cześć wam kochane
kasileum u mnie nocki wyglądaj tak że mała budzi się do cyca co 3 godziny i z tego je przez ok 50 min! także padam na stojąco...dzisiaj za to pospała

)) jak ją nakarmiłam o 24 to obudziła się o 4 rano a potem o 9! także jestem cała happy :-) bo w końcu czuje się jak człowiek a nie jak "cień"

piszę z małą na kolanie, bo akurat jadła i mi usnęła

muszę jej zaraz zmienić pieluszkę bo poszło kilka ostrzegawczych bąków

)))
gaja moja jak była na butli to też mało kupek robiła, a na cycu to praktycznie co zje to oddaje

. Powiem ci że jak przestawiałam z butli to był dramat, mała nie chciała za nic chwycić cyca, męczyłyśmy się kilka godzin, ona płakała tak strasznie że ja razem z nią

(( ale w końcu jak już zgłodniała na maxa to chwyciła i poszło...

))
(zadzwoniłam do położnej i powiedziała mi że jak chcę karmić piersią to muszę całkowicie wyeliminować butlę, że mała będzie się broniła, że trzeba ją "pionizować" żeby ją uspokajać, ale że w końcu głodne niemowlę chwyci cycka i zacznie ssać, no i tak było - mówiła że im prędzej tym lepiej - ja małą ostawiłam od butli 6 kwietnia).
Za nami już pierwsze werandowanie

dziś będzie następne

a jutro jak będzie ładnie to wyruszamy na spacer!!!

))
muszę chyba już małą zapisać na te bioderka...? a powiedzcie kazała wam położna środowiskowa piecuchować dzieciaczki? bo mi jedna kazała a druga stwierdziła że kiedyś się pieluchowało a teraz to już się tego nie stosuje i bądź tu mądrym
miłego dnia kochane!!! idę przebierać moją truskaweczkę

)))