Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
no moj niby tez tak to mowi, ale ja to tez jestem jakas roztargnieta jakies dwie wizyty temu zapomnialam sciagnac majtek jak siadlam na fotelu a on do mnie w tych majteczkach to mam sobie dziurke wywiercic zeby cos zobaczyc:-d


Jadę z koleżanką - pierwsze zajęcia są gratis więc zobaczę co i jak a potem najwyżej się zapiszę - jak się da to na same ćwiczenia 
hej kobietki a ja wczoraj i dzis fakatlanie sie czuje katar padl mi na zatoki chyba bo ledwo patrze na oczy mam caly czas zalzawione, w nocy nie moglam spac az M. dzis jak wychodzil to pytal sie czy ja moge jakies leki na ten katar brac bo slyszal ze w nocy sie strasznie z nim meczylam...
a i powiem wam jeszcze fragment mojej wczorajszej rozmowy z M. wieczóe lezymy na kanapie Mały kopie gladzimy brzuch gadamy sobie i onim i pytam sie M. kiedy on cos przeczyta o dziecku zainteresuje sie jak sie nim opiekowac i co uslyszalam - ze kiedys ludzie nic nie czytali bo nie bylo ksiazek o dzieciach i internetu a ludzi sie wychowywalo, przeciez krzywdy to on mu nie zrobino zatkało mnie... i jak tu z nimdyskutowac
ja czytałam non stop artykuły, księżki o pielęgnacji dziecka, o ciąży itd a ten NIC! nawet nie pytał, jak coś zaczynałam opowiadać to widąć było że średnio słucha, jak coś mowiłam o odczuciach maluszkach w brzuszku czy coś to ten do mnie "nie przesadzaj" itd
oooj ile rozmów poważnych i kłótni w tej sprawie było.. Do tego teksty w stylu "faceci są inni, pokaż mi jednego faceta który się tym interesuje i czyta takie rzeczy itd". A ostatecznie jest super tatą
także uszy do góry! a wiedzę przemycaj mu opowiadając ciekawostki na zasadzie "Ty wiesz czego się dowiedziałam??!"
zawiezienie młodego do przedszkola zajmuje mi ok 10-15 min (3 min w jedną stronę i tylko przebranie go w przedszkolu). A dziś się okazało że mój mąż zabrał mi kluczyki do samochodu i pojechał z nimi do pracy przez przypadek!!
na nóżkach szliśmy do przedszkola, ale jak szłam młodego odebrać to już wózek zabrałam żeby dziecko mi się w środku pola nie zbuntowało że dalej nie idzie;-) w każdym razie nogi mam głęboko w p.. 
bo Tymek "kocha" swój leżaczek (mamy FP taki do 18kg i cały czas z niego korzysta) więc musimy kupić jakiś inny, bo przecież nie możemy starszakowi zabrać jego ulubiony "mebelka" tylko dlatego że się siostra ma pojawić na świecie... A bez leżaczka to sobie nie wyobrażam funkcjonowania 