• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

A co do szczepień, Nadia w ostatni czwartek miała już drugą, tą zespojoną.. Moja mama nalegała, żeby jej ją dać, a ja w ogóle nie jestem do niej przekonana.. Małej niby nic po niej nie jest, tylko trochę więcej spała, ale ja swoje wiem! ;D Huśta się właśnie obok mnie i patrzy na mnie znacząco, co oznacza, że pewnie zrobiła kupkę..
 
reklama
witaj Cure! miło, że jesteś z nami. moze zostaniesz na dłużej?

Kinga nie bierz cieplego szlafroka, ja mialam satynowy, taki w panterke i i tak mi bylo w nim gorąco jak załozyłam na koszule. a moja mala jak zasikała rożek, to poszlam na noworodki i z wielkim uśmiechem od Pani dostałam nowy. noworodkowe te co pracują w dzien, są nawet okej.
mi dla malej nic sie nie przydalo, bo wszystko bylo za duze. lezala w pieluszce i beciku. no przydaly sie chusteczki na pupcie i kilka swoich pieluszek, bo te 5 nie starczalo. ale chyba dlatego, ze my sie nie dzielilyśmy tymi happy, tylko jak lezały, to która potrzebowała, to brała. mialam wogole super laski na sali. wlasnie dzis się z jedną spotykam, bo kupilam jej kropelki na kolke w niemczech! eh...wspominki będą ;)

cure - nic tak nie cieszy jak zdrowa kupa prawda?
 
Zostanę ;D Myszka też miała kropelki.. 2 rodzaje. i nic nie pomagało ;D Samo przeszło. Ciepło dzisiaj, jak nie wiem. Zaraz jadę na zakupki i Nadia zostaje z tatą ;O. A co do tego, co do szpitala.. Ja wszystko miałam swoje. WSZYSTKO. Oprócz koszuli, bo szkoda mi bylo zabrudzić :D Ale tam jest zawsze strasznie ciepło. Szlafrok jak najcieńszy. Dużo podkładów i wkładek poporodowych, bo ciągle brakowało :) Nawet papmersiaki dla Małej miałam swoje, bo na te szpitalne była uczulona. Ubranka ledwo na styk, te najmniejsze, a Myszka urodziła się 3.300. I najważniejsze, to mieć kogoś do pomocy, kto pomoże przy dziecku, żeby można było się wyspać choć troszkę, bo położne też nie mają czasu zajmować się każdym dzieckiem. I pomoc w kąpieli samej siebie, bo ciężko się schylić ;D Chociaż ja sama dałam sobie radę, ale przyjemniej byłoby z kimś ;> I nie można bylo zakładać gatków poporodowych, ani podpasek. I dobrze, bo szwy ciągną :D
 
Hej Cure :)
Ja rodziłam moją małą pięć dni po Tobie :) Też jestem zadowolona z opieki w szpitalu :) Na szczęście nie byłam nacinana, więc nie miałam problemu ze szwami :D

Kinga ja też rano byłam u lekarza i nic, a wieczorem na porodówce wylądowałam :D

Ale dziś nachodziłyśmy, ze cztery godziny :) Jutro czeka nas wyprawa do Środy...ciekawe jak Alicja ją zniesie??!!

Buziaki dla Was i dla Maleństw :***
 
O.:D
Ja Myszkę urodziłam równo tydzień po terminie :D Chodziłam na ktg do szpitala od 36 tygodnia ciązy, aż w końcu lekarz mój uznał, że wypadałoby, żebym już urodziła :D I na oddział przyjął mnie taki delikatnie mowiąc nieprzyjemny lekarz, pobudził Małą i poszła! 7 h i po sprawie :D
Byłam dzisiaj 4 h w mieście na zakupach- klękajcie narody :D Po ciązy zostało mi przyzwyczajenie do ogroomnych ciuszków. No i jutro jeszcze zakupy dla Malej.Myszka ma 3 miesiące i muszę jej już zakładać pampersy 3-ki. Waży prawie 7 kg :D i ma z 70 cm. Ciuszki ma na 68, bo te na 74 sporo za duże. Dziwnie tak jakoś.
 
No w końcu mi się udało dorwać do kąpa :) mała śpi... ;))

Ja dziś godzinkę chodziłam...teściowa mnie odwiedziła, wysłała na spacer a sama poodkurzała, pomyła podłogi i poprasowała :-)...także: niech żyją teściowe! :))))

Kasileum, Knga ja jak rodziłam (prawie 4 tygodnie temu) to nie było koszul na korytarzu... :(( i kategorycznie kazały ubierać swoje (moja "współlokatorka" nie miała koszuli swojej i cały dzień chodziła w tej brudnej dopuki jej nie przywieźli z domu :((( ) także zależy jak się trafi...
ja bym ci radziła sporo jednorazowych ręczników i podkładów poporodowych (tych na łóżko też) mi ich sporo poszło...aaa i nie zapomnij o wodzie! bo pić się chce na maxa!
i choćbyś nic nie miała w piersiach to przystawiaj maleństwo! ja nic nie miałam, przystawiałam do jednej piersi (bo kazali dostawiać-a skoro nic nie miałam to uznałam ze do jednej jak przystawię to nic się nie stanie), a w drugiej zrobił się zastój....no i patent na zastój - liście potłuczonej świeżej kapusty! do tej pory nie wynaleziono nic lepszego...

Kasileum
powodzenia na wyjeździe! Trzymam kciuki za Alunię, żeby dobrze zniosła podróż.

Gaja nas na szczęści kolki omijają (odpukać w niemalowane) ale za to mała trochę ulewa...nie zawsze ale czasami jej się zdarzy...

Future wzięłaś te 6w1 czy 5w1? ja się zastanawiam którą...a i biorę rotawirusy a pneumokoki po skończonym roku (na wskazaniu jest napisane że zalecane po 2 roku życia...)
 
Aga-narazie wzieliśmy 3w1, te za 200zl, a za 6 tyg bierzemy te 3w1 i rotawirusy za 550. choć nie jesteśmy chyba przekonani. no ale mysle, ze tak, bo po co mala ma się później męczyć.
szczepienie zniosla dzielnie. po kilku lezkach i krzyku, przytuliła się do mamuni i uśmiech się pojawił na 2 sekundy. dzielna baba!
tak w zasadzie to dobranoc, bo skoro zasnął mój bąbelek, to i ja ide :*
 
hejka:)
dziewczyny dziękuję za rady:) koszule mam 2 do karmienia, martwiłam się głównie w czym tu rodzić, bo szkoda takiej nowej do porodu. a te podkłady poporodowe na łóżko to gdzie kupowałyście??:)
słonecznego dnia:)
:-)
 
reklama
kinga mi do porodu dali szpitalne wdzianko ;-) 3,5 roku temu...
jejku dziewczyny ja chce juz miec mala przy sobie a nie w sobie :sorry2:
jeszcze minimum 2 tyg musze wytrzymac :sorry2: co by pelen 8 miesiac byl :sorry2:
Jakos pierwsza ciaze lepiej przechodzilam :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry