• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

a wiecie, ze moja za bardZo nie ulewa. zdarzylo jej się dosłownie parę razy, zdarzylo sie rowniez zwrocic caly posilek 2 razy, ale wlasnie z ulewaniem to prawie sie nie zdarza. za to kupy idą jedna po drugiej. wczoraj przebrałam kupe, poszlam zrobić butle, wrocilam i byla kolejna kupa ;)
a na spacerze przez swieta to bylysmy codziennie po kilka godzin. święta mieliśmy w ogrodzie, wiec i mala z nami...

eh a dzis to ja chyba zaraz zasne...

edit:

dziewczyny jakie szczepienia wybrałyście, albo wybieracie?
interesuja mnie rotawirusy, próbowałyście?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja od jutra zaczynam ćwiczenia... po pierwszej ciąży pomogły dojść do formy,zobaczymy teraz...:) jestem dobrej myśli :) pozytywne nastawienie...:)

Future dobrze, że nie ulewa bo mogłaby tracić na wadze...a to, że zwróciła znaczy, że wcale nie było jej to potrzebne...:)
Ja na rotawirusy nie szczepię, bo są okrutnie drogie :/ no chyba, że coś się zmieni...jak na razie szczepię skojarzonymi z kalendarza szczepień, a do tego pneumokoki...
 
Ja bede szczepic tymi 6w1 i rotawirusy. To wychodzi niby 1200 zl za wszystko, ale widze ze Kasiulem pisze ze rotawirusy sa drogie. Na necie pisza ze niby 600 zl calosc. A ile placisz za pneumokoki? Zastanawiam sie tez nam menigokami. Jutro ide do pediatry to sie bede pytac czy warto w ogole, bo poki co do zlobka nie bedzie chodzil i tez nie bedzie mial kontaktu z dziecmi, ktore chodza do przedszkola czy zlobka.

Moj szkrabek biedny zaczal miec kolki :( Ostatnio od 22 do 4 rano nosilismy go na rekach :( A jak piernie czy kupe zrobi to normalnie swieto lasu. Daje mu espumisan. Zobaczymy czy na dluzsza mete pomoze, ale kolki to normalnie. Szczegolnie u chlopcow. A i musze sie pochwalic ze w piatek odpal mu kikucik pepowinowy :D
 
Witam:)
no niestety jeszcze jestem 2 w 1. Pojawiły się co prawda bóle w krzyżu aż spakowałam torbę:) jutro ide na ktg i do lekarza zobaczymy co się okaże:) pewnie znowu zero skurczy:)
Powiedzcie dziewczyny co się przydało w naszym szpitalu. Wiadomo koszule podkłady ręczniczki papierowe,klapki, szlafrok, co warto jeszcze spakować, co ubrać do porodu???:crazy: i jak tam z rzeczami dla maleństwa typu rożek- czy warto go brać, kremy itp. Co dają w szpitalu a czego nie:/ :no: bo kurcze torba mała na wszystkie potrzebne rzeczy:) z góry dziękuję za radę:) miłego wieczorku:-)
jak będę w szpitalu to mąż da wam na pewno znać:)
 
Do porodu dadza Ci koszule, ale lepiej wez dwie swoje bo na poloznictwie jest mega goraco i wiadomo czlowiek sie poci. Dla Malego spakowalam cala torbe osobno. Nabralam mnostwo lachow, a przydaly mi sie tylko 2 kaftaniki. Tobie radze wziasc ze 3 kaftaniki i np polspiochy, bo jak sie malenstwo grzebie w tych betach to sie rozkopuje. Rozek tez wzielam a sie okazal za twardy i za duzy. Kosmetyki dla Malego tez wzielam wszystkie, a przydaly mi sie tylko chusteczki do pupci. Szlafrok mi sie nie przydal. Raz tylko go ubralam jak szlam pierwszy raz sie kapac po cesarce, bo w tych porodowych koszulach wszystko widac :)
 
Jeżeli masz rodzi SN to proponuje skarpetki (na porodówce ciepło ale nogi marzną) i butelke z tym takim korkiem do picia... Będzie ci łatwiej się napi z takiej... Chociaż ja używałam zmoczonej gazy (namoczona w wodzie, miałam zwilżoną buzie i działała jako tłumik) Powodzenia
 
Gaja u mnie w przychodni za to co piszesz wyjdzie 1600zł plus pneumokoki za całość 720zł a to już robi się duuużżżooo....
Alicja idzie co prawda do żłobka (dostała się!!!!), od września, ale mam nadzieję, że pneumokoki jej wystarczą...na wszystko przecież się nie da zaszczepić. Łukasz przeszedł, co prawda ciężko, rotawirusa ale od tamtego momentu nie bierze go żadne takie cholerstwo!!

Kinga na porodówce jest szafa z koszulami i każdego ranka dowożą świeże, więc możesz rano sobie ze dwie wziąć i masz spokój...ale jak wolisz to weź swoją, szlafrok jak lubisz nosić to weź, ja nie znoszę ale czasem się przydaje...badania, sztućce, kubek, woda, przybory toaletowe, podkłady, podpaski (ale o to możesz prosić położne), gatki jednorazowe, telefon, ładowarka, klapki, ręcznik zwykły i papierowe, dla dziecka ze dwa pajacyki cienkie bawełniane, albo bodziaki. Rożka nie bierz, ale weź tetrowe pieluchy ze 3-4. Chusteczki do pupci, bephanten na piersi, a jak coś to przyda się do pupci, wkładki laktacyjne+staniki do karmienia 2szt. Na oddziale dają pieluszki Happy 5-6szt. na dobę, ale moja Alicja była na nie uczulona...Jakby Ci się chciało to przejrzyj starsze posty tam jest bardziej szczegółowo. Ale myślę, że to już wszystko, może dziewczynom coś jeszcze do głowy przyjdzie :)

Aaaa...weź dydusia dla maleństwa, na pewno się przyda...


Miłej nocki Dziewczyny :))
 
Ostatnia edycja:
Witam kochane:)
Dziękuję za radę, teraz już wiem co wziąć:) czyli z rożka rezygnuję:) zajmuję w torbie najwięcej miejsca:) hehhe
u lekarza byłam:) no i tak rozwarcia brak nic się nie dzieje:):-)
skurcze delikatne:) no i do kontroli za tydzień. Tyle czekamy dalej:)
buziaki
 
reklama
Heej :D
Ja urodziłam córkę 26.01 tego roku w Gorzowie. Spodziewałam się czegoś duuuużo gorszego, a było całkiem fajnie. Właściwie, to fakt, że urodziłam dziecko był i jest cudowny. Nic mi nie przeszkadzało. Miałam średnio miłe położne, za to śmiesznych lekarzy. Wystarczyło, że ja byłam miła i nie marudziłam. Tatuś dziecka był od samego początku do samego końca, bardzo mi to pomogło. Ogólnie, nie taki diabeł straszny, jak go malują :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry