reklama

Polecam/odradzam

Melulu, wlasnie dlatego polecalam Glucka. Mozecie mi nie wierzyc ale posciel po Michasiu w ogole nie widac ze zniszczona. Moze jest drozszy ale warto. Przy Michasiu kupilam na zmiane z AMY i wkladalam ja tylko na czas prania, bo byl na przyklad ochraniacz tak uszyty ze w jak pasowal w szerz to wzdluz niekoniecznie. Wiec jak Gluck byl prawie ciagle w uzytku bo jak wysychal to zakladalam go spowrotem bo nie moglam na tamta patrzec.
 
reklama
Racja Melulu co do tej pościeli. Ja także byłąm zadowolona że kupiłam drugi komplet taniej (bo piewrszy mam z drewexu) - i już jak go dotknełam to jakość pozostawiała dużo do życzenia - a po praniu - wygląda jak używana
 
oj aj wyprałam na razie ta pościel z mamo-tato tylko raz i jest wszystko Ok..zobaczymy co się stanie po drugim praniu...Dobrze że mam jeszcze jedną z feretti więc będzie jak znalazł...
 
Jakiś czas temu kupiłam oliwkę Bambino do swojego brzusia i miałam zamiar kupić taką samą dla małego. Ale dzisiaj wlazłam do sklepu dziecięcego i oczywiście maniaczka bez zakupu z niego nie wyszłam. Zamiast Bambino kupiłam Nivea, jest moim zdaniem o niebo lepsza, nie jest tak tłusta, ładnie się wchłania i ma bardziej subtelny zapach.
 
ja też używam nivea dla siebie i jestem zadowolona :tak: dla młodej też będę z nivea używać - postanowiłam że kupię żel do kąpieli nivea a co drugi dzień oilatum będe używać - jednak nie chcę Jej do tego przyzwyczajać bo słyszałam różne opinie, że się tego używa jak dziecko ma problemy ze skórą - po kąpieli własnie oliwke użyję, albo balsam - ostatanio w programie mamo to ja lekarz mówił, że bardzie poleca dla noworodków balsamy niż oliwki :sorry: ale jakoś przekonania nie mam - zobaczymy jak w praktyce wyjdzie :tak: ale jakoś mam zaufanie do kosmetyków nivei - ja jestem z nich zadowolona może młoda tez będzie :-)
 
ostatanio w programie mamo to ja lekarz mówił, że bardzie poleca dla noworodków balsamy niż oliwki :sorry: ale jakoś przekonania nie mam - zobaczymy jak w praktyce wyjdzie :tak: ale jakoś mam zaufanie do kosmetyków nivei - ja jestem z nich zadowolona może młoda tez będzie :-)
A ja spróbuję wykorzystać radę ze szkoły rodzenia, żeby przez pierwszy miesiąc w ogóle dziecka nie dotykać żadną chemią. Oilatum gdyby coś się działo niedobrego, a tak to woda plus w razie potrzeby mydełko dla niemowląt. Zobaczymy, jak to wyjdzie...
A co do Nivei to mam bardzo pozytywny stosunek z dwóch powodów - raz, bo dużo osób poleca, a dwa - bo na studiach pracowałam tam na zlecenie przez dwa lata w kadrach i mi sentyment został ;-) Wtedy babki ciężarne miały tam super - jak urodziły, to dostawały od firmy ogromną torbę kosmetyków :-D
 
reklama
A ja spróbuję wykorzystać radę ze szkoły rodzenia, żeby przez pierwszy miesiąc w ogóle dziecka nie dotykać żadną chemią. Oilatum gdyby coś się działo niedobrego, a tak to woda plus w razie potrzeby mydełko dla niemowląt. Zobaczymy, jak to wyjdzie...

Nie wiem czy mam rację, ale oliatum jest bardzo tłuste i zatyka pory, skóra ma ograniczony dostęp powietrza. Mydełka natomiast wysuszają skórę. Ale w połączeniu tych obu rzeczy to pewnie się sprawdzi. Metodą prób i błędów dojdziemy do tego co będzie dla bebisiów najlepsze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry