Mamusiasynusia
Mama Mateuszka i Oleńki
Ja niedługo mam rodzić drugie dziecko. Z synkiem miałam poród rodzinny za darmo w Instytucie Matki i Dziecka, ale 6 lat temu to był chba jedyny szpital, który nie brał za to kasy, a do tego miałam farta, że sala była akurat wolna.
Teraz będe rodzić w szpitalu na Inflanckiej i tez chce poród rodzinny - cena 600 zł za sale pojedynczą, ale biorąc pod uwage baby boom w Wawce to wole zapłacic niż czekac na swoją kolej na korytarzu i do tego nie mam zamiaru słuchać jak inne rodzą, co niestety spotkało mnie jak rodziłam Matiego, bo akurat z mojej sali było przejście na ogólną pordówke. Swoją drogą to wole, aby i mnie nikt nie słuchał, bo kilka razy zdarzyło mi się przeklnąć, a potem jakoś głupio mi było patrzeć w oczy dziewczynie, która rodziła za ścianą, a leżała potem obok mnie.
Teraz będe rodzić w szpitalu na Inflanckiej i tez chce poród rodzinny - cena 600 zł za sale pojedynczą, ale biorąc pod uwage baby boom w Wawce to wole zapłacic niż czekac na swoją kolej na korytarzu i do tego nie mam zamiaru słuchać jak inne rodzą, co niestety spotkało mnie jak rodziłam Matiego, bo akurat z mojej sali było przejście na ogólną pordówke. Swoją drogą to wole, aby i mnie nikt nie słuchał, bo kilka razy zdarzyło mi się przeklnąć, a potem jakoś głupio mi było patrzeć w oczy dziewczynie, która rodziła za ścianą, a leżała potem obok mnie.
Pomimo tego, że wie mniej więcej jak to będzie wyglądać Łącznie z widokiem krwi i tym wszystkim co może sie zdarzyć nadal chce być ze mną przy porodzie:-) Czuje sie dużo lepiej i bezpieczniej z myślą, że będzie przy mnie. Ciąża to nie tylko sprawa kobiety nawet jeśli tylko ona ma dziecko w swoim brzuchu. Mój przyszły mąż jest tej samej myśli dlatego chce być przy mnie w tak ważnym momencie. Skoro razem poczeliśmy dziecko to i razem je urodzimy