reklama

Poród w Holandii 2011

reklama
Hej laseczki!!!
ja tez się nie opalam, bo nie moge wogóle na słoncu - zaraz mi slabo, poce się jak mysz...
W ogóle to się poce caly czas - i w domu, i w ogrodku i na spacerze i na zakupach....
dzis robilam zakupy jak slonica w skladzie porcelany - co chwila cos mi wypadalo z rąk i moja cora musiala sie schylać. Dobrze ze byla ze mna:-D

U mnie wlasnie przestalo padac a zaczelo grzmiec....
 
U nas był spokój. Może dziś przyjdzie, bo jakoś tak szaro, a duchota straszna.

A tak na temat: jestem jeszcze w dwupaku :-). Mała kopie, niczym mistrzyni Euro2012.
 
Hejka, ja też jestem w dwupaku i moja mała może nie tyle kopie ile obraca się według własnej osi... Efekty tego sa dośc bolesne....
U nas wczoraj trochę pogrzmiało i popadalo i dzis znow piekna pogoda. Piorę wlsanie ostatnie ciuszki dla malej i wywiuesze je na dwor - za godzine beda suchutkie.
 
Bobry.
Goraaaco!

Wczoraj polazilismy po tej burzy to myslalam ze zasne ;) akuuraaat.

Kurde,dziecko mi od wczoraj strajkuje..niby stuka cos tam ale to nie to co potrafi...a ja jak zwykle nigdy nie wiem kiedy panikowac..

Milego dnia kobietki!
 
Mgd - relax, moja też ma takie dni. Po prostu, ile można szaleć? Pewnie takie kopanie i obracanie się jest wyczerpujące i kiedyś trzeba odpocząć :-D.


Moja mnie dziś terroryzuje, aż mnie tyłek boli i spojenie łonowe :eek:. Póki co żaden czop mi nie odszedł ani nic, więc się nie martwię.
 
Astrid mi tez czop nie odszedl wczesniej.. To nie jest zaden znak ze porod sie zbliza, bo u niektorych dziewczyn czop wypada dopiero w wodami plodowymi. mi pecherz plodowy przebila polozna juz na lozku podczas skurczy, takze nawet nie wiem jak taki czop wyglada :D
 
reklama
Witam,e raz zagrzmialo ,blysnelo i na szczescie po burzy.

ASTRID ,u mnie zaczelo sie od odplyniecia wod plodowych ,a czopa to nie widzialm wcale.Takze porod u kazdej zaczyna sie inaczej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry