reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Wiecie co tak sie napalilam ze i ja wywalilam wszytskie ubranka upiore najpierw te ktore mam do szpitala i na pierwsze dni w domu zaraz lece pralke nastawiac tylko wlasnie mam pytanie czy dodawac plyn do plukania tkanin??i czy moze byc takie ktorego uzywamy np do swoich bo chyba nie slyszalam o takim dla dzieci co prawda bialy lenor i chyba silan z tymi dziecmi na etykietce:-)
 
reklama
patrzę kobietki szaleja z przygotowaniami hihihihiih
ja prałam w tym samy co dla siebie czyli vizir do płukania własnie lenor i silan tylko płukanie na 2 razy i tyle,białe w 90 stopniach a kolor 60 lub 40 stopni

ja juz tez bym się wzięła za pranie,ale nie mam miejsca jeszcze i muszę czekac do lutego az zakupimy meble
 
hej - ja prać będe dopiero w lutym... nie mam proszku dla dzieci wiec... jak narazie i tak te wszytskei uzywane ciuszki mam poprane w naszym proszku vizir sensitive i leza uprasowana nawet wiec jakby cos sie stalo to brudne nie sa... a nowe tez mam zamiar prac recznie przynajmniej narazie mam taki zamiar.

A ja wczoraj spac nie moglam a nie chcialam juz kompa wlaczac a tu takie wiesci - super ze wszytsko ok z malutka!!!
 
tunia - ja nie dodaję, ale jestem na tym punkcie lekko walnięta.. Ja wszystko, z czym maluszek będiz emiał kontakt przez pierwsze 3 miesiące, piorę w proszku dla dzieci (jelp) bez żadnych ulepszaczy., Wszystko, to znaczy posciel, ubranka, wyściółka wózka, kombinezony, MOJE UBRANIA, koszule nocne, staniki itd.
 
A ja zapomniałam, że mam dziś kolędę - właśnie do M zadzwoniłam, że z pracy grzecznie i szybko do domeczku :-):-) idę się ogarnąć, potem ogarnę pokój a potem ostatni przegląd rzeczy, zakup silana do płukania i pranko, pranko :-D:-D:-D:-D
 
A ja w tym mleczku Lovela mam tych probek chyba z 5 to najpierw to wykorzystam a juro kupie juz to pelno wymiarowe mleczko.
ivi w takim razie ja tez nie bede plukac pozniej bede sie tylko martwic czy sie dzidzia uczuli czy nie dzieki:-)
 
o matko to WY już pierzecie? a nie boicie się że to tak szafą i kurzem przejdzie? Jesteście niesamowite:-D
i już doczytałam że co niektóre się już pakują:szok: dobre jesteście:-D
to ja mogę się pochwalić,że kupiłam torbę i kosztowała mnie całe 34zł:-) taką małą sportową. A jak weszłam do sklepu to facet jak usłyszał,że do szpitala to mi wieeeelką podróżną pokazuje,a ja "Panie ja nie jadę na Karaiby tylko do szpitala urodzić dziecko:-D" ale miał minę:-D twierdził,że inne baby biorą największe torby a nie najmniejsze.... myślę,że się zmieszczę w tą moją:tak: ale mimo gróźb przedwczesnego porodu, to jeszcze nawet nie pomyślałam,żeby się spakować:no:
16 stycznia mam wizytę i dowiem się może w końcu kiedy niby mam rodzić <jak któraś nie pamięta to chyba mam termin mc wcześniej...> i wtedy zdecyduję kiedy się pakować. Myślę,że ok 34 tyg się spakuję bo martwi mnie ta moja miekka szyjką i rozwarcie. Ale jeszcze tyle muszę wytrzymać i już:tak:
 
Lina ja prałam wszystko w 60 stopniach oddzielnie same białe , a oddzielnie lekko kolorowe :tak:
Dodawałam też płyn do płukania .
Teraz chyba będę prała bez płynu do płukania :rolleyes2:

Inamorate mnie się wydaję że jak się pierze ręcznie to się tak dobrze nie wypłuka jak w pralce ... ale mogę się mylić ... A najważniejsze właśnie dla takiego maluszka to dobre płukanie żeby było jak najmniej detergentów ;-)

Ola
zbiorowe pranie na nowy rok opanowało forum :-) Ja też się wstrzymuję jeszcze ,16 mam wizytę i zobaczę co i jak, i wtedy tak jak Tunia najpierw powypieram te rzeczy do szpitala a potem resztę :tak:
 
reklama
Ależ jestem skołowana :confused::errr:
Wczoraj jakoś wyłączyła kompa, nie zaglądałam już do Was, wieczorem jeszcze się modliłam za naszą Bożenkę, rano koszmary miałam a potem M mnie jeszcze wkurzył (witaj normalności) i wściekła tu usiadłam, a tu....

No zszokowana jestem totalnie i chyba (nie sądziłam, że kiedyś użyję wobec siebie takiego określenia) spanikowana lekko...

kochane, mam zaszczyt przedstawić wam malutką - dużą! - Kornelkę:-):-)

Witam gorąco Kornelkę - jest śliczna i rzeczywiście nie widać, że dużo wcześniej nie mogła się doczekać bycia po tej stronie. Najważniejsze, że sama oddycha. Z jej siłą na pewno szybko nabierze ciała, bo siły odmówić jej nie można.
Bożenko Tobie składam serdeczne gratulacje - wracaj szybko do zdrowia i pełni sił, których będzie Ci teraz bardzo potrzeba. Jestem przekonana, że szybko będziecie mogły wrócić do domu i cieszyć się sobą nawzajem. Wszystko dobrze się ułoży.



Kasiurek Ty też jesteś stale w moich myślach - wszystkie wspieramy Cię duchowo, co by Twoja dzidzia nie spieszyła się tak jak Kornelka i poczekała dłużej. Lekarze do rozmownych nie należą i to jest co najmniej przykre, ale też jak najbardziej wkurzające. Miejmy jednak nadzieję, że zapewniają Ci najlepszą z możliwych opiekę i doprowadzą Was do szczęśliwego rozwiązania o czasie.

tunia - ja nie dodaję, ale jestem na tym punkcie lekko walnięta.. Ja wszystko, z czym maluszek będiz emiał kontakt przez pierwsze 3 miesiące, piorę w proszku dla dzieci (jelp) bez żadnych ulepszaczy., Wszystko, to znaczy posciel, ubranka, wyściółka wózka, kombinezony, MOJE UBRANIA, koszule nocne, staniki itd.

ivi nie tylko Ty masz takie podejście - moja sąsiadka doradziła mi dokładnie to samo i ja się do tego zapewne dostosuję :tak:



No i właśnie - ja chyba też się wybiorę w tym tygodniu na zakupy, żeby skompletować to, czego mi brakuje. Na M w tym temacie w ogóle nie liczę. A muszę wykorzystać ostatni miesiąc, kiedy jestem jeszcze na tyle mobilna, żeby móc się samodzielnie wybrać autem do miasta, bo w lutym to już raczej nie bardzo...

No i dzisiaj się solidnie ogarniam, więc jeszcze zerknę tu i tam i zabieram się do pracy w myśl swojej zasady:
Umiesz liczyć, licz na siebie.

Do szkoły rodzenia zdaje się, też pójdę sama, bo nie mam nikogo na zastępstwo M, a ten właśnie został dzisiaj skreślony z listy kandydatów.

Miłego dnia wszystkim ;-)


edit
O! właśnie kumpela się na popołudnie zapowiedziała - super :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry