Dori całkowicie Cię rozumiem! Ja gdybym miała wybierać kogoś zamiast męża wybrałabym chbya przyjacółkę! Wiem, że są mężczyźni którzy źle znoszą szpital i widok bliskiej osoby gdy dzieje się jej krzywda a oni nie są w stanie jej pomóc. Uważam, że mąż powinien być podczas porodu, ale tylko wtedy gdy jest w stanie znieść to psychicznie - nic na siłę! (moj przyjaciel zemdlał u weterynarza podczas sterylizacji swojej kotki - oświadczył swojej żonie, że przykro mu ale nie jest w stanie być przy niej podczas porodu).
Jeżeli poród ma być wspaniałym a nie traumatycznym przeżyciem to nie można do niczego nikogo zmuszać.
Dori a czy Twoja przyjaciółka już rodziła, czy dla niej to też będzie "pierwszy raz"?