• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

reklama
kasiulem - alutka śliczniutka tfu tfu sie robi. Ale już prawie 3 miesiące, to fajnie, że juz powoli poznaje wszystko! moja narazie skupia się na czerwonej grzechotce ;) ale wczoraj zauważyłam, jak zaczęłam ją nagrywać kamerą, a mamy czerwoną, to też się patrzyła i wodziła oczyma za moją ręką...]

gaja - ja tez bylam bardzo przeciwna smoka, a teraz, jak są kolki, to jedyny ratunek. jak nie ma smoka, to mnie ciumka, siebie, pieluszke, ubranie, prześcieradlo...OMG!
Helenka nic nie gorączkowała. przez pol dnia byla rozdrażniona nieco, ale potem w nocy przespała ponad 6 godzin. ale za to pieluszka miala ze 20 kilo jak sie obudziła ;)
 
Kasileum Alunia cudo! :) jaka już panna...śliczna! :**

Gaja ulewa w sumie mało 2-3 razy się zdarzyło że poszło jak z "karszeru" a czasami prawie nic... :/ także już sama nie wiem, wydaje mi się że ja się do tego przyczyniam...bo ona podczas jedzenia zawsze zrobi kupkę a ja ją od razu lecę przebierać (jak tylko skończy jeść) nie wiem co lepsze...żeby leżałam z kupką cz żeby jej się ulało... :/
Super że mały zdrowy! gratulację!
My w przyszłym tygodniu idziemy na bioderka, mam nadzieję że będzie dobrze...(Idę do tej mojej przychodni Stilonowskiej, prywatnie i nie ma kolejek - podobno - zobaczymy :).

Kinga i Larvunia czekajcie cierpliwie...jeszcze zatęsknicie za czasami kiedy byłyście w ciąży :))) ja pierwsze tygodnie po porodzie, czasami chciałam się pogłaskać po brzuszku, a tu nie ma brzuszka....:-D no i faktycznie czas zaczyna lecieć jak szalony! dopiero co rodziłam a tu już 4 tydzień ma mała!...
 
Aga wydaje mi się, że jak troszkę z kupką poleży, to będzie to mniej nieprzyjemne, niż jak się uleje...
Alicja też jak się najadła i zaczęłam coś przy niej kombinować np. przebierać, to od razu, siup i ulane, teraz staram się tak nie robić i nie ma problemu :)
 
Aga ja tez zawsze czekam az sie odbije. podejrzewam ze ulewanie jest malo przyjemne. A kupka chwile moze zaczekac. Mi w szpitalu polozne mowily zeby nigdy odrazu po jedzeniu nie przebierac, bo musi sie odbic i niepotrzebnie sie dziecko rozbudza. Chociaz inne mowily ze po cycu nie musi sie odbijac.
 
Uuuuu....jaka cisza!! Wszyscy świętują majowo :)
My już po spacerku, ale wolałabym raczej cofnąć czas... Mój Młody tak się wyłożył na rowerze, że myślałam już o wzywaniu karetki!! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale wygląda jak siedem nieszczęść :(

Miłego weekendu Kobitki!! :*
 
Kasileum jejku a byłaś z nim u lekarza? biedna, na pewno strachu się najadłaś :/....współczuje, mam nadzieję że szybko się zagoi, ucałowania dla Łukaszka :***

dzięki kochane za rady muszę faktycznie odczekać...gaja masz rację po cycu nie musi odbijać...ale czasami beknie jak stara...:-D nawet już wiem kiedy chce odbić, bo wtedy jak ją odłożę to wścieka się mocno... :)))
my już wykańczamy paczkę jedynek (już są trochę przymałe, ale chcę je zużyć, bo mała czasami potrafi wybrudzić 4 pampersy na jednym przebieraniu ;))) a 2-jek mam 9 paczek :-D, ostatnio znowu w Tesco była promocja na PAmpersy.
Pępek nadal nie odpadł...powoli tracę nadzieję, że w ogóle to nastąpi...;-) a na dodatek mała preferuje leżenie na jednym boku ciągle ją przekładam żeby jej się przykurcz nie zrobił, ale wścieka się i wraca na swój bok (ale jak śpi to jej łepek przekręcam i śpi na tej stronie :)

Miłego weekendu majowego!!!
A jak tam plany? wyjeżdżacie gdzieś?
My chyba w domku, albo jakiś dziadków odwiedzimy....
 
nie martw sie agus, na pewno odpadnie pępuszek. przecież jej nie zostanie haha ;*
ja dzis sie spotkałam z larvunia...i pewnie jeszcze sie spotkam w ten weekend dlugi, bo zyc bez niej nie moge haha
 
reklama
Moja Mała też zawzięcie leżała tylko na jednym boku :) I trochę miała spłaszczoną głowę w tym miejscu, ale już nie widać. Poza tym, ma tyle włosów, że ciężko było to zauważyć. I Myszka ma 3 miesiące i nadal ma w nosie zabawki. Nie ma, jak mama :D Zabawki nie robią do niej głupich min i do niej nie gadają. I co gorsza- nie biorą jej na ręce!
Jak się urodziła, to starałam się jej nie przyzwyczajać do bycia na rękach, ale wymiękłam po jakiś 2 tygodniach :) Nie mam serca jej nie brać, bo Mała często płacze, a przy tym robi taką dramatyczną, pełną żałości i wyrzutów podkówkę i łzy jak grochy lecą :D I nic ją tak nie uspakaja, jak telewizor w połączeniu z byciem na rękach. Wszystkiego próbowałam, ale tylko to działa, jak już całkiem się rozbryka.
I w ogóle, to od 2 tygodni trwa akcja 'ząbkowanie'. -.- Myślałam, że to będzie troszkę później, ale pediatra mówi, że tak bywa. Nadia się ślini, pcha do buzi łapki, pieluszkę, kocyk, poduszeczkę, mamy i taty ręce i ciągle się denerwuje.. I co ona wyprawia ze smoczkiem, to jest poezja :D Nie można jej już nigdzie zostawić nie zapiętą w pasy, bo próbuje siadać, dźwiga się, a jak dla pomocy daję jej palce, to wstaje na nogi, mały skubaniec i tata musi ją podtrzymywać za plecy, żeby się nie połamała.
Kurczę, nie wiem, czy jest na świecie coś fajniejszego niż swoje własne dziecko i bycie mamą :) To temat rzeka jest. ^^
No i , jak ona się fajnie śmieje! Wasze dzieci też się tak śmieją? Mała zaczęła się uśmiechać, jak miała miesiąc, a teraz to ma ciągle takiego banana, jak się do niej mówi, że aż nie można się oderwać. I próbuje się roześmiać, ale nie umie, to się zapowietrza :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry