):-):-):-) podziel się miesięcznym zapasem :-):-):-):-)
 
_Lina no właśnie wcześniej było mówione, że każdy każdemu więc się przygotowywałam jakiś czas do tego bo 11 prezentów to też nie mało tym bardziej, że ja sama :eek: no nic przeżyję, przynajmniej się wykazałam, że sknera nie jestem, bo u mnie w rodzinie jakoś na brak kasy narzekać nie można chodzi bardziej o chęci :eek:

Ja lubię nawet pierdółki liczy się gest i moja mama od dziecka mi to powtarza i wiem, że też zrobiła wszystkim prezenty choć mi się zgarnęło najwięcej bo do łóżeczka i wózka dla małej mi dołożyła a to ciuszki co chwile jakieś kupuje i nie wiem co ja bym bez tej mojej mamusi zrobiła:rofl2:
 
reklama
inamorate, i masz rację, prezenty tylko dla dzieci to jakaś mega bzdura:D mam nadzieję, że uda Ci się przeforsować wersję dla wszystkich:D u nas na Mikołaja i na gwiazdkę prezenty muszą być, a ci najstarsi się najbardziej cieszą:D w końcu tak mało mamy okazji by sprawiać sobie gremialnie przyjemność:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry