reklama

Pomniejszamy się :)

stanęłam na 70 od dłuższego czasu i nie chce być nic mniej :sorry2: jeszcze 5 kg do wagi wyjściowej i żeby w czerwu zmieścić się w kieckę na wesele, no ale na razie nie ma się co odchudzać, żeby maluszkowi nie zaszkodzić, ale po skończonych 6 tygodniach połogu zaczynam ćwiczenia, na pewno poprawią ogólny wygląd :-):tak:
 
reklama
No cóż u mnie jak u spaczyny,70 ciekawe ile czasu będę spadała z wagi do wartości wyjściowej???? Mogę zacząć ćwiczyć ale nie mam siły:-(:-(
 
U mnie spadlo 10kg, ale wciaz chcialabym jeszcze jakies 7-8kg schudnac....Na razie tylko w kilka ciuchow wiekszych sprzed ciazy sie mieszcze, ale moje zupelnie 'normalne' niestety pewnie jeszcze troche na polkach poleza.... :((( Lipa, wakacje za pasem a tu taki 'nadbagaz' .... :wściekła/y:
 
No to muszę się podzielić z Wami moim dzisiejszym odkryciem, właśnie weszłam w moje spodnie sprzed ciąży rozmiaru 34- wprawdzie nie dopięłam guzika w pasie ale pod dłuższą bluzką nie widać, wszędzie leżą super, a wcześniej były trochę luźne, normalnie jestem w szoku, super, cieszę się jak gwizdek, hi hi.
 
gosiaczek no to gratuluje, a mnie wlasnie dobilas:zawstydzona/y: dobijaja mnie tez moi rodzice, ze dobrze wygladam i mogloby tak zostac, bo wczesniej jak szkielet wg nich...:zawstydzona/y::-)
cwiczyc cwicze, li tylko izometrycznie i sklony, brzuszkow nie, bo mi gin zabronil:-) ponoc pozniej najlepsza jest skakanka, ale z tymi mleczarniami sobie nie wyobrazam:tak: no i kolano... spacerki rzeczywiscie niezle daja w tylek i to doslownie, ale takie przyspieszone spacerki;-)
 
u mnie 61... czyli spada ale powoli... w krótkie spodnie wchodzę - były luźne teraz nie zapinam górnego guzika :D
jest światełko w tunelu :happy2:
 
Kurde, nawet od biedy zaczynam wbijac w rozm. s jesli chodzi o spodnie, ale ze o zapinaniu moge zapomniec, to jasne - gorzej, bo mnie gniota w blizne, jeszcze mnie cholera piecze, ciagnie i nie wiem co jeszcze..na razie ciazowe nie sa zle, ale te, ktore nie maja paska... lajtowe cwiczenia jednak pomagaja, jakos juz zaczynam wygladac, tylko brzuch galaretowaty mnie jeszcze straszy:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
ja widzę że ta "galareta" sie wchłania i z dnia na dzien coraz lepiej ale z 5 kg bym sie pozbyła i byłoby super jak pzred ciążą ale poszło mi w 4 liotery i brzuch wiec problem z spodniami i widze cellulit też gorszy niz przed ciąża
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry