Z pewna doza niesmialosci chcialabym dolaczyc do zacnego grona "holenderek"
Mam nadzieje,ze mimo 244 stron tego watku (przez ktore raczej nie przebrne

) dam rade wkrecic sie w watek.
Renia, 32 lata. Pierwsze dziecie w drodze, wystarane przez okolo 3 i pol roku, w miedzyczasie wczesne poronienie.
W Holandii od 2002 roku- z przerwami

trzy lata w miedzyczasie spedzilam (razem z szanownym malzonkiem ) w UK. Wrocilismy na stare smieci niecale 10 miesiecy temu.
Mieszkamy niedaleko Leiden (Zuid-Holland) i nie mozemy doczekac sie na przyjscie na swiat naszego potomka

planowana data porodu to 20 pazdziernik.
Nie mam kontaktu z zadnymi mamami w NL, wszystkie znajome nie dzieciate tudziez nie planujace...
to tyle tytulem wstepu :-)
ciesze sie,ze was znalazlam
