No w końcu mi się udało dorwać do kąpa

mała śpi...

)
Ja dziś godzinkę chodziłam...teściowa mnie odwiedziła, wysłała na spacer a sama poodkurzała, pomyła podłogi i poprasowała :-)...także: niech żyją teściowe!

)))
Kasileum, Knga ja jak rodziłam (prawie 4 tygodnie temu) to nie było koszul na korytarzu...

( i kategorycznie kazały ubierać swoje (moja "współlokatorka" nie miała koszuli swojej i cały dzień chodziła w tej brudnej dopuki jej nie przywieźli z domu

(( ) także zależy jak się trafi...
ja bym ci radziła sporo jednorazowych ręczników i podkładów poporodowych (tych na łóżko też) mi ich sporo poszło...aaa i nie zapomnij o wodzie! bo pić się chce na maxa!
i choćbyś nic nie miała w piersiach to przystawiaj maleństwo! ja nic nie miałam, przystawiałam do jednej piersi (bo kazali dostawiać-a skoro nic nie miałam to uznałam ze do jednej jak przystawię to nic się nie stanie), a w drugiej zrobił się zastój....no i patent na zastój - liście potłuczonej świeżej kapusty! do tej pory nie wynaleziono nic lepszego...
Kasileum powodzenia na wyjeździe! Trzymam kciuki za Alunię, żeby dobrze zniosła podróż.
Gaja nas na szczęści kolki omijają (odpukać w niemalowane) ale za to mała trochę ulewa...nie zawsze ale czasami jej się zdarzy...
Future wzięłaś te 6w1 czy 5w1? ja się zastanawiam którą...a i biorę rotawirusy a pneumokoki po skończonym roku (na wskazaniu jest napisane że zalecane po 2 roku życia...)