reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
No to widzę dziewczyny, że mój mąż ze swoim intuicyjnym zajmowaniem się dzieckiem ma troche racji:D mówicie, ze taki leżaczek fajna rzecz, to musze też się rozejrzeć za takim, widziałam ładne fisher price, ale wydawało mi się, że to na krotko wystarcza, bo dość malutkie były, z jakimiś melodyjkami, wibracjami i innymi cudami. Możecie podrzucic jakieś linki do sprawdzonych modeli:)

właśnie przeczytałam opinie Zawitkowskiego na temat leżaczka, jednym slowem niepozytywna, ale on niewielu rzeczach wypowiada się pozytywnie ...
Witam, leżaczek jest dużym ułatwieniem? Jest załatwieniem problemu braku czasu, który możemy poświecić głodnemu wrażeń dziecku. Ułatwieniem w tym sensie - tak. Nie u wszystkich, ale u części dzieci, takie "rozwiązywanie" tego problemu powoduje opóźnienie w zdobywaniu kolejnych umiejętności - obrotów, siadania, czworakowania... Opóźnienie, nie uniemożliwienie Czasem jednak opóźnienie jest tak duże, że niemowlę "przeskakuje" kolejne etapy rozwoju, zaznaczając ich przechodzenie jedynie symbolicznie. Na przykład symboliczne zaznaczenie lub pominięcie w pierwszej fazie czworakowania... Leżenie w leżaczku "nie zabija", ani nie grozi kalectwem, ale nadużywanie (kto wie od jakiego stopnia ono się zaczyna...?) powoduje modyfikację preferencji / nawyków postawy i ruchu dziecka. Dlatego, żaden szanujący się fizjoterapeuta tego nie lubi, choć też żaden znający dzieci i rodziców, ogrom pracy i obowiązków, nie śmie zupełnie zabronić jego stosowania. W końcu to życie i trochę w leżaczku można poleżeć. Ale 2,5 miesiąca - mając na uwadze "średnią statystyczną" - to chyba trochę za wcześnie. Pozdrawiam Paweł Z.
 
Ostatnia edycja:
tunia no nie mogę :-D:-D:-D Co my byśmy zrobiły bez Twojego poczucia humoru?

hehe jakbym słyszała mojego męża w pierwszej ciaży :-D ja czytałam non stop artykuły, księżki o pielęgnacji dziecka, o ciąży itd a ten NIC! nawet nie pytał, jak coś zaczynałam opowiadać to widąć było że średnio słucha, jak coś mowiłam o odczuciach maluszkach w brzuszku czy coś to ten do mnie "nie przesadzaj" itd :-Doooj ile rozmów poważnych i kłótni w tej sprawie było.. Do tego teksty w stylu "faceci są inni, pokaż mi jednego faceta który się tym interesuje i czyta takie rzeczy itd".

Nic tylko podpisać: Monika i Ryszard :tak:
Mam nadzieję że też się ostatecznie odnajdzie w tym życiu i będzie dobrze.


A do mnie zawitał sąsiad - czternasta dochodziła, a kilka minut później przeszła burza :szok: z ulewą na początek, potem grad i śnieg z deszczem i ćmica jak o 18:00. No ładna pogoda :-) Ciekawe czy uda im się dzisiaj skonczyć ten dach? Ja smażę właśnie naleśniczki - mhmmm ale ślinka cieknie...
 
Amandla - wg nas leżaczki "do 9 kg" są do bani ;) bo szybko stają się zbędnym wyposażeniem pokoju. Dlatego Tymkowi kupiliśmy taki:
LEŻACZEK BUJACZEK FISHER PRICE ST.B.DOBRY WARSZAWA (2025528585) - Aukcje internetowe Allegro
a dla młodej patrzę na taki: FISHER PRICE LEŻACZEK BUJACZEK 3w1 0-18KG (2027802079) - Aukcje internetowe Allegro , chociaż zakochana jestem w zupełnie innym, zupełnie niepraktycznym ( bo do 9kg własnie) tiny love :-D

Tymek ma teraz dwa latka, a swój leżaczek traktuje jak ukochane krzesełko :)
 
Amadla mój Borys leżał w leżaczku od pierwszych dni życia ... Fakt nie leżał tam całymi dniami ale jak nie spał i chciałam mieć go obok siebie np w trakcie gotowania albo sprzątania to w nim leżał . Dla mnie to super rozwiązania bo taki leżaczek można postawić na stole bez obawy że dziecko się nam sturla ...
A co do rozwoju to zależy czy oprócz leżenia w leżaczku leży też na kocyku i ma możliwość ćwiczenia obrotów . :tak:
 
mini - podpisuje się obiema rękami (nogami jeszcze nie bo nadal bolą po spacerze przedszklnym:-D ) leżaczek to fajne ułatwienie, chociaż wiadomo że dziecko nie może w nim leżeć całe dnie. My używaliśmy na zmianę: leżaczka, wózka głębokiego i maty edukacyjnej. Potem doszło jeszcze łóżeczko turystyczne. Także młody miał zmieniane otoczenie a ja byłam pewna że nasz pies nie zrobi mu przez przypadek krzywdy ;)

nadal czekam na męża.. oj dziś późno na wizytę pojadę :-( z nudów jem obiad i robię chleb:-D
 
dziękuje Ivi za namiary:) zaraz sobie zobaczę te leżaczki, dla mnie tez to wydaje się być fajnym rozwiązaniem, więc pewnie nabędziemy taki sprzęt:D
Mini, pewnie, że nikt nie trzyma dziecka cały dzień w leżaczku, tak jak w maxi cosy, no ale pan Z zawsze ma odmienne zdanie na każdy temat:D
grunt to słuchac doświadczonych rodziców, u których coś się sprawdziło w 100%, a nie teoretyka
 
Nie moge Was coś dzisiaj nadgonic :-( Przemuliłam pół dnia i resztę pewnie spędzę tak samo gapiąc się tępo w ścianę :szok:
To chyba jakieś chwilowe załamanie :no:

A co do leżaczka, karuzeli i maty edukacyjnej to zostawiam pole do popisu dla cioć i wujków :tak:
 
Tunia rozbawilas mnie z tymi majtakmi mysalam ze umre ze smiechu, swoja droga co sie stalo ze pierogi twoje menu troszke sie zmienilo haha
No u nas wyglada to tak , ze ja czytam artykuly, ksiazki mieslismy razem to robic ale M jakos tak...ma czas, ale kilka dni temu uczyl sie na poduszce jak wiazac chuste wygladalo to tak milo:)wiec mysle ze spokojnie da sobie rade bo jest chetny do nauki ale oporny do czytania
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry